VIII Forum Korporacyjne: Żegnaj, globalizacjo

NBS 2009/01

Czy banki z kapitałem zagranicznym będą efektywnym partnerem dla polskiej gospodarki w okresie załamania na globalnych rynkach? Odpowiedzi szukali bankowcy, przedsiębiorcy, przedstawiciele ministerstw oraz agencji rządowych podczas VIII Forum Korporacyjnego, które zorganizowały Związek Banków Polskich i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.

Czy banki z kapitałem zagranicznym będą efektywnym partnerem dla polskiej gospodarki w okresie załamania na globalnych rynkach? Odpowiedzi szukali bankowcy, przedsiębiorcy, przedstawiciele ministerstw oraz agencji rządowych podczas VIII Forum Korporacyjnego, które zorganizowały Związek Banków Polskich i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.

– Do życia potrzebujemy żywności, wody i powietrza. Firma bez gotówki jest jak człowiek bez tlenu – umiera bardzo szybko – mówił Zbigniew Jakubas, prezes Polskiej Rady Biznesu. Sektor bankowy w Polsce dysponuje dużym potencjałem, a uwzględniając skalę kapitalizacji generuje zyski nieporównywalnie wyższe niż banki w Niemczech, we Francji czy w Wielkiej Brytanii. – Kredyt stał się bardzo drogi po pierwsze dlatego, że stopy procentowe są wysokie, po drugie – ponieważ duże banki komercyjne podniosły marże i prowizje korzystając z psychozy strachu przed kryzysem. W okresie dwóch miesięcy marże z poziomu 1 proc. wzrosły do 2,5 proc., a nawet 5 proc! To jest praktyka nie do zaakceptowania, silnie bowiem uderza w spółki nie zagrożone recesją.

Cena strachu

Według danych NBP na koniec października 2008 r. zadłużenie polskich przedsiębiorstw wynosiło 209 mld zł. Z kwoty tej około 40 mld zł powinno być zrolowane w ciągu trzech, czterech miesięcy. Zdaniem prezesa Polskiej Rady Biznesu, o ile banki odmówią prolongaty zobowiązań, sytuacja wielu firm stanie się dramatyczna. – Restrykcje przyszły ze strony zagranicznych matek naszych banków. U nich wcześniej pojawił się problem deficytu kapitału, stamtąd też pochodzą zalecenia, aby ograniczyć akcję kredytową. Dodatkowo KNF wydał tzw. miękką rekomendację dotyczącą zwiększenia wkładu własnego w kredytach mieszkaniowych. Uważam, że działanie nadzoru bankowego było spóźnione, albo przedwczesne i niepotrzebne. W Polsce udział kredytów trudnych w segmencie hipotek jest niewielki – pięciokrotnie niższy niż na rynku subprime w USA.

Od września 2008 r. wskutek braku kredytowania nastąpiło silne wyhamowywanie inwestycji mieszkaniowych. – Przychody firm deweloperskich spadły o 90 proc., a niektóre z nich odnotowują ujemną sprzedaż, ponieważ wracają do nich mieszkania zaoferowane wcześniej w tzw. systemie odroczonym 10/90. Na tym rynku pojawi się kilkaset tysięcy bezrobotnych.

– Dokąd zmierzają banki ścigając się z podwyżkami oprocentowania lokat? Można trzymać depozyty w skarbcach, tylko kto z nich skorzysta? Żaden przedsiębiorca nie weźmie w czasie recesji kredytów na 8 czy 9 proc. w skali roku. Każdy woli włożyć pieniądze na lokatę, niż stracić na inwestycji. Obawiam się, że przy obecnej skali ryzyka bardzo drogim pieniądzu gospodarka musi ostro wyhamować.

Wiemy, że nic nie wiemy

Dr Krzysztof Rybiński, partner w Ernst&Young zwraca uwagę, że wśród bankierów w Stanach Zjednoczonych ożyło wspomnienie czasów Wielkiej Depresji w 1929 r.. – Powróciło widmo robotników stojących w kolejce przed urzędem pracy. Amerykanom zajrzał w oczy strach. Rząd USA wydał już 12 bilionów dolarów na dokapitalizowanie i gwarancje dla banków. To kwota wyższa niż łączne wydatki na wszystkie dotychczasowe programy rządowe, wliczając w to plan Marshalla, wysłanie człowieka na księżyc, wojnę koreańską, New Deal Roosevelta, wojnę w Iraku i w Wietnamie oraz cały budżet NASA.

Perspektywa makroekonomiczna nie jest zachęcająca. – Można wybrać sobie ulubionego analityka i prognozę wzrostu PKB Polski – od 0,4 do… 4 proc. Tak naprawdę, wiemy, że nic nie wiemy. Nie pamiętam takiej sytuacji, a zajmuję się analizami od 15 lat, żeby w ciągu dwóch miesięcy prognoza rozwoju dla USA została zmieniona o 2 proc. Analitycy Deutsche Banku oczekują, że gospodarka Niemiec skurczy się o 4 proc.!

<...>

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: