Visa stoczy bitwę z USA o kolejną część schedy po gotówce

Bezgotówkowo / Blogi / Jan Cipiur

Jan Cipiur
Jan Cipiur Fot. Autor

Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości ogłosiło 5 listopada, że podejmuje kroki prawne w celu zablokowania przejęcia przez koncern finansowy Visa za 5,3 mld dol. firmy Plaid Inc. z siedzibą w San Francisco. Plaid uznawana jest za gwiazdę sektora fintech łączącego finanse z technologiami z najwyższej półki ‒ przypomina Jan Cipiur.

Spółka opracowała bezpieczne rozwiązania IT umożliwiające zdalne wchodzenie (za zgodą właścicieli) na różne rachunki pieniężne konsumentów amerykańskich, z których zbiera, agreguje i przetwarza informacje dotyczące wydatków i sald, weryfikując jednocześnie dane osobowe.

Plaid łączy obecnie ok. 200 mln rachunków z ok. 11 tys. placówek bankowych w USA, co stawia firmę na pozycji lidera w gromadzeniu danych finansowych.

Rynek wkracza chyba na nową drogę transakcji od banku kupującego prosto do banku sprzedawcy i karty mogą się stawać zbyteczne.

Czujność Departamentu Sprawiedliwości jest na miejscu. Prawnicy rządu USA sądzą, że innowacyjna platforma płatności oparta na takim zasobie informacyjnym, zapowiedziana przez Plaid, mogłaby zagrozić obecnemu monopolowi Visy w obsłudze płatności dokonywanych kartami debetowymi.

Zdaniem rządu, wchłonięcie nowego gracza przez molocha byłoby niekorzystne dla sektora, który straciłby szansę rozwoju, a już zwłaszcza dla konsumentów, którzy pozbawieni zostaliby wyboru.

Plaid ma bowiem w niedalekich planach uruchomienie systemu płatności dokonywanych bezpośrednio z rachunków bankowych, czyli wg modelu bank-to-bank, na podstawie wcześniej zgromadzonych informacji o możliwościach i wiarygodności klientów/płatników, z pominięciem pośredników w rodzaju Visa, chińskiego Unionpay i Mastercard oraz dziesiątków pomniejszych operatorów debetowych kart płatniczych.

Czytaj także: Visa łączy siły z fintechem Stripe, oferując płatności B2B

W pozwie skierowanym do sądu w Kalifornii Departament Sprawiedliwości przytacza wypowiedź prezesa Visy wskazującego, że przejęcie Plaid będzie rodzajem polisy ubezpieczeniowej dla koncernu wobec „groźby wiszącej nad naszym biznesem debetowym”.

Inny wysoki kierownik Visy porównał nieopatrznie Plaid do wysepki wulkanicznej na oceanie – znad wody widać tylko jej czubek, ale pod powierzchnią czają się ogromne możliwości.

Plaid łączy obecnie ok. 200 mln rachunków z ok. 11 tys. placówek bankowych w USA, co stawia firmę na pozycji lidera w gromadzeniu danych finansowych.

Koncern ocenia, że gdyby nie zdołał przejąć Plaid, mógłby stracić do 2024 roku od 300 do 500 mln dolarów. Wobec przychodów Visy, które w 2019 r. wyniosły 23 mld dolarów to niewiele, ale nie wiadomo, jakie byłyby dalekosiężne skutki potencjalnej samodzielnej ekspansji platformy Plaid, zwłaszcza że 70 proc. biznesu Visy to transakcje z użyciem jej kart debetowych oraz przedpłaconych (prepaid).

Terminale do obsługi kart Visa ma 61 milionów placówek handlowo-usługowych na całym świecie, a wszystkich kart z logo koncernu jest 3,4 mld – jedna przypada zatem statystycznie na dwoje mieszkańców Ziemi, niezależnie od ich wieku. W 2019 roku z użyciem kart Visa dokonano 185,5 mld zakupów.

Jednostkowe prowizje dla Visy i innych operatorów są minimalne, ale zważywszy na liczbę transakcji i ich łączną wartość na poziomie ok. 9 bilionów dolarów rocznie, tj. ok. 1/10 globalnego produktu brutto, rosną w dziesiątki miliardów dolarów przychodów rocznie, dając Visie 2 mld zysku rocznie.

Po upublicznieniu informacji o pozwie rzecznik prasowy Visy powiedział, że sprawa ma wady prawne, a pozew stoi sprzeczności z faktami. Podkreślił, że połączenie potencjałów Visy i Plaid zapewni  wielkie korzyści dla konsumentów. Zaznaczył, że Visa będzie energicznie bronić planowanej transakcji. Plaid Inc. na razie nie zabiera głosu.

Czytaj także: Visa i Vipps chcą wspólnie przyspieszyć rozpowszechnianie płatności mobilnych w Europie

Do odnotowania jest jeszcze, że kontrolę biznesu kart debetowych Visy i Mastercard prowadzi jeszcze Federal Trade Commision, czyli powołana już w 1914 roku potężna agencja federalna zajmującą się ochroną konsumentów i konkurencji.

W Europie podejmowana była próba uniezależnienia się od amerykańskich gigantów poprzez powołanie pod auspicjami UE europejskiej firmy ds. płatności kartowych, ale sektor bankowy nie wykazał zainteresowania i inicjatywa upadła.

Może i dobrze się stało, bo rynek wkracza chyba na nową drogę transakcji od banku kupującego prosto do banku sprzedawcy i karty mogą się stawać zbyteczne.

I jeszcze przy okazji. Plaid to po polsku szkocka krata, albo tartan. Związku nazwy z biznesem firmy od płatności nie dostrzegłem, ale szperając zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego, np. tego jeszcze, że to od „plaid” pochodzi polski „pled”…

Jan Cipiur

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: