W oczekiwaniu na nowe impulsy rynek powraca do spraw Grecji

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - W najbliższych dniach dla notowań krajowego długu kluczowe pozostawać będą wydarzenia makro. Koniec tygodnia może przynieść wystromienie krzywej.Rynek walutowy - Kurs eurodolara rośnie. W oczekiwaniu na nowy impuls na rynek powraca sprawa Grecji i to w pozytywnym świetle. Złoty traci, przygniatany ciężarem czynników zewnętrznych, ale ostatnio przede wszystkim lokalnych (rozwiązań dotyczących kredytów w CHF oraz podatku bankowego).

Rynek walutowy i stopy procentowej
Po nerwowej końcówce ub. tygodnia poniedziałkowa sesja na rynku głównej pary walutowej rozpoczęła się stabilnie. Do południa kurs EURUSD notowany był w okolicach zamknięcia piątkowego handlu, podejmując próby odreagowania wzrostu do 1,098. Popołudniowe godziny ponownie sprzyjać zaczęły wspólnej walucie i to pomimo publikacji słabych weekendowe danych z Chin dot. bilansu handlowego i inflacji (gdzie na szczególną uwagę zasługuje spadek eksportu o 8,1% i cen PPI do najniższego poziomu od października 2009 roku) oraz dot. nastrojów. Indeks Sentix dla strefy euro wyniósł 18,4 pkt w sierpniu br. wobec 18,5 pkt miesiąc wcześniej i oczekiwanych 20 pkt. Z kolei wskaźnik oceny sytuacji bieżącej wzrósł do 15,3 pkt z 14,8 pkt miesiąc wcześniej, zaś wskaźnik oczekiwań pogorszył się do 21,5 pkt z 22,3 pkt.

Po piątkowych danych NFP opadł kurz. Wracamy do sytuacji, w której ponownie Grecja zaczyna ważyć na nastrojach na rynkach finansowych. Wiele wskazuje na to, że oczekiwane porozumienie dot. trzeciego pakietu pomocowego dla Aten może nadejść znacznie szybciej niż oczekiwano na początku. Informacja ta wystarczyła, żeby w poniedziałek na największych europejskich giełdach ponownie zawitał optymizm. Eurodolar nasilił wzrost, kierując się ku 1,105.

Niemniej, w dalszym ciągu pod gruntowną analizą w kontekście przechylenia szali “za” i “przeciw” wrześniowej podwyżce stóp przez Fed pozostawać będą dane z gospodarki USA. Poniedziałek pozbawiony był ważnych raportów, co nie oznacza, że taki będzie cały tydzień. Kluczowym odczytem będzie czwartkowa sprzedaż detaliczna. Rynek liczy na dobry wynik, za czym przemawiają ostatnie dane o płacach oraz solidny wzrost sprzedaży samochodów w lipcu. Wyższa sprzedaż wzmocni nadzieje na odbicie inflacji i będzie przemawiać za wrześniową podwyżką. Poza sprzedażą poznamy jeszcze produkcję przemysłową oraz indeks nastrojów konsumentów U. Michigan.  W strefie euro uwagę przyciągną indeks ZEW z Niemiec oraz wstępne dane o PKB za II kwartał br. Choć dane powinny wspierać pozytywne nastroje to zapewne będą one miały ograniczony wpływ na rynek walutowy.  Wspólna waluta pozostawać będzie bowiem pod presją sprzedaży będącej wynikiem dywergencji pomiędzy prowadzoną polityką monetarną EBC a Fed. W Polsce zaś główna uwaga skupi się na czwartkowych danych o inflacji i piątkowej publikacji PKB. W obu przypadkach dane potwierdzają zapewne solidne fundamenty dla złotego, ale mimo to ważniejsze pozostawać będą czynniki zewnętrzne i obciążenie premią za ryzyko w związku ze sprawą przewalutowania kredytów we frankach szwajcarskich. Nadal będzie się zatem utrzymywać presja na osłabienie złotego szczególnie, że w tym tygodniu poznamy też serię miesięcznych danych dot. aktywności w sferze realnej Chin. Ostatnie dane dot. indeksów PMI aktywności przemysłowej sugerowały pogłębienie osłabienia gospodarki chińskiej. Teraz opublikowane zostaną dane dot. produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i inwestycji i raczej nie zaskoczą pozytywnie.

Splot tych wydarzeń powinien pozwolić ustabilizować się złotemu w okolicach obecnych poziomów, przy możliwym powrocie eurodolara do trendu spadkowego, szczególnie w przypadku otrzymania pod koniec tygodnia mocnych danych dot. gospodarki amerykańskiej. Ewentualny ruch EURPLN powyżej 4,20 nie powinien być silniejszy niż do 4,22-4,23 (lipcowych górek).

Na polskim rynku długu poniedziałkowa sesja przebiegała spokojnie. Uaktywniła się strona kupująca papiery dłużne, co przesunęło krzywą w dół o 1-2 pb. Do połowy tygodnia spodziewamy się względnej stabilizacji. Dopiero w końcówce tygodnia obfitującej w publikacje istotnych danych makroekonomicznych z kraju, strefy euro i USA oczekiwać należy wzrostu zmienności na krajowym rynku stopy procentowej. Prognozowane silniejsze dane mogą przecenić dłuższy koniec krzywej prowadząc do jej wystromienia.

Joanna Bachert
Artur Płuska
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: