W oczekiwaniu na silniejszy impuls

Komentarze ekspertów

Rynek stopy procentowej - Wakacyjna atmosfera nie sprzyja dużym wahaniom na rynku SPW.                                                                                                       Rynek walutowy - Dla złotego wciąż ważniejsze czynniki zewnętrzne. Niemniej, im lepsze będą dzisiejsze dane nt. produkcji przemysłowej i sprzedaży detaliczne, tym będzie on lepiej postrzegany na szerokim rynku.

Rynek walutowy i stopy procentowej
Wtorek na krajowym rynku walutowym przebiegał relatywnie stabilnie. Kurs EURPLN notowany był w okolicach 4,16 – poziomu do którego dotarł dzień wcześniej, zaś USDPLN konsolidował się wokół 3,76-3,77. Inwestorzy wyczekiwali na publikację kolejnych danych za lipiec.

GUS podał, że w lipcu zgodnie z oczekiwaniami przecięte wynagrodzenie wzrosło o 3,3% zaś zatrudnienie zwiększyło się o 0,9%. Dane potwierdziły wcześniejsze oczekiwania ekonomistów, że przy coraz większym problemie ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, przyrost zatrudnienia może być niższy, ale będzie to oddziaływało w kierunku silniejszego wzrostu wynagrodzeń. Za dwa tygodnie poznamy dane o strukturze wzrostu PKB za drugi kwartał i powinny one potwierdzić, że konsumpcja prywatna w dalszym ciągu była znaczącym czynnikiem wzrostu gospodarczego, a dane lipcowe pokazują, że na początku trzeciego kwartału wzrost konsumpcji również powinien “ciągnąć” gospodarkę w górę.

Reakcja złotego na dane nie była jednak istotna, teraz w większym stopniu liczą się dla niego nastroje na rynkach bazowych, gdzie po opadnięciu emocji, jakie wywołały w zeszłym tygodniu Chiny, uwaga inwestorów ponownie koncentruje się na danych makro. Zatem środowe raporty GUS dot. produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej również powinny mieć organiczny wpływ na notowania PLN. Niemniej, im wyższa figura tym złoty będzie lepiej postrzegany na szerokim rynku.

Wczoraj poznaliśmy też dane dot. amerykańskiego rynku nieruchomości (nt. wydanych pozwoleń na budowę domów i rozpoczętych inwestycji budowlanych). W reakcji na dane dolar umocnił się wobec euro do 1,102. Niemniej, dla eurodolara ważniejsze wydają się dzisiejsze raporty dot. cen konsumentów, bowiem Fed przede wszystkim patrzy na rynek pracy i inflację, a dopiero później analizuje inne dane gospodarcze. Co prawda FOMC bardziej skupia się na analizie cen PCE, to jednak publikowany wcześniej indeks CPI pozwoli na bliższe oszacowanie wskaźnika PCE. Najważniejszy dla amerykańskiej waluty powinien być odczyt z wyłączeniem paliw oraz żywności. Gdyby inflacja bazowa wzrosła powyżej oczekiwanych 0,2% m/m oraz 1,8% r/r wówczas należy spodziewać się wyraźnego wzmocnienia dolara wobec euro. Obok danych inflacyjnych w środę wieczorem opublikowany zostanie też protokół z ostatniego posiedzenia FOMC.

Na rynku stopy procentowej wtorkowa publikacja danych z rynku pracy miała neutralny wpływ na notowania obligacji skarbowych. Zgodne z oczekiwaniami ekonomistów odczyty zarówno w zakresie przeciętnych płac jak i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw nie były w stanie przesunąć krzywej dochodowości. Z drugiej strony rynek kolejny raz otrzymał wsparcie ze strony RPP. J. Osiatyński w wypowiedzi dla agencji Reuters powiedział, że ewentualny wpływ zawirowań na rynkach azjatyckich związanych z dewaluacją juana, czy też trwający program luzowania ilościowego w strefie euro mógłby skłaniać do “przeegzaminowania” możliwości cięcia stóp procentowych w Polsce. To już kolejna wypowiedź przedstawiciela Rady, w której dostrzegana jest możliwość korekty stóp procentowych. Chociaż naszym zdaniem scenariusz zakładający poluzowanie polityki pieniężnej jest bardzo mało prawdopodobny (ze względu na rosnącą ścieżkę inflacyjną i relatywnie wysoki w Europie wzrost PKB), to jednak notowania FRA9x12 spadły poniżej 1,60%.

Podczas środowej sesji istotna z punktu widzenia rynku będzie publikacja danych nt. lipcowej produkcji przemysłowej w Polsce. Rynek zakłada wzrost o 4,6% r/r. Podtrzymanie tej dosyć wysokiej dynamiki przemawiać będzie raczej za wyższymi rentownościami w Polsce. Niemniej przy obecnej wakacyjnej, niższej płynności spodziewamy się raczej umiarkowanej reakcji rynku.

Joanna Bachert
Mirosław Budzicki
PKO Bank Polski
Biuro Strategii Rynkowych

Udostępnij artykuł: