Władze Japonii wkraczają na rynek jena

Finanse i gospodarka

W nocy z niedzieli na poniedziałek Ministerstwo Finansów Japonii interweniowało na rynku jena, dzięki czemu kurs USD/JPY wzrósł o 4,3 proc. do poziomu 79,25, najwyżej od 4 sierpnia 2011 r. Wcześniej jen względem dolara był najsilniejszy od czasów II Wojny Światowej, a kurs na otwarciu sesji spadł do 75,50.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Ministerstwo Finansów Japonii interweniowało na rynku jena, dzięki czemu kurs USD/JPY wzrósł o 4,3 proc. do poziomu 79,25, najwyżej od 4 sierpnia 2011 r. Wcześniej jen względem dolara był najsilniejszy od czasów II Wojny Światowej, a kurs na otwarciu sesji spadł do 75,50.

Zdaniem ministra finansów Juna Azumi trzecia w tym roku interwencja była konieczna, gdyż "spekulacyjne ruchy" na rynku spowodowały, że kurs przestał odzwierciedlać fundamenty gospodarki, a dalsze umacnianie waluty zagrażało krajowemu eksportowi. W ostatnim czasie jen dynamicznie zyskiwał względem dolara w związku ze spekulacjami, że Rezerwa Federalna może zdecydować się na uruchomienie środków polityki monetarnej w celu stymulowania ożywienia gospodarczego. Dzisiejsza interwencja, która mogła wynieść nawet 1 mld dolarów, w krótkim terminie powstrzyma aprecjację jena, a determinacja rządu do obrony kursu może na pewien czas zniechęcić do inwestowania w japońską walutę. Jednak w dłuższym terminie, jeśli warunki gospodarcze nie ulegną zmianie (łagodna polityka monetarna Fed, niestabilna sytuacja ekonomiczna skłaniająca do trzymania pieniędzy w walutach "safe haven"), sztuczne osłabianie jena okaże się równie nieskuteczne, jak poprzednie próby z marca i sierpnia.

Spośród publikowanych dziś danych makroekonomicznych na uwagę zasługują wstępne szacunki inflacji HICP z Eurolandu (godz. 11:00). Odczyt silniejszy niż prognozowane 2,9 proc. r/r będzie wspierał euro, gdyż wówczas zmaleją szanse na szybkie obniżanie stóp procentowych przez Europejskie Bank Centralny. Obecnie rynek obstawia, że w grudniu bank centralny może zdecydować o zmianie nastawienia polityki monetarnej, aby wesprzeć spowalniająca gospodarkę strefy euro. O 14:45 na rynek trafi odczyt indeksu Chicago PMI, mierzące aktywność gospodarczą w rejonie tego miasta. Oczekuje się spadku indeksu do 59 pkt. z 60,4 pkt. przed miesiącem.

Interwencja walutowa poprzez sprzedaż jena za dolara przełożyła się na umocnienie amerykańskiej waluty na większości par. Spadek eurodolara o 1,1 proc. w pobliże 1,40 przekłada się na wzrost na parze USD/PLN do 3,09. Eurozłoty utrzymał poziomy z piątkowego zamknięcia i oscyluje wokół 4,33. W ciągu dnia powinno nastąpić lekkie odreagowanie nocnych ruchów, przynosząc przede wszystkim słabszego dolara. Kurs EUR/PLN powinien pozostawać dziś w przedziale 4,3050-4,3450.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: