USA: Stopy w dół, ryzyko kryzysu w górę

Gospodarka

Biały Dom w nocy
Biały Dom, Waszyngton, USA, Fot. aleBank.pl

Rynki są przekonane, że Fed ugnie się pod naciskiem prezydenta Trumpa, który ma nadzieję, że dzięki obniżce stóp procentowych utrzyma się wzrost gospodarczy w okresie kampanii wyborczej - pisze Witold Gadomski

#SteveRicchiuto: Trzy ostatnie recesje w latach 1990–1991, 2000–2001 i 2007–2009 wynikały z baniek kredytowych, które Fed pomógł uformować za pomocą luźnej polityki pieniężnej #FED #USA

Dotychczas najdłuższym okresem nieustannego wzrostu gospodarki amerykańskiej były lata 1991-2001. Obecny wzrost trwa już 10 lat i zapewne będzie jeszcze dłuższy niż w latach 90.

Im lepiej, tym gorzej?

To co cieszy zwykłych ludzi, niepokoi ekonomistów. Im dłuższy okres nieustannego wzrostu, tym większe ryzyko, że recesja, która nieuchronnie musi przyjść, będzie głęboka. Recesja w USA, zwłaszcza gdyby była głęboka, zapewne przeniosłaby się na drugą stronę Atlantyku.

Obawa przed znacznym spowolnieniem sprawia, że większość analityków rynkowych obstawia, że Rezerwa Federalna USA obniży stopy procentowe podczas dwudniowego spotkania w końcu lipca, mimo że bezrobocie w USA utrzymuje się na najniższym poziomie w historii.

Rynki są przekonane, że Fed ugnie się pod naciskiem prezydenta Trumpa, który ma nadzieję, że dzięki temu utrzyma się wzrost w okresie kampanii wyborczej.

Krytykiem obniżki stóp jest Steve Ricchiuto, główny ekonomista w Mizuho Americas, autor książki: „Nierównowaga: Jak wielka inflacja w Ameryce doprowadziła do wielkiej recesji”. Opinie Ricchiuto są często cytowane przez najważniejsze media finansowe.

Problemem nie jest inflacja

W cyklicznie opracowywanej analizie dla klientów twierdzi on, że wyzwaniem dla Fed nie jest obecnie inflacja, która utrzymuje się na niskim poziomie, ale jakość kredytów i instytucji finansowych w USA.

Ostatnia dekada to  okres tanich i łatwych kredytów, które pozwalały zadłużać się także firmom słabszym. Znaczne środki były inwestowane w przejęcia i fuzje, które finansowano długiem.

W październiku 2018 roku dwie największe firmy ratingowe obniżyły o dwa stopnie ocenę zdolności do spłacania długu przez General Electric. Jeszcze niższy rating ma AT&T, która jest najbardziej zadłużoną amerykańską korporacją niefinansową, mającą dług 180 mld dolarów.

Wysoki i rosnący poziom zadłużenia przedsiębiorstw w USA stanowi potencjalne ryzyko dla gospodarki światowej. Jeśli gospodarka gwałtownie spowolni, dojdzie do fali bankructw w USA, która oddziaływać będzie na resztę świata.

Ricchiuto zauważa, że trzy ostatnie recesje w latach 1990–1991, 2000–2001 i 2007–2009 wynikały z baniek kredytowych, które Fed pomógł uformować za pomocą luźnej polityki pieniężnej.

Mały kryzys jest dobry?

Podobnie sądzi część amerykańskich ekonomistów, przekonanych, że płytkie recesje są gospodarce potrzebne, aby nie dopuścić do nadmiernego zadłużania firm w czasie ekspansji.

Zwolennicy powrotu do standardowej polityki pieniężnej twierdzą, że podniesienie stóp może mieć efekt oczyszczający, doprowadzając do pęknięcia baniek finansowych, zanim nadmiernie urosną.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: