Uwaga na działki z oczkiem wodnym, może być kłopot z ich sprzedażą

Czysty zysk

nieruchomości, oczko wodne
Fot. stock.adobe.com/ sorokinsamara

Stworzenie małego zbiornika retencyjnego na własnej działce może obniżyć wartość nieruchomości, ponieważ Skarb Państwa ma pierwszeństwo w zakupie terenu z naturalnymi zbiornikami wodnymi - pisze o tym Witold Gadomski.

#WitoldGadomski: Jeżeli na działce zbudujemy zbiornik wodny, nie będziemy mogli jej swobodnie sprzedać #MojaWoda @NFOSiGW

Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Sulejówku namawiał do korzystania z dotacji na budowę małej retencji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w ramach programu „Moja woda”.

Czym jest oczko wodne?

Użył przy tym niefortunnego zwrotu „oczka wodne”, które miałyby powstawać według prezydenta, przy każdym domu. Takie „oczka” posiada wielu właścicieli domów z ogrodem, tyle że nie mają one nic wspólnego z małą retencją. Zwykle są zasilane z wodociągu i pogarszają, a nie poprawiają bilans wodny.

Jeżeli jednak pominiemy ten niefortunny zwrot program rozbudowy małej retencji jest od lat postulowany przez polskich hydrologów.  Mała retencja to proste sposoby na gromadzenie wody, które pozwalają zatrzymać lub spowolnić jej spływ.

Chodzi o niewielkie zbiorniki, stawy, a także rekultywację małych rzek i terenów  podmokłych. Celem jest to, by woda deszczowa nie spływała betonowymi kanałami do rzek, a stamtąd do morza, ale pozwalała zwiększyć wilgotność gleby.

Czytaj także: Najbardziej rosną ceny działek rekreacyjnych z dostępem do jeziora

Uwaga na prawo wodne

Prezydent, zachęcając do budowy małych zbiorników wodnych (bo o nie zapewne chodziło w jego wypowiedzi), nie wspomniał o ustawie z  20 lipca 2017 r. „Prawo wodne”, której niektóre zapisy powinny zaniepokoić właścicieli nieruchomości, planujących na swym gruncie obiekty małej retencji.

Artykuł 217 ustawy pkt 13 brzmi: „Skarbowi Państwa przysługuje prawo pierwokupu w przypadku sprzedaży nieruchomości obejmującej grunt pod śródlądowymi wodami stojącymi. Prawo pierwokupu wykonuje starosta w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw gospodarki wodnej.”

Czym są wody stojące opisuje artykuł 23 ustawy: „Śródlądowymi wodami stojącymi są wody śródlądowe w jeziorach oraz innych naturalnych zbiornikach wodnych niezwiązanych bezpośrednio, w sposób naturalny, z powierzchniowymi śródlądowymi wodami płynącymi.

Program Moja woda z haczykiem

Przepisy o śródlądowych wodach stojących stosuje się odpowiednio do wód znajdujących się w zagłębieniach terenu powstałych w wyniku działalności człowieka, niebędących stawami”.

W ustawie nie określa się wielkości wykopanego zagłębienia z wodą, które zostaje uznane za śródlądowe wody wolnostojące. Jeżeli właściciel nieruchomości skorzysta z programu „Moja woda” (może liczyć na dotację w wysokości nawet do 100 tys. zł) i wykopie zagłębienie, w którym zbierać się będzie woda deszczowa, to Skarbowi Państwa będzie przysługiwać prawo pierwokupu gruntu w przypadku jego sprzedaży.

Takie prawo drastycznie obniża wartość nieruchomości, a strata może być znacznie większa od pobranej dotacji.

Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego, nowelizowana kilkakrotnie w latach 2015-2019 ogranicza swobodny obrót gruntami rolnymi, przyznając w niektórych przypadkach prawo pierwokupu Krajowemu Ośrodkowi działającemu na rzecz Skarbu Państwa.

Ale nowelizacja ustawy wprowadzona w 2019 roku umożliwia każdemu (a nie tylko rolnikowi) zakup działki rolnej mniejszej niż 1 hektar. Jeżeli jednak na tej działce zbudujemy zbiornik wodny, nie będziemy mogli jej swobodnie sprzedać.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: