Wakacje kredytowe: czy opłaca się robić przerwę w spłacie zobowiązań?

Finanse osobiste

Skarbonka na plaży
Fot. stock.adobe.com/BillionPhotos.com

Wakacje, obok grudnia, to – jak pokazują dane BIG InfoMonitor – ten okres w roku, w którym najczęściej pojawiają się problemy z regulowaniem na czas takich płatności jak np. rachunki za czynsz. Jeśli do tego dochodzi jeszcze obciążenie w postaci kolejnej raty kredytu hipotecznego czy pożyczki, może okazać się, że dopiąć domowy budżet po kosztownych urlopowych wyjazdach jest wyjątkowo trudno. Zanim sięgniemy jednak po kolejną pożyczkę na spłatę tego zadłużenia, które już mamy, może warto rozważyć inne wyjście i po powrocie z wakacji wysłać na nie… swój kredyt.

#Wakacjekredytowe to dobre rozwiązanie, ale należy korzystać z niego rozsądnie, ponieważ częste stosowanie nie jest opłacalne pod kątem kosztów kredytu #kredyty #banki @FuturoFinance @PKOBP

Banki oferują bowiem często tzw. wakacje kredytowe. Na czym polega to rozwiązanie?

Wakacje kredytowe, czyli przesunięcie w czasie spłaty raty zobowiązania finansowego, to opcja, z której mogą skorzystać klienci banków spłacający kredyty hipoteczne, ale nie tylko. Coraz więcej instytucji ma w swojej ofercie wakacje również dla kredytów gotówkowych, a nawet pożyczek, choć nie jest to standard, zauważa Marta Sewerynek-Otwinowska, wiceprezes ds. bezpieczeństwa Futuro Finance.

– Należy podkreślić, że dostępność tego produktu nie jest standardem proponowanym w każdym banku. To czy dany bank oferuje taką możliwość wynika z indywidualnej decyzji tej instytucji w odniesieniu do oferty kredytowej. Dlatego jeśli zamierzamy skorzystać z kredytu, warto dopytać, czy w danej ofercie przewidziana jest możliwość zastosowania wakacji kredytowych – radzi ekspertka.

Jak to działa w praktyce?

Warunki wakacji kredytowych różnią się w poszczególnych instytucjach finansowych, a ich dokładne zasady powinny znaleźć się w umowie kredytowej czy też pożyczkowej bądź regulaminie danego banku czy innej instytucji, w której jesteśmy zadłużeni. Na ogół polegają one na odłożeniu spłaty całej raty danego zobowiązania.

Z takiej oferty mogą skorzystać np. klienci PKO Banku Polskiego.

– Klienci posiadający w naszym banku kredyt mieszkaniowy lub pożyczkę hipoteczną mają możliwość zawieszenia jednej raty (kapitał i odsetki) w każdym roku kalendarzowym, o ile w umowie zostały zawarte stosowne postanowienia. Kredytobiorca składa wniosek o zawieszenie raty kredytu najpóźniej na 3 dni przed terminem płatności raty. Może to zrobić w oddziale banku lub za pośrednictwem bankowości elektronicznej. Zawieszenie raty nie wymaga aneksu i jest dokonywane bezpłatnie. W przypadku pożyczki gotówkowej klient może zawiesić do 3 rat pożyczki. Może to zrobić jednorazowo lub skorzystać kilkukrotnie (przy czym całkowita liczba zawieszonych rat w całym okresie kredytowania nie może być wyższa niż 3). Wniosek o zmianę warunków kredytowania może być rozpatrzony, jeżeli na rachunku kredytowym nie występuje zaległość w spłacie – informuje Iwona Radomska, ekspert PKO Banku Polskiego.

W ofercie innych banków również znajdziemy wakacje kredytowe. Mogą cieszyć się nimi np. klienci Banku Pekao, BGŻ BNP Paribas, Alior Banku, Banku Zachodniego WBK, Credit Agricole, Banku BPH, Eurobanku, Banku Pocztowego i Deutsche Banku.

Karencja w spłacie kredytu

Innym rozwiązaniem, utożsamianym z wakacjami kredytowymi, choć tak naprawdę mamy tu do czynienia z karencją w spłacie kredytu, jest konieczność zapłaty w terminie odsetek z tytułu zadłużenia, a wspomniana karencja obejmuje wyłącznie część kapitałową naszego zadłużenia.

Tak czy inaczej, wakacje kredytowe to jedynie czasowe zawiedzenie spłaty naszego zobowiązania (jego całości lub części). Oznacza to, że to, czego nie zapłacimy teraz, wcześniej czy później będziemy musieli bankowi oddać. Dokładne warunki takiej spłaty również określone są w danej umowie kredytowej czy też pożyczkowej albo regulaminie danej instytucji. Spłata czasowo zawieszonej raty może odbywać się na kilka sposobów: albo poprzez czasowe podniesienie wysokości kolejnych rat, albo poprzez wydłużenie całego okresu kredytowania, czy też doliczenie zaległej raty na końcu okresu kredytowania.

– W zakresie kredytu hipotecznego w PKO BP odsetki należne za okres zawieszenia są dopisywane do zadłużenia kredytobiorcy (kapitalizowane). Okres kredytowania nie ulega zmianie. Klient otrzymuje nowe zawiadomienie o wysokości rat, uwzględniające skapitalizowane odsetki. Z wakacji można korzystać wielokrotnie – jedna rata w każdym roku kalendarzowym spłaty kredytu. W przypadku pożyczki gotówkowej zawieszona rata jest rozłożona na okres pozostały do spłaty lub klient może wnioskować o jego wydłużenie. Klient może zawiesić do 3 rat pożyczki – wyjaśnia Iwona Radomska.

Na wakacje kredytowe tylko za zgodą banku

Zanim zdecydujemy się na wakacje kredytowe, musimy mieć zatem świadomość, że spłata zawieszonej raty i tak nas nie ominie i upewnić się, w jaki sposób to później nastąpi, aby być gotowym na takie dodatkowe obciążenie finansowe w innym terminie.

Jeżeli już zdecydujemy się na takie rozwiązanie, pamiętać musimy o załatwieniu niezbędnych formalności. Nawet jeśli nasza umowa kredytowa czy pożyczkowa zawiera zapis o możliwości skorzystania z wakacji kredytowych, nie oznacza to, że możemy udać się na nie „samowolnie”, bez poinformowania banku. Najpierw należy bowiem złożyć odpowiedni wniosek i poczekać na decyzję banku w tej sprawie.

Trzeba pamiętać, że bez takiej zgody instytucja finansowa uzna nasze samowolne zawieszenie spłaty zobowiązania jako nieuregulowanie jej w terminie i zapewne doliczy określone odsetki za taką zwłokę.

– Opcja wakacji kredytowych w każdym banku będzie wyglądała inaczej. Jednak zawsze wiąże się ze złożeniem w banku wniosku, z reguły na specjalnym druku, z prośbą o zastosowanie tego rozwiązania. Podstawowym czynnikiem wpływającym na przyznanie wakacji kredytowych jest terminowość spłat rat. Dla przykładu, w jednym z banków wakacje kredytowe uzyskamy, jeśli w przeciągu pierwszych 6 miesięcy spłacaliśmy raty terminowo.  Następnie będziemy mogli skorzystać z tej opcji co 12 miesięcy. Należy jednak pamiętać, że w większości banków wakacje kredytowe nie oznaczają, że nie zapłacimy w ogóle raty kredytowej. Zapłacimy, ale tylko część raty, czyli ratę odsetkową. Rata kapitałowa będzie doliczona do przyszłej raty bądź rozłożona proporcjonalnie do pozostałych rat do spłaty, co ustalimy z bankiem w momencie skorzystania z wakacji kredytowych – wyjaśnia Marta Sewerynek-Otwinowska.

Czy wakacje kredytowe to dobre rozwiązanie?

Wakacje kredytowe to dobre rozwiązanie, ale należy korzystać z niego rozsądnie, ocenia ekspertka.

– Ponieważ częste stosowanie nie jest opłacalne pod kątem kosztów kredytu, w tym przypadku odsetek, które będziemy musieli i tak ponieść z tytułu przesuniętej w czasie spłaty kapitału. Wakacje kredytowe potraktujmy zatem jako rozwiązanie na czarną godzinę – radzi Marta Sewerynek-Otwinowska.

Wakacje kredytowe na pewno mogą zatem przynieść chwilowe odciążenie domowego budżetu, ale jednocześnie późniejsza konieczność spłaty „zaległej” raty naszego zobowiązania z kolei może być powodem kolejnych problemów finansowych. Korzystać należy z nich zatem z rozwagą i mieć świadomość tego, że co się odwlecze, to nie uciecze.

 

Udostępnij artykuł: