W centrum uwagi aukcja MF 16.02.18

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Słabe dane o produkcji i sprzedaży wspierają polski dług. Dzisiaj w centrum uwagi aukcja MF.Rynek walutowy - Rynek czeka na nowe impulsy. Ani dane GUS, ani Minutes Fed nie zmieniły obrazu eurozłotego.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Rynek nadal szuka kierunku. W środę w oczekiwaniu na popołudniowe dane GUS i wieczorną publikację protokołu ze styczniowego posiedzenia FOMC eurozłoty powrócił poniżej 4,40. Impuls do umocnienia PLN dała informacja, iż MF ma przedstawić nową, poprawioną wersję ustawy frankowej. Zdaniem wicepremiera M. Morawieckiego konwersja hipotecznych kredytów walutowych powinna być dobrowolna, tak żeby uniknąć pozwów ze strony zagranicznych właścicieli banków. MF zaprzeczyło jednak jakoby obecnie przygotowywało swój projekt, co jednak nie miało już przełożenia na PLN. Do publikacji GUS złoty utrzymał “zdobyte” przed południem terytoria, pozostając w parze z euro poniżej wspomnianych 4,40.

Zgodnie z oczekiwaniami styczniowe dane realne wypadły gorzej niż publikowane miesiąc wcześniej, mocno zaskoczyła jednak skala spadku dynamiki. Jak podał GUS w ub. miesiącu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła jedynie o 1,4% r/r wobec prognozy rzędu 3,55% i 6,7% odnotowanych w grudniu. Bardzo słabo na tle prognozowanych 2,9% r/r i 4,9% r/r wcześniej prezentował się też 0,9% wzrost styczniowej sprzedaży detalicznej. Deflacja w cenach PPI pogłębiła się zaś do -1,2% r/r. Na publikację danych złoty zareagował jedynie niewielkim osłabieniem, co prawdopodobnie wynikało z faktu, że rynek oczekiwał słabego wyniku. Kurs EURPLN “uderzył” w 4,40 szybko jednak powracając na poziomy sprzed publikacji GUS. Tymczasem, słabe dane realne to wynik niesprzyjającego układu dni kalendarzowych i ustąpienia efektu wysokich wydatków świątecznych, które podbijały dynamiki w poprzednim miesiącu. Mimo słabych styczniowych wyników trudno jest oczekiwać, by trend spadkowy dynamiki wzrostu utrzymywał się w dalszych miesiącach roku.

Rynek eurodolara koncentrował się wczoraj na danych o produkcji przemysłowej w USA i publikacji wspomnianego już protokołu ze styczniowego posiedzenia Fed. Publikacja danych produkcyjnych nie zmieniła istotnie układu sił na rynku głównej pary walutowej, choć jej dynamika nieoczekiwanie wzrosła w styczniu do 0,9% m/m (prognoza: 0,4%). Tak jak się spodziewaliśmy istotnego wpływu na eurodolara nie miała też publikacja Minutes Fed. Członkowie FOMC wyrazili w niej obawy, że zawirowania na światowych rynkach finansowych ograniczające akcję kredytową mogą zaszkodzić gospodarce USA i rozważali zmianę ścieżki stóp w 2016 roku. Fed zgodził się jednak, że zmiana ich perspektywy dla gospodarki USA byłaby przedwczesna i zapowiedział baczne przyglądanie się sytuacji w światowej gospodarce, a także cenom ropy oraz akcji. Sugeruje to jednak, że ostatnie spowolnienie globalnego wzrostu i silne spadki na rynkach akcji skłaniają Fed do rozważenia możliwości wycofania się z sygnalizowanych w grudniu czterech podwyżek w tym roku. W rezultacie, od początku tygodnia kurs EURUSD konsoliduje się w przedziale 1,11-1,12.

W środę podczas sesji europejskiej nadal rosły zaś rentowności na głównych rynkach długu. Amerykańskie obligacje 2Y plasowały się powyżej 0,75% a benchmark 10Y utrzymywał się w okolicy 1,82%. Obrazu rynku nie zmieniły istotnie publikowane dane o produkcji przemysłowej w USA. Dopiero publikacja Minutes Fed lekko podwyższyła ceny amerykańskich Treasuries. W kraju zaś po zaskakująco dobrych wiadomościach na temat wzrostu PKB za 4q15 przyszła kolej na publikację wspomnianej już słabej produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. W reakcji dane 2Y obligacje spadły do 1,44%, natomiast 10Y ponownie plasowały się blisko poziomu 3,01%. Nisko były wczoraj kwotowane zaś FRA 12×15, których wycena przejściowo spadła do 1,31%, przypominając inwestorom, że ewentualna obniżka stóp jest nadal w grze.

Na dzisiejszej aukcji obligacji skarbowych Ministerstwo Finansów zaoferuje papiery zmiennokuponowe WZ0120 oraz obligacje z sektora 5Y PS0421. Planowana podaż wyniesie między 4-6 mld PLN. Biorąc pod uwagę poprzednie bardzo udane aukcje oraz pojawiające się w ostatnich dniach rekomendacje zagranicznych banków na kupno polskiego długu nie spodziewamy się problemów z uplasowaniem serii PS. Obligacje WZ natomiast zostaną zaabsorbowane przez krajowy sektor finansowy.

Joanna Bachert
Marta Dziedzicka
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: