W centrum uwagi komunikat Fed

Finanse i gospodarka

Przed komunikatem z posiedzenia Fed oraz danymi o produkcji przemysłowej złoty jest słabszy. Wspomniane wydarzenia raczej nie będą sprzyjać polskiej walucie, stąd spodziewam się kontynuowania wzrostowej tendencji kursów do końca tygodnia. Na rynku międzynarodowym, w reakcji na informacje płynące z Rezerwy Federalnej dolar powinien zacząć odrabiać straty do większości walut.

Dzisiejsze posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej to kluczowe wydarzenie dla przyszłości rynków finansowych w perspektywie najbliższych kilku tygodni. Wczorajsze raporty z gospodarki USA nie dały specjalnie wielu nowych wskazówek na temat przyszłości programu skupu obligacji, ani tego, jak brzmieć może komunikat Fed. Inflacja CPI w ujęciu rok do roku wzrosła w maju w tempie zgodnym z oczekiwaniami, a bez wrażliwych kategorii utrzymała się na poziomie z kwietnia. Wskaźniki cen mierzone według ich średniego poziomu w skali kraju (CPI), jak i na bazie wydatków na konsumpcję (PCE), pozostają na stabilnym, bezpiecznym z punktu widzenia przyjętych przez Fed kryteriów trwania QE3, poziomie. Kluczowym elementem pozostaje sytuacja na rynku pracy.

Publikowane dziś wieczorem prognozy makroekonomiczne Fed należy w największym stopniu analizować właśnie w kontekście kształtowania się stopy bezrobocia, w dalszej kolejności dynamiki wzrostu gospodarczego, a w najmniejszym stopniu przyszłej inflacji. Obniżenie prognozowanego poziomu bezrobocia czy podwyższenie ścieżki PKB będzie sygnałem, że Fed poważnie bierze pod uwagę możliwość ograniczenia skali skupu obligacji jeszcze przed końcem roku, co powinno sprzyjać aprecjacji dolara wobec najważniejszych walut.

Może się również zdarzyć tak, że komunikat Rezerwy będzie stosunkowo łagodny – wszak ostatnie dane makroekonomiczne, choć nadal bardzo dobre, wskazały na pewne stabilizowanie się koniunktury za oceanem, po okresie wyraźnej poprawy na początku roku – a globalni gracze wykorzystają wywołaną tym euforię drobnych inwestorów do akumulacji dolarów. Na scenariusz aprecjacji amerykańskiej waluty wskazywałaby, obserwowana w ostatnich tygodniach, relatywna słabość indeksów i walut krajów emerging markets, w tym złotego, w porównaniu do aktywów państw rozwiniętych. Również techniczny obraz kursu EUR/USD czy indeksu dolara sprzyja aprecjacji „zielonego”. Kontynuowanie spadkowej tendencji w notowaniach amerykańskiej waluty możliwe jest, w mojej ocenie, przy wyraźnym odrzuceniu scenariusza ograniczenia QE3 w 2013 r., co de facto determinowałoby wręcz łagodniejszy w wymowie niż poprzedni, komunikat Fed.

Przed wieczornym spotkaniem bankierów centralnych z USA, mamy ważne dane z polskiej gospodarki. GUS przedstawi raport o produkcji przemysłowej i inflacji PPI za maj. Ze względu na niekorzystny układ dni roboczych w porównaniu do maja 2012 r. odczyt danych o produkcji będzie ponownie mało optymistyczny. Wytwórczość w ujęciu rok do roku była najprawdopodobniej ujemna, a inflacja PPI spadła do najniższego poziomu w ostatnim dziesięcioleciu. Dane staną się, więc zapewne argumentem w rękach zwolenników obniżki stóp procentowych w lipcu w Radzie Polityki Pieniężnej. Podobnie jak jest nim wczorajsza informacja o niższym niż prognozowano wzroście wynagrodzeń. Publikacje nie powinny mieć jednak większego przełożenia na wycenę złotego. Taki scenariusz zmian w polityce monetarnej w Polsce jest już praktycznie zdyskontowany przez rynek.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: