W centrum uwagi Jackson Hole

Finanse i gospodarka

W oczekiwaniu na efekty debat bankierów centralnych w Jackson Hole rynek pozostaje w konsolidacji. Końcówka tygodnia nie przyniesie większych zmian w wycenie złotego wobec najważniejszych walut. Eurodolar również pozostanie w trendzie bocznym między 1,33 a 1,34. 

W oczekiwaniu na efekty debat bankierów centralnych w Jackson Hole rynek pozostaje w konsolidacji. Końcówka tygodnia nie przyniesie większych zmian w wycenie złotego wobec najważniejszych walut. Eurodolar również pozostanie w trendzie bocznym między 1,33 a 1,34. 

Dziś rozpoczyna się sympozjum w Jackson Hole. Coroczne spotkanie przedstawicieli banków centralnych z całego świata. Istotnego znaczenia dla rynków nabrało po tym, jak w 2010 r. B. Bernanke, podczas swojego wystąpienia na nim, zasugerował uruchomienie nowego programu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej (QE2). Rezerwę Federalną w tym roku reprezentuje J. Yellen - typowana na następczynię Bernanke na stanowisku prezesa Fed. To właśnie jej wypowiedziom rynek przyglądał się będzie najbardziej. Uważa się, że poglądy Yellen na przyszłość polityki monetarnej w USA są zbliżone do obecnego szefa Rezerwy. To sugerowałoby, że na spotkaniu nie padną żadne istotne deklaracje o konieczności ograniczania QE3. Mogą się raczej znaleźć stwierdzenia gloryfikujące korzyści z prowadzonej polityki oraz ostrzeżenia o zgubnych skutkach zbyt wczesnego wycofania się z programu.

Za taką tezą przemawiała by również domniemana strategia komunikacji Fed z rynkiem, w której po relatywnie restrykcyjnych komentarzach, przy kolejnej okazji pojawiają się wypowiedzi nieco łagodzące taki ton. Ponieważ opublikowane w środę sprawozdanie z posiedzenia Fed w lipcu należy uznać za dość "jastrzębie", można zakładać, że podczas sympozjum będzie "gołębio". Yellen nie powie nic, co mogłoby wpłynąć pozytywnie na dolara, a przede wszystkim wywołać dalszą przecenę długoterminowych obligacji. Zachowanie rynku długu to kolejny argument przemawiający za tym, by przedstawiciele Fed nie wychodzili przed szereg informując z wyprzedzeniem o niekorzystnych z punktu widzenia gospodarki ruchach, które i tak zapadać mogą wyłącznie na oficjalnych zebraniach Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Pora na ponowne zaostrzenie stanowiska przyjdzie 18 września, kiedy trzeba będzie oficjalnie ogłosić zmniejszenie ilości pieniędzy przeznaczanych na skup aktywów. Stąd zakładamy, że początek nowego tygodnia nie przyniesie kontynuacji tendencji umocnienia dolara do euro. Spodziewam się stabilizacji notowań między 1,33 a 1,34.

Złoty również nie powinien podlegać szczególnie silnym wahaniom. Bariera 4,2550 skutecznie powstrzymuje przed dalszym osłabieniem wobec euro podobnie, jak działać powinna linia szczytów cenowych z pierwszych dni sierpnia (4,2650). Nie spodziewamy się wzrostu notowań powyżej tej bariery. Dla USD/PLN trudnym do sforsowania obszarem pozostaje 3,19-3,20.

EURPLN: Kurs utrzymuje się w okolicach szczytów konsolidacji z ostatnich kilku dni. Górne ograniczenie stanowi 4,2550, dolne 4,2200. Podczas dzisiejszej sesji kurs nie przekroczy zarysowanego przedziału wahań. Kluczowe dla dalszego obrazu rynku jest zachowanie eurodolara. Trwałe przebicie 1,3400 będzie sygnałem do spadku kursu EUR/PLN poniżej 4,2000. Silniejsza korekta w notowaniach EUR/USD wywoła ruch w kierunku 4,2650/2800. O kierunku zadecyduje wydźwięk weekendowe sympozjum w Jackson Hole.

EURUSD: Rynek przetestował wczoraj dolne ograniczenie konsolidacji, czyli okolice 1,3300, ale w drugiej części sesji powrócił na wyższe poziomy. W najbliższych dniach spodziewamy się utrzymania kursu w przedziale 1,3300/3400. Sympozjum w Jackson Hole jest obecnie kluczowym wydarzeniem dla rynku. Spodziewamy się łagodzącego tonu wypowiedzi po relatywnie restrykcyjnym sprawozdanie z posiedzenia Fed w lipcu. Początek tygodnia może więc przynieść powrót notowań w rejon 1,3400.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: