Ustawa o zarządzie sukcesyjnym: kto będzie miał dostęp do konta bankowego zmarłego przedsiębiorcy?

Firma

Kobieta przed okienkiem bankowym
Fot. stock.adobe.com/Syda Productions

Dzięki nowym przepisom firma jednoosobowa nie będzie już „umierać” wraz z właścicielem. Możliwe będzie jej dalsze funkcjonowanie i utrzymanie w mocy m.in. umów o pracę zawartych z zatrudnionymi w takim przedsiębiorstwie pracownikami, zezwoleń czy koncesji. Co jednak z umowami bankowymi i rachunkiem firmowym zmarłego przedsiębiorcy? Czy bank nadal będzie prowadzić takie konto, a jeśli tak, to kto i na jakich zasadach będzie miał do niego dostęp?

Dzięki nowej ustawie #firma nie będzie już umierać wraz z jej właścicielem. #Banki sygnalizują jednak szereg problemów związanych z nowym prawem #zarządsukcesyjny #ZBP @MPiT_GOV_PL

Podstawowym celem ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, którą prezydent Andrzej Duda podpisał 25 lipca, jest zagwarantowanie ciągłości prowadzenia przedsiębiorstwa osoby fizycznej po jej śmierci, wyjaśnia Zuzanna Turlińska, radca prawny, koordynator w Zespole Prawno-Legislacyjnym Związku Banków Polskich.

– Ustawa ma zapewnić możliwość prowadzenia przedsiębiorstwa w dalszym ciągu w okresie, gdy nie jest jeszcze ustalony krąg spadkobierców czy innych następców prawnych zmarłego przedsiębiorcy, którym ostatecznie przypadnie przedsiębiorstwo, tj. gdy trwają procedury spadkowe – mówi ekspertka.

Dotychczas firma jednoosobowa wraz ze śmiercią jej właściciela traciła swój status prawny. Zmarły przedsiębiorca zostawał wykreślany z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG), a jego kontrakty, umowy o pracę z zatrudnionymi przez niego pracownikami, a także umowy z kontrahentami cywilnymi często wygasały.

Teraz ma się to zmienić. Ustawa wprowadza rozwiązania pozwalające przedsiębiorstwu, nawet w przypadku śmierci jego właściciela, zachować operacyjną ciągłość działania. Nowe przepisy stwarzają nową instytucję – zarządu sukcesyjnego przedsiębiorstwem w spadku, dzięki czemu prowadzenie przedsiębiorstwa zostaje oderwane od osoby zmarłego właściciela, zatem nawet po jego śmierci mogą zostać utrzymane w mocy umowy o pracę, zezwolenia danej firmy czy koncesje.

Ustawa wprowadza również pojęcie zarządcy sukcesyjnego, który tymczasowo, co do zasady, do czasu zakończenia sprawy spadkowej, wchodzi w miejsce zmarłego przedsiębiorcy w sprawach związanych z zarządzaniem przedsiębiorstwem i prowadzeniem związanej z nim działalności gospodarczej. Zarządca sukcesyjny będzie mógł m.in. posługiwać się dotychczasowym numerem NIP przedsiębiorcy czy korzystać z jego rachunku firmowego.

– Zarządca sukcesyjny ma za zadanie zadbać o zachowanie majątku przedsiębiorstwa w spadku i kontynuację działalności gospodarczej związanej z tym przedsiębiorstwem – dodaje Zuzanna Turlińska.

Zmiany w Prawie bankowym

Nowe przepisy, aby mogły efektywnie funkcjonować w polskim otoczeniu prawnym i spełniać założony cel, wymagały wprowadzenia zmian w szeregu innych ustaw.

– Podlegają zmianie m.in. przepisy procedury cywilnej, procedury administracyjnej w celu dostosowania tych regulacji do wprowadzenia nowej instytucji, jaką jest zarząd sukcesyjny – zwraca uwagę ekspertka ZBP.

Zmiany obejmują również Prawo bankowe.

– Został dodany art. 59c, który wskazuje, że po śmierci przedsiębiorcy bank będzie zobowiązany nadal prowadzić rachunek związany z prowadzoną przez przedsiębiorcę działalnością, jeżeli został ustanowiony zarząd sukcesyjny – mówi Zuzanna Turlińska.

Nowe przepisy zakładają również, że w okresie od ustanowienia do wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego dostęp do środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku bankowym oraz prawo wydawania dyspozycji przysługują zarządcy sukcesyjnemu.

– Mowa jest również o obowiązku niezwłocznego poinformowania banku przez zarządcę sukcesyjnego o osobach, które powołały tego zarządcę, a także o osobach, które uzyskały tytuł prawny do spadku po posiadaczu rachunku – dodaje ekspertka ZBP.

Zarządca sukcesyjny, zgodnie ze zmianą art. 92ba Prawa bankowego, ma być również uprawniony do uzyskania z banku zbiorczej informacji o rachunkach zmarłego przedsiębiorcy.

– Ma to mu umożliwić dotarcie do tzw. uśpionych rachunków, na których mogą znajdować się środki pieniężne służące prowadzeniu przedsiębiorstwa – dodaje Zuzanna Turlińska.

Co w okresie przejściowym?

Nowa ustawa wprowadza możliwość powołania zarządcy sukcesyjnego jeszcze za życia przedsiębiorcy lub po jego śmierci przez inne osoby określone w ustawie.

– Po śmierci przedsiębiorcy, do momentu uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia albo wydania europejskiego poświadczenia spadkowego, mogą tego dokonać: małżonek przedsiębiorcy, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku, spadkobiercy ustawowi albo testamentowi przedsiębiorcy, którzy przyjęli spadek, albo zapisobiercy windykacyjni, którym według ogłoszonego testamentu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku – uszczegóławia ekspertka ZBP.

W tym drugim wypadku jest więc przejściowy etap od śmierci przedsiębiorcy do ustanowienia zarządu sukcesyjnego, który trwać może nawet dwa miesiące, tyle bowiem czasu maksymalnie daje ustawa osobom upoważnionym na powołanie zarządcy sukcesyjnego.

– Ustawa wskazuje, kto i w jakim zakresie w tym przejściowym okresie może podejmować czynności związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku. W art. 14 ustawa wymienia osoby uprawnione do dokonywania tych czynności jeszcze przed uprawomocnieniem się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, zarejestrowaniem aktu poświadczenia dziedziczenia albo wydaniem europejskiego poświadczenia spadkowego. Jest to małżonek przedsiębiorcy, który ma udział w przedsiębiorstwie w spadku, spadkobierca ustawowy albo testamentowy przedsiębiorcy, albo zapisobierca windykacyjny, któremu zgodnie z ogłoszonym testamentem przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku. Tylko te osoby mogą na tym etapie dokonywać czynności związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku, ale też tylko w określonym zakresie – zastrzega Zuzanna Turlińska.

Zakres tych czynności określa z kolei art. 13 ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej.

– Wskazuje on, że w tym okresie przejściowym wymienione osoby mogą dokonywać czynności koniecznych do zachowania majątku lub możliwości prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku – wyjaśnia ekspertka ZBP.

Przykładowo ustawa wskazuje katalog takich czynności.

– Dodatkowo osoby te mogą dokonywać czynności zwykłego zarządu w zakresie przedmiotu działalności gospodarczej wykonywanej przez przedsiębiorcę przed jego śmiercią, jeżeli ciągłość tej działalności jest konieczna do zachowania możliwości jej kontynuacji lub uniknięcia poważnej szkody – dodaje Zuzanna Turlińska.

W zakresie tych czynności może oczywiście znaleźć się składanie dyspozycji do rachunku bankowego, a więc np. wykonania polecenia przelewu czy wypłaty środków z konta.

Jak potwierdzić status osób uprawnionych?

Tu pojawia się jednak problem, sygnalizowany przez środowisko bankowe, bo choć ustawa wskazuje krąg osób uprawnionych do dokonywania wymienionych w tejże ustawie czynności, to już jednak nie określa, w jaki sposób bank ma weryfikować status tych osób.

Jeżeli więc do banku w tym okresie przejściowym, o którym mowa powyżej, zgłosi się osoba, twierdząc, że jest spadkobiercą zmarłego przedsiębiorcy, który miał rachunek w danej instytucji, i będzie chciała np. wypłacić środki zgromadzone na rachunku, to nie wiadomo, w jaki sposób bank ma sprawdzić jej prawo do tego. Nie jest jasne, jakie dokumenty miałyby stanowić dowód posiadania statusu spadkobiercy ustawowego czy testamentowego przedsiębiorcy w tym okresie.

– Na tym etapie te osoby nie będą jeszcze dysponowały dokumentami potwierdzającymi ich prawa do spadku, ponieważ nie będą miały jeszcze prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku czy zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia. Wraz z uzyskaniem tych dokumentów wymienione osoby otrzymają status właścicieli przedsiębiorstwa w spadku, którym ustawa przyznaje oddzielne uprawnienia – zauważa Zuzanna Turlińska.

W takim wypadku bank znajdzie się więc w sytuacji patowej. Z jednej strony, jeżeli nie zweryfikuje takiej osoby na podstawie jakiś dokumentów, oprze się wyłącznie np. na jej oświadczeniu, to może zdarzyć się, że dopuści do pieniędzy zgromadzonych na rachunku osobę nieuprawnioną. Tym samym może okazać się, że osoby rzeczywiście uprawnione do dysponowania środkami na danym rachunku poniosą szkodę z tego tytułu. Ponadto w takiej sytuacji bank ryzykuje ujawnieniem tajemnicy bankowej.

– A na każdy bank nałożony jest przecież ustawowy obowiązek ochrony tajemnicy bankowej – przypomina Zuzanna Turlińska.

Z drugiej strony, jeśli bank wprowadzi nadmierne ograniczenia w dostępie do takiego rachunku osobom uprawnionym, domagając się wykazania ich statusu jakimiś dokumentami, których ustawa nie określa, to naraża się na zarzut utrudniania tym osobom realizacji ich uprawnień ustawowych polegających na dokonywaniu czynności zachowawczych dotyczących przedsiębiorstwa, zauważa ekspertka ZBP.

Bank ma sprawdzać zakres dyspozycji do rachunku bankowego?

Powyższy problem, związany z weryfikacją statusu osób uprawnionych do dokonywania czynności określonych w art. 13 nowej ustawy, nie jest jedynym, o jakim mówi środowisko bankowe.

Powstaje bowiem pytanie, czy bank powinien weryfikować, czy te osoby składają dyspozycje wobec banku mieszczące się w zakresie czynności dopuszczonych ustawą.

– Wydaje się, że bank nie powinien badać tego zakresu, bo jakby miał to zrobić, na jakiej podstawie, według jakiego kryterium? – zastanawia się Zuzanna Turlińska.

Ta sama dyspozycja wypłaty środków z rachunku może być bowiem czynnością, która mieści się w zakresie ustawowym, ale może też wykraczać poza ten zakres.

– Ustawa nakazuje badać to pod względem kryterium celowościowego, a nie pod względem rodzaju składanych dyspozycji w banku – zauważa ekspertka ZBP.

Istnieje również obawa przyjęcia niejednolitej praktyki przez banki w tym zakresie. Część z nich może uznać, że np. wypłata wszystkich środków z rachunku będzie przekraczała dozwolone granice ustawowe, a inny bank może stwierdzić, że nie jest w stanie ocenić, czy jest to dozwolone, czy już wykracza poza ten zakres.

Co z rachunkiem zmarłego przedsiębiorcy, gdy nie ma zarządcy sukcesyjnego?

Kłopotów nastręcza również brzmienie wspomnianego już art. 59c, dodanego do Prawa bankowego, który zgodnie ze sformułowaniem użytym w ustawie, dotyczy tylko sytuacji, gdy ustanowiono zarząd sukcesyjny. Z takiego więc kształtu zapisu art. 59c można wywieść a contrario twierdzenie, że po śmierci przedsiębiorcy bank nie prowadzi rachunku bankowego związanego z prowadzoną przez przedsiębiorcę działalnością gospodarczą, jeżeli nie został ustanowiony zarząd sukcesyjny. Byłaby to norma szczególna w stosunku do generalnej zasady, iż prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób stosownie do przepisów prawa spadkowego.

– Zarządca sukcesyjny może być ustanowiony nawet dwa miesiące po śmierci przedsiębiorcy, jeśli ten nie wskazał go za życia. I co w tym momencie? Czy bank ma przyjąć, że jeśli nie został ustanowiony zarząd sukcesyjny, to bank nie prowadzi rachunku? Tutaj też pojawiają się wątpliwości, zwłaszcza mając na uwadze, że znaczna część stosowanych w praktyce regulaminów rachunków bankowych przewiduje, że umowa rachunku ulega rozwiązaniu z chwilą śmierci posiadacza rachunku – podkreśla Zuzanna Turlińska.

Już na etapie prac legislacyjnych nad ustawą środowisko bankowe postulowało zmianę brzmienia art. 59c, która nie została jednak uwzględniona w ustawie.

– Proponujemy, aby ten przepis mówił o tym, że bank prowadzi rachunek związany z działalnością gospodarczą po śmierci przedsiębiorcy przez dwa miesięcy od dnia powzięcia wiadomości o tej śmierci. Niezależnie od tego terminu bank prowadzi ten rachunek, jeżeli został ustanowiony zarząd sukcesyjny – wyjaśnia ekspertka ZBP.

Postulat ten, a także omówione powyżej zastrzeżenia do ustawy, specjalna bankowa grupa robocza dedykowana zagadnieniom związanym z zarządem sukcesyjnym w kontekście działalności bankowej przy ZBP zawarła w liście do Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Odpowiedź jeszcze nie nadeszła.

Nowa ustawa w zasadniczej części wejdzie w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.

Udostępnij artykuł: