W I kw. amerykańska gospodarka słabiej niż prognozowano

Finanse i gospodarka / Wiadomości

Negatywna rewizja danych o wzroście gospodarczym w USA w I kw. nie zaszkodziła dolarowi, który osiągną wczoraj najwyższy poziom od początku miesiąca. EUR/USD dotarł do psychologicznej bariery 1,30, która na jakiś czas powinna powstrzymać aprecjację amerykańskiej waluty. Na złotym, poziom 4,35 wobec euro jak na razie skutecznie powstrzymuje dalsze wzrosty.

Negatywna rewizja danych o wzroście gospodarczym w USA w I kw. nie zaszkodziła dolarowi, który osiągną wczoraj najwyższy poziom od początku miesiąca. EUR/USD dotarł do psychologicznej bariery 1,30, która na jakiś czas powinna powstrzymać aprecjację amerykańskiej waluty. Na złotym, poziom 4,35 wobec euro jak na razie skutecznie powstrzymuje dalsze wzrosty.

Publikacja ostatecznych wyników amerykańskiego PKB za I kw. okazała się sporym rozczarowaniem. Wzrost gospodarczy wyniósł 1,8 proc. kw/kw w ujęciu anualizowanym wobec wcześniejszych szacunków mówiących o wzroście o 2,4 proc. Ekonomiści nie oczekiwali zmiany odczytu. Na słabszy wynik w okresie styczeń-marzec wpłynęła, przede wszystkim, konsumpcja. Wzrost spożycia był o 0,8 pp. niższy niż szacowano miesiąc temu (2,4 proc. wobec 3,4 proc. po pierwszej rewizji). Jednocześnie, konsumpcja wypracowała 1,83 pp., a nie 2,4 pp., wzrostu w I kw.

Słabiej niż we wcześniejszych wyliczeniach zachowywały się również inwestycje. Spadek kontrybucji tej kategorii został jednak w pełni zrekompensowany wzrostem wkładu handlu netto. W przeciwieństwie do raportu sprzed miesiąca, a także pierwotnego odczytu z maja, zarówno import, jak i eksport okazały się bowiem niższe niż kwartał wcześniej. Przy czym, rewizje tego pierwszego były większe niż drugiego. Zwraca również uwagę nasilenie skali ograniczenia wydatków na zbrojenia. W okresie styczeń-marzec inwestycje rządu w tym sektorze zmniejszyły się 12,0 proc. kw/kw an. Wcześniejsze szacunki mówiły o spadku o 11,5 proc. W ujęciu rok do roku PKB w USA wzrósł w I kw. o 1,6 proc., czyli o 1 pp. mniej niż w IV kw. i tylko 0,1 pp. mniej niż w poprzedniej publikacji. W tym ujęciu począwszy od IV kw. 2011 r., konsumpcja rośnie w każdym z kwartałów na zmianę 1,9 lub 1,8 proc.

W reakcji na publikację Departamentu Handlu dolar na chwilę przestał umacniać się w stosunku do najważniejszych walut. Taka tendencja okazała się jednak bardzo nietrwała. Nic dziwnego. Odczyt PKB za I kw. to, z punktu widzenia bieżących notowań, odległa przeszłość. Zdecydowanie istotniejsze jest, co dzieje się z amerykańską gospodarką obecnie, a przede wszystkim, co dziać się będzie w przyszłości. Ostatnie dane cząstkowe wskazują na wyraźne przyspieszenie aktywności w II kw. i poprawiające się perspektywy na kolejne miesiące. W tej sytuacji, dalszy spadek bezrobocia do wyznaczonego przez Fed poziomu 6,5 proc. wydaje się nieunikniony. Podobnie jak ograniczenie skali skupu obligacji w ramach programu QE3 jeszcze przed końcem 2013 r.

Z innych, mających potencjalnie znaczenie dla dalszego kształtowania się kursów informacji, warto wymienić wczorajsze wystąpienie M. Draghiego w Paryżu. Czytając między wierszami jego wypowiedzi można dojść do wniosku, że dalsze obniżki stóp procentowych w strefie euro są mało realne. Szef EBC stwierdził, że bank centralny zrobił co w jego mocy by wesprzeć rynki i gospodarkę w czasie kryzysu i jego rola dobiegła już końca. Łagodna polityka pieniężna nie wykreuje wzrostu gospodarczego per se. Konieczne są dalsze reformy i rozwiązania wpierające odzyskiwanie konkurencyjności przez europejskie firmy. Proces ten systematycznie postępuje, a odczuwalnej poprawy koniunktury w gospodarce można się spodziewać już w dalszej części tego roku. Oddalenie wizji dalszego łagodzenia polityki pieniężnej powinno wspierać notowania wspólnej waluty.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS


Udostępnij artykuł: