Upadłość firmy w czasie COVID-19 i znaki zapytania

Gospodarka / Prawo i regulacje

Fot. stock.adobe.com/ whitelook

Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z Ministerstwem Aktywów Państwowych oraz Prokuratorią Generalną RP przygotowało regulację, która została uchwalona przez Sejm w ustawie o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Przewiduje ona, że niewypłacalność spowodowana COVID-19 nie wiąże się z obowiązkiem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w okresie zagrożenia epidemią i w okresie epidemii. Przyjęte regulacje nie są precyzyjne i budzą wiele wątpliwości - wynika z komentarzy ekspertów wypowiadających się dla aleBank.pl.

#TadeuszBiałek: uważnie obserwujemy dalsze prace rządu nad kolejnymi propozycjami związanymi z upadłością, w szczególności oczekujemy przepisów usprawniających zawieranie układu z wierzycielami #ZBP #COVID19 #Koronawirus

Ministerstwo Sprawiedliwości przypomina, że dłużnik na podstawie art. 21 Prawa upadłościowego jest zobowiązany, nie później niż w terminie 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.

Covid-19 pozwala na nieogłaszanie upadłości

Jednak termin ten na podstawie wprowadzonej zmiany nie rozpocznie biegu, a rozpoczęty ulegnie przerwaniu, jeżeli stan niewypłacalności powstał w okresie zagrożenia epidemicznego, albo stanu epidemii. Po odwołaniu stanu epidemii będzie biec na nowo.

Rozwiązanie to jest kierowane do tych przedsiębiorców, którzy byli wypłacalni przed powstaniem stanu zagrożenia epidemicznego, a których niewypłacalność jest konsekwencją okoliczności związanych z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Ma umożliwić przedsiębiorcom skoncentrowanie się na ratowaniu przedsiębiorstw, także z wykorzystaniem środków, które są udostępniane w ramach kolejnych regulacji przygotowanych przez rząd, bez potrzeby składania wniosków o ogłoszenie upadłości dla uniknięcia odpowiedzialności związanej z naruszeniem art. 21 Prawa upadłościowego.

Jak nas poinformowano, ministerstwo pracuje obecnie nad uzupełniającymi regulacjami, które w szczególności po okresie epidemii pozwolą na szybsze zawarcie układu z wierzycielami. Ponieważ samo przesunięcie w czasie obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości nie rozwiązuje problemu możliwych masowych upadłości w przyszłości, wynikających z kryzysu wywołanego epidemią.

Czytaj także: Koronawirus: czy będzie można zawiesić ogłoszenie upadłości firmy?

Obawy wierzycieli

Upadłość firmy to również duży problem dla jej wierzycieli i obawiają się oni, czy wprowadzone obecnie zmiany, choć oczywiście potrzebne w związku z epidemią wirusa SARS-CoV-2 nie ograniczą ich praw.

W opinii prawnej, którą otrzymaliśmy z Federacji Przedsiębiorców Polskich, przygotowanej przez dr. Patryka Filipiaka, adwokata i kwalifikowanego doradcy restrukturyzacyjnego w Kancelarii Filipiak Babicz podkreślono, że „wakacje upadłościowe” zostały wprowadzone w Hiszpanii, Szwajcarii i Niemczech.

Jakkolwiek zrozumiałe są intencje ustawodawcy, to dr Patryk Filipiak ma wątpliwości, czy wskazane rozwiązanie nie będzie wyjęciem jednej „cegiełki” z systemu prawnego przy jednoczesnym pozostawieniu innych cegiełek, np. możliwości prowadzenia egzekucji cywilnej czy administracyjnej. Jak dodaje, brak złożenia wniosku przez dłużnika umożliwi szybszym wierzycielom wszczęcie egzekucji i zachwianie system równego i sprawiedliwego traktowania wierzycieli.

Należałoby zatem wprowadzić, albo powszechne moratorium płatnicze wraz z zakazem wszelakiej egzekucji, albo nie ingerować w system w ogóle.

Dłużnik pozbędzie się swojego majątku przed ogłoszeniem upadłości?

Jak stwierdził, przedstawione rozwiązane prawne może narazić część wierzycieli na szkodę. Dłużnik może wybiórczo zaspokajać swoje zobowiązania, a także wyzbywać się majątku.

Jego zdaniem, kluczowe jest więc udrożnienie ścieżki restrukturyzacyjnej. Sądy restrukturyzacyjne powinny rozpoznawać sprawy w trybie pilnym (kierunkowe rozwiązanie legislacyjne już wprowadzono i obowiązuje ono od 18 kwietnia, ale dotyczy wyłącznie rozpoznania wniosku o otwarcie postępowania), na posiedzeniach niejawnych, również w czasie epidemii z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa.

Samo złożenie wniosku restrukturyzacyjnego powinno skutkować zakazem egzekucji oraz wypowiadania kluczowych umów, oraz zwalniać członków zarządu z odpowiedzialności osobistej, uzupełnia mec. Patryk Filipiak.

Co zyskają przedsiębiorcy?

Ministerstwo Sprawiedliwości liczy na korzystne efekty wsparcia dla przedsiębiorców zawartych w Tarczy i jej kolejnych wersjach oraz na gotowość uczestników rynku do renegocjowania wzajemnych zobowiązań, także w drodze postępowań restrukturyzacyjnych.

Dodatkowym celem wprowadzenia przerwania biegu terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez dłużników było też zapobieżenie masowemu składaniu wniosków do sądu. Jednak w postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych większość czynności sądowych może być podejmowanych na posiedzeniach niejawnych, tak więc co do zasady w takich sprawach nie powinny występować trudności z wykonywaniem bieżących czynności.

Jak podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości, dla ochrony praw wierzycieli wprowadzono mechanizm odmiennego obliczania terminów dla dokonania czynności zabezpieczających interesy masy upadłości (tj. wydłużono okres, w którym będzie możliwe kwestionowanie czynności dłużnika dokonanych przed ogłoszeniem upadłości, jakie nakierowane były na uszczuplenie praw wierzycieli).

W zależności od tego jak będzie się rozwijać epidemia na świecie i jak szybko gospodarki będą wracały do normalnego funkcjonowania okaże się, czy wprowadzane obecnie zmiany sprawdzą się.

Zdaniem Tadeusza Białka, dyrektora Zespołu Prawno – Legislacyjnego Związku Banków Polskich bardzo ważna jest ochrona firm przed upadłością wynikającą tylko ze zdarzeń związanych z pandemią COVID-19.

-Niedopuszczenie do gwałtownego wzrostu liczby ogłaszanych upadłości powinno stanowić jeden z priorytetów działań rządu w czasie epidemii. Z tego względu tak ważne było, obok przyjęcia przepisów o charakterze pomocowym, wprowadzenie zmian z zakresu samej procedury upadłościowej, jak również innych przepisów o wstrzymaniu terminów procesowych. Zmiany te stanowią bardzo ważny element Tarczy Antykryzysowej – mówi dyrektor Tadeusz Białek i dodaje:

-Niemniej jednak już teraz sygnalizowane są nam pewne wątpliwości interpretacyjne dotyczące innych przepisów regulujących postępowanie upadłościowe, na przykład czy regulacja Tarczy wstrzymuje terminy dotyczące obowiązku zgłoszenia wierzytelności. Trzeba zauważyć, że ustawa Prawo upadłościowe zawiera szereg przepisów nie tylko procesowych, ale również materialnoprawnych, a jednocześnie rozróżnienie charakteru tych przepisów bywa nieraz bardzo trudne.

Uważnie obserwujemy dalsze prace Rządu nad kolejnymi propozycjami związanymi z upadłością, w szczególności oczekujemy przepisów usprawniających zawieranie układu z wierzycielami – podsumowuje Tadeusz Białek.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: