W 2013 roku bardzo mało kredytów hipotecznych Czy obecny może będzie lepszy?

Polecamy

Jak wynika z opublikowanego 25 lutego raportu AMRON-SARFiN, potwierdziły się przewidywania, że miniony rok może być najgorszym pod względem liczby i wartości udzielonych przez banki kredytów mieszkaniowych.

Jak stwierdził Krzysztof Pietraszkiewicz prezes ZBP, miniony rok był najgorszym, jeśli chodzi o finansowanie mieszkalnictwa, od 2005 roku. Sektor bankowy udzielił w nim tylko 176 tys. kredytów o wartości 36,5 mld złotych. Jak się okazuje, nawet kryzysowy rok 2009 był pod tym względem lepszy. Powinno to być, zdaniem prezesa Pietraszkiewicza, bodźcem do opracowania długookresowego systemu finansowania mieszkalnictwa w Polsce. Takiego, który byłby atrakcyjny dla osób młodych i tworzył perspektywę zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Mógłby być to element promocji budowy substancji mieszkaniowej o mniejszej emisyjności i energochłonności. To też element racjonalizowania naszego systemu energetycznego. Choć czwarty kwartał minionego roku był trochę lepszy, to było to zbyt mała zmiana, by wpłynęła na wyniki całego minionego roku. Jak stwierdził, dr Jacek Furga, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości ZBP i prezes zarządu CPBiI pod koniec minionego roku dało się zauważyć tendencję do wycofywania środków z lokat i innych instrumentów finansowych, by ulokować je bezpiecznie w lokale mieszkalne i nieruchomości.

Mieszkania nie będą tanieć?

Jeśli chodzi o zachowania na rynku cen transakcyjnych, to obserwuje się wyhamowanie cen trwające praktycznie od 4 lat. W drugim i trzecim kwartale spadek nadal był widoczny, ale był już nieznaczny. Od tego czasu obserwuje się niewielkie wzrosty w części lokalizacji. Sięgające od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, ale też w niektórych okolicach nawet do 200 zł jeden metr kwadratowy lokalu. Według oceny dr Jacka Furgi, trudno powiedzieć, czy jest to trwalsza tendencja. Raczej w najbliższych miesiącach będziemy mieć do czynienia z efektem sondowania gotowości rynku do przyjęcia wyższych cen w zależności od typu transakcji i konkretnej lokalizacji. Potrzebny jest zdecydowany impuls, który jednoznacznie przechyli szalę nastrojów na rynku nieruchomości. Zewnętrzne czynniki, które mogą wpływać na zmianę cen (wzrost) na rynku mieszkań i nieruchomości to malejąca od trzech lat liczba nowo rozpoczynanych budów, jak i wydawanych pozwoleń na budowę dla deweloperów. Jednak z drugiej strony wyczerpuje się grupa osób, którą stać na inwestowanie w mieszkania na warunkach komercyjnych i to pomimo spadku cen, oraz obniżenia poziomu stóp procentowych kredytów hipotecznych. Tym bardziej że zgodnie z  regulacjami (Rekomendacja S), kredytobiorcy będą musieli w najbliższych latach posiadać coraz większy wkład własny. Nie wydaje się też, by program “Mieszkanie dla Młodych” MdM mógł znacząco wpłynąć na rynek, zwłaszcza w tym roku. Dopiero w marcu będzie można powiedzieć, jakim będzie poziom kredytowania w ramach programu MdM. Na pewno pilną sprawą jest budowa stabilnego systemu kas oszczędnościowo budowlanych w naszym kraju. Na pozytywny rozwój rynku nieruchomości w tym roku powinny wpłynąć dobre ogólne przesłanki ekonomiczne między innymi takie jak przewidywany spadek bezrobocia czy wzrost optymizmu.

Jeśli chodzi o strukturę obrotu, to systematycznie maleje liczba mieszkań małych kosztem większych. Pojawiają się też mniejsze programy finansowania zakupu mieszkań i nieruchomości jak oferowany przez bank BGK program “Mieszkanie na Wynajem”. Banki czekają też na uregulowanie ustawowe, oferowania na przykład takich produktów jak odwrócona hipoteka co w przyszłości może też mieć wpływ na rynek.

Bohdan Szafrański

Udostępnij artykuł: