W rytm danych z USA – dziennik rynkowy

Komentarze ekspertów

Rynek walutowy i stopy procentowej ? Środowa sesja przyniosła wyraźne osłabienie europejskiej waluty. Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,36. Wsparcie amerykański dolar znalazł nie tylko w pozytywnych nastrojach jakie zdominowały Wall Street, ale też w jastrzębich wypowiedziach członków Fed i publikowanych w USA danych makro. Na rynku długu rentowności papierów niemieckich rosły, korygując spadki będące pochodną słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. Dochodowości krajowego długu reagowały słabej, ze względu na odczyt inflacji w kraju, który choć był zgodny z oczekiwaniami to pokazał brak presji inflacyjnej. Dziś spodziewamy się dalszych nieznacznych wzrostów rentowności na rynkach bazowych oraz w kraju. Złoty pozostawać będzie pod presją spadkową.

Rynek walutowy i stopy procentowej ? Środowa sesja przyniosła wyraźne osłabienie europejskiej waluty. Kurs EUR/USD spadł poniżej 1,36. Wsparcie amerykański dolar znalazł nie tylko w pozytywnych nastrojach jakie zdominowały Wall Street, ale też w jastrzębich wypowiedziach członków Fed i publikowanych w USA danych makro. Na rynku długu rentowności papierów niemieckich rosły, korygując spadki będące pochodną słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. Dochodowości krajowego długu reagowały słabej, ze względu na odczyt inflacji w kraju, który choć był zgodny z oczekiwaniami to pokazał brak presji inflacyjnej. Dziś spodziewamy się dalszych nieznacznych wzrostów rentowności na rynkach bazowych oraz w kraju. Złoty pozostawać będzie pod presją spadkową.

Środowa sesja przyniosła wyraźne osłabienie europejskiej waluty. Jeszcze przed południem kurs EUR/USD spadł poniżej 1,361. Wsparcie amerykański dolar znalazł nie tylko w pozytywnych nastrojach, w jakich zakończyła się wtorkowa sesja na Wall Street (widoczne mocne około 1,0% wzrosty głównych indeksów), ale też w jastrzębich wypowiedziach dwóch członków Fed, które zmniejszyły niepewność związaną z trwałością ożywienia gospodarki po ostatnich słabych danych z rynku pracy w USA (raport NFP za grudzień).

W ocenie prezesa Fed z Filadelfii ostatnie dane z rynku pracy nie powinny stanąć na drodze do dalszej redukcji programu QE3. Co więcej, Ch.Plosser popiera szybsze tempo wychodzenia z programu skupu aktywów opowiadając się za pozostawieniem bez zmian obecnych wytycznych dotyczących polityki monetarnej. Koniec QE widziałby on najpóźniej późną jesienią tego roku. Z kolei prezes Fed z Dallas, R.Fisher - zagorzały przeciwnik programu QE - wyraził swoje poparcie dla jak najszybszego zakończenia programu ilościowego luzowania polityki monetarnej. Zarówno CH.Plosser, jak i R.Fisher zyskają w tym roku prawo do głosowania nad poziomem stóp.

Na korzyść waluty amerykańskiej przemawiały również wczorajsze publikacje makroekonomiczne. Zamiast szacowanych 0,5% PKB Niemiec rósł w 2013 roku w tempie 0,4% po tym jak w 2012 roku odnotowano jego 0,7% wzrost. Pod koniec sesji europejskiej na rynek dodatkowo dotarły zaskakująco mocne dane z USA. Odnotowany wzrost indeksu Fed aktywności przemysłu okręgu Nowy Jork do 12,51 pkt w styczniu wobec prognoz rzędu 3,75 pkt zepchnął euro poniżej poziomu 1,36 USD.  Dodatkowo wieczorem Fed opublikował raport raportu nt.kondycji kraju ? tzw. Beżowa Księga ? z którego wynikało, że gospodarka USA kontynuuje wzrost w umiarkowanym tempie, a jej perspektywy są pozytywne, co jeszcze ugruntowało pozycję dolara. Wyższe okazały się wydatki konsumentów, przetwórstwo przemysłowe nadal stopniowo wzrastało i poprawiała się sytuacja na rynku nieruchomości. Z kolei presje cenowe i płacowe określono jako ograniczone.

Środowe doniesienia gospodarcze przemawiają zatem za kontynuacją ograniczania zakupów aktywów na rynku przez Fed. Co warto też podkreślić wczoraj wieczorem na temat perspektyw QE3 wypowiadał się też Ch.Evans, szef oddziału Fed z Chicago. W ocenie tego uważanego za jednego z najbardziej gołębich członków Fed plan by ograniczać zakupy obligacji jest ?rozsądny? i sens ma kontynuacja cięcia w styczniu. Niemniej podkreślił on, że przede wszystkim liczyć będzie się kondycja gospodarki. Na razie jedno cięcie to 10 mld USD, ale jeśli dane okażą się lepsze, mogą one skłonić Fed do bardziej agresywnego tempa ograniczania skupu obligacji.

W kraju złoty wyraźnie taniał podczas środowej sesji. Jeszcze przed publikacją danych inflacyjnych kurs EUR/PLN powrócił w okolice 4,16. Z technicznego punktu widzenia, pomimo naruszenia minimów z zeszłego piątku nie doszło do kontynuacji ruchu. Odwrót zapowiada, że w najbliższym czasie kurs EUR/PLN będzie testował górne ograniczenie kanału którym porusza się od września 2013 roku testując przy tym zanotowane w styczniu maksima na poziomie 4,1770 ? 4,1870.
GUS podał, że w grudniu ub. roku indeks CPI wyniósł 0,7% r/r wobec 0,6% miesiąc wcześniej. Zgodna z oczekiwaniami rynkowymi dana pozostała bez wpływu na notowania PLN, nie zmieniły się bowiem oczekiwani co do pierwszych podwyżek stóp procentowych w Polsce (IV kwartał 2014 roku) potwierdzając swym wydźwiękiem brak presji cenowej w gospodarce. Choć ekonomiści oczekują, że w kolejnych miesiącach roku indeks CPI będzie rósł, nadal pozostawać on będzie poniżej celu NBP.

Wczorajszy raport rozpoczął serię publikacji dotyczących polskiej gospodarki. Jeszcze w tym tygodniu poznamy inflację bazową (czwartek,prognoza: 1,2% r/r) i saldo na rachunku obrotów bieżących (piątek, prognoza: -1092 mln EUR). Zaś kolejne ważne informacje dadzą przyszłotygodniowe raporty dot. produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, oraz zaplanowana na 30 stycznia, publikacja wstępnych szacunków dynamiki PKB za 2013 rok. Pomimo oczekiwanych relatywnie dobrych danych złoty pozostawać będzie pod presją spadającego euro, któremu z kolei ciążyć będzie perspektywa przybliżającego się zakończenia QE. W tym kontekście rytm rynkom nadawać będą kolejne dane płynące zza oceanu.

 

Środowa publikacja gorszego niż oczekiwano wzrostu PKB w Niemczech nie była w stanie istotnie obniżyć dochodowości 10Y Bund-ów. W ciągu dnia rentowności papierów niemieckich rosły, korygując spadki będące pochodną słabych danych z rynku pracy w USA, publikowanych w końcu zeszłego tygodnia. Po południu obserwowaliśmy silniejszy ruch w górę rentowności długich papierów na rynkach bazowych, w reakcji na bijącą oczekiwania publikację wskaźnika wyprzedzającego koniunktury NY-Fed manufacturing. W konsekwencji na koniec dnia dochodowości 10Y Bunda oraz amerykańskich 10Y skarbówek wzrosły o 2pb.

Rentowności krajowego długu reagowały słabej, ze względu na odczyt inflacji w kraju, który choć był zgodny z oczekiwaniami to pokazał praktyczny brak presji inflacyjnej (dodatnio kontrybuowały jedynie żywność i paliwa). W efekcie rentowności papierów 10Y wzrosły o 1 pb, zaś reszta krzywej pozostała prawie bez zmian.

Dziś spodziewamy się dalszych nieznacznych wzrostów rentowności na rynkach bazowych oraz w kraju. Umiarkowanie negatywnie na papiery może wpłynąć wczorajsza publikacja ?Beżowej Księgi? z USA, z której wynika, że ocena gospodarki USA przez Fed jest umiarkowanie pozytywna. Przeszkodzić w tym procesie może publikacja danych o nowozarejestrowanych bezrobotnych za oceanem. Zważywszy jednak na ogłaszane dane spółek i oczekiwania dalszych wzrostów indeksów wyprzedzających za oceanem (w tym piątkowej publikacji wskaźnika nastrojów konsumentów Michigan) nie spodziewamy się by były one w stanie istotnie zahamować wzrost rentowności. Dane krajowe zapowiedziane na ten tydzień nie powinny mieć wpływu na dług. W perspektywie kolejnego tygodnia czeka nas publikacja informacji o produkcji przemysłowej i zatrudnieniu w kraju w grudniu, która powinna wypychać długi koniec krzywej w górę. Globalnie proces ten powinien być dodatkowo napędzany przez kolejne dane z Niemiec i Eurostrefy (PMI oraz ZEW). Będą one wskazywały na kontynuację procesu odbicia w strefie euro, co powinno wypychać dalej Bunda w górę.

40116.01.pkobp.33x

40116.02.330x.pkobp

Joanna Bachert
Konrad Soszyński
Biuro Strategii Rynkowych

PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: