Uspokojenie dzięki Ukrainie. Sporo danych makro

Finanse i gospodarka

Złoty i euro pozostają mocne. Sprzyja im obniżenie ryzyka destabilizacji na Ukrainie. Kluczowe informacja dziś o 10. Wskaźnik nastrojów z Niemiec może zaskoczyć negatywnie. Dane z Polski raczej bez silniejszego wpływu na rynek. Na przestrzeni tygodnia w centrum uwagi wstępne dane o inflacji CPI w Niemiec i strefy euro oraz wystąpienie J. Yellen przed Senatem.

Końcówka tygodnia nie przyniosła dużych zmian na rynkach. Wobec braku silniejszych ruchów na rynku międzynarodowym oraz nowych impulsów z zewnątrz, złoty zachowywał się względnie stabilnie, lekko zyskując wobec najważniejszych walut. Umocnienie polskiej waluty pojawiło się po informacji o pozytywnych rozstrzygnięciach na Ukrainie.

Wskaźniki koniunktury w poszczególnych sektorach polskiej gospodarki kolejny miesiąc z rzędu uległy poprawie. Dopiero drugi miesiąc odsetek oceniających sytuację swoich firm w przemyśle jest wyższy niż tych, którzy wskazywali na jej pogorszenie. Pesymiści w dalszym ciągu przeważają w handlu detalicznym i budownictwie, choć odpowiednie wskaźniki są lepsze niż miesiąc i rok wcześniej. Postępujące ożywienie nie wpływa jednak znacząco na wzrost wartości polskiej waluty, co sygnałem, że fala globalnej ucieczki od rynków wschodzących, z którą mieliśmy do czynienia pod koniec lutego, może się powtórzyć. Kluczowe pytanie to czy jest to bliższa czy dalsza perspektywa.

Tydzień zapowiada się znacznie bardziej ciekawie niż miniony. Opublikowanych zostanie kilka kluczowych danych, które potencjalnie mogą zmienić postrzeganie sytuacji na rynkach. Już za chwilę kilka raportów, na które trzeba zwrócić uwagę. Niemiecki instytut Ifo opublikuje dane o nastrojach wśród przedsiębiorców u naszych zachodnich sąsiadów (Ifo business climate). O tej samej godzinie Główny Urząd Statystyczny przedstawi Biuletyn Statystyczny z ostatnimi danymi makro z polskiej gospodarki za styczeń (sprzedaż detaliczna i bezrobocie). Wtorek i środa zapowiadają się względnie spokojnie, ale w drugiej części tygodnia zmienność powinna powrócić. W centrum uwagi ponownie będą wstępne odczyty inflacji CPI z Niemiec za luty. Dane ważne w kontekście posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (EBC) zaplanowanego na czwartek, 6 marca. Choć w mojej ocenie, kolejna obniżka stóp procentowych czy zainicjowanie innych działań łagodzących politykę pieniężną w strefie euro, jest w najbliższych miesiącach mało prawdopodobne, jest nadal to temat, który budzi spore emocje. A jeśli tak, może wywołać silniejsze zmiany w notowaniach walut. Niższa od prognoz inflacja odbije się negatywnie na wycenie euro, bowiem wzmoże oczekiwania na działania ze strony EBC. Przyspieszenie dynamiki cen powyżej poziomu ze stycznia (1,3 proc. r/r) jest mało prawdopodobne. Niemniej, byłoby z pewnością korzystne dla wspólnej waluty. Czwartek to również dzień drugiego wystąpienia prezes Fed J. Yellen przez Kongresem. Przedstawi ona półroczny raport nt. polityki pieniężnej przed Komisją Bankową oraz będzie odpowiadać na pytania senatorów. Żadnych nowych informacji spodziewać się nie należy. Opinie szefowej Fed to jednak zawsze wydarzenie o strategicznym znaczeniu. Piątek to już publikacje danych o PKB w IV kw. (Polska, USA), wstępny odczyt CPI dla całej strefy euro oraz wskaźniki nastrojów konsumentów w USA.

EURPLN: Złoty zyskał na wartości w piątek dyskontując pomyślny finał przemian na Ukrainie. Kurs EUR/PLN powrócił w rejon 4,15, a USD/PLN w pobliże 3,02. Już na początku sesji poznamy większość istotnych dziś informacji. Odczyty mogą ustawić rynek na najbliższe kilka godzin. Lepsze od prognoz odczyty sprzedaży detalicznej z Polski i nastrojów w biznesie w Niemczech (Ifo) będą pozytywne i dla euro, i dla złotego. W przypadku negatywnych zaskoczeń trzeba się liczyć z przeceną wyżej wymienionych walut.

EURUSD: Wspólna waluta pozostaje mocna. Kurs wciąż jest blisko tegorocznych szczytów. Wskaźnik nastrojów Ifo to najważniejsza informacja dziś. Ostatnie dane o charakterze wyprzedzającym z Niemiec zaskakują raczej negatywnie. Podobnie może być w przypadku dzisiejszego odczytu. Jeśli rzeczywiście tak się stanie, euro straci na wartości. Zakres spadków nie przekroczy jednak poziomu 1,3690. Silny opór to linia ostatnich maksimów (1,3760) i szanse jego przełamanie dziś są niewielkie.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: