Waluty w wakacje – podrożeją? Raport walutowy

Polecamy

Czego spodziewać się po walutach w wakacje? Najważniejsze wydarzenia, które będą miały wpływ na rynek walut w okresie lipiec-sierpień 2013.

Czego spodziewać się po walutach w wakacje? Najważniejsze wydarzenia, które będą miały wpływ na rynek walut w okresie lipiec-sierpień 2013.

Najważniejsze wydarzenia w okresie lipiec-sierpień, które będą miały wpływ na rynek walut i wahania kursowe:

1. Dalsze doniesienia o wygaszaniu programu QE3 w USA. Przypomnijmy QE3 to trzecia edycja programu ilościowego (quantitative easing), polegającego w dużym skrócie na skupowaniu z rynku papierów wartościowych od instytucji w celu zwiększenia płynności na rynku. Obecnie skala tego programu wynosi 85 mld USD miesięcznie. Ze względu na koszt, program ten ma być kontynuowany tylko tak długo jak to będzie konieczne. Co to oznacza w praktyce? W sytuacji gdy bezrobocie będzie spadać, a kondycja gospodarki będzie się poprawiać można spodziewać się zmniejszania skali programu, a w konsekwencji jego zamknięcia. Co ciekawe mimo nie podawania żadnych konkretów ze strony FED, a jedynie ogólnych informacji o wychodzeniu z programu, rynki spodziewają się rychłych decyzji w tej sprawie. Efekt jest taki, że dane zza oceanu mają znacznie większy wpływ na rynki.

Jak to się przekłada na złotówkę? Istnieje wiele powiązań mocno odczuwalnych dla nas. W sytuacji gdy rozpoczyna się niepewność na rynkach to kapitał szuka spokojniejszych miejsc do inwestowania niż Europa Środkowo-Wschodnia. W efekcie, co ostatnimi czasy oglądaliśmy, wyprzedawana jest złotówka co powoduje, że waluty kupowane za nią stają się droższe. Dodatkowym efektem są oczywiście zmiany na parze EUR/USD a co za tym idzie zmiany wartości złotówki względem obu tych walut są często nieproporcjonalne.

2. Spekulacje na temat stóp procentowych i kondycji polskiej gospodarki. Teoretycznie temat ten nie powinien mieć żadnego wpływu na wahania kursowe, zwłaszcza w okresie wakacji. Najbliższe posiedzenie RPP odbędzie się dopiero we wrześniu, a na ostatniej konferencji prasowej Marek Belka mówił o zakończeniu cyklu do końca roku. Nie zmienia to faktu, że patrząc na ostatnie odczyty wskaźników makroekonomicznych można spodziewać się, że jeżeli sytuacja nie będzie się poprawiać lub pojawi się jakiś bardzo słaby odczyt temat ten wróci niczym bumerang. Odczytem, który szczególnie sprzyja takim spekulacjom jest inflacja wynosząca obecnie zaledwie 0,5% przy celu inflacyjnym wynoszącym 2,5% z tolerancją 1% w każdą stronę. Co ważne, RPP ma teraz przerwę wakacyjną zatem nie ma mowy o reakcji na żadne dane w wakacje.

Jaki jest wpływ tych decyzji na kurs walut? Im niższe stopy procentowe, tym mniejsza opłacalność inwestycji w Polsce, a co za tym idzie zainteresowanie złotówką. Sytuacja, w której coraz mniej osób chce kupić złotówkę a coraz więcej sprzedać, powoduje, że złoty się osłabia, czyli waluty stają się droższe. Obecnie rynki zakładają, że zgodnie z zapowiedziami zmian nie będzie we wrześniu, jeżeli zaczną wierzyć w obniżkę o 25pb we wrześniu zaczną sprzedawać złotówkę a więc znów waluty będą drożeć.

3. Sytuacja polityczna w Portugalii. Kraj ten boryka się obecnie z istotnym kryzysem rządowym. Gdyby doszło do ponownych wyborów to szanse, że nowa koalicja rządowa będzie złożona z polityków skłonnych zaciskać pasa, a nie z populistów obiecujących koniec oszczędności są powiedzmy sobie wprost raczej symboliczne. Im gorsze informacje będą nadchodzić z tego kraju tym większe zobaczymy nie tylko spadki na giełdzie w Lizbonie, ale też będą rosły rentowności obligacji portugalskich co doprowadzi ten kraj szybko do granic możliwości spłacania swojego zadłużenia. Wątpliwym jest, by finalnie UE nie zrzuciła się na kolejny kraj, jednakże nie odbędzie się to bez mocnych wypowiedzi ważnych osób a to z pewnością nie uspokoi rynków.

Jaki jest wpływ tych decyzji na kurs walut? W sytuacji gdy kolejne państwa tracą zdolność regulowania swoich zobowiązań rynki uważniej przyglądają się innym państwom czy przypadkiem premia za ryzyko jest w nich adekwatna do owego ryzyka. Może to spowodować odwrót od polskich obligacji, a co za tym idzie osłabienie złotówki. Nie bez znaczenia jest też fakt, że im więcej pieniędzy trafi do bankrutującego południa Europy, tym ciężej będzie Polsce wywalczyć większe pieniądze z dotacji unijnych, a to nie jest najlepszy wniosek dla naszej gospodarki.

Czego spodziewamy się po głównych walutach?

Złotówka jest obecnie słaba z kilku ważnych powodów. W ciągu ostatnich miesięcy obniżyliśmy stopy procentowe o 2,25%, co przełożyło się na spadek rentowności bezpiecznych inwestycji o tą samą wartość. Postrzeganie polskiej gospodarki nie polepszyło się w tym czasie na tyle by część inwestorów nie szukała alternatyw dla naszego rynku. Dodatkowym problemem jest niepokój na rynkach, który generalnie nam nie sprzyja. Powodem tego są na zmianę padające deklaracje o wychodzeniu z kryzysu, czy też rychłym jego zakończeniu konfrontowane z twardymi danymi makroekonomicznymi, które niekoniecznie potwierdzają takie tezy.

Czego można spodziewać się w przyszłości? Tak naprawdę można to uprościć do 3 scenariuszy. W pierwszym dane ze świata są nadal słabe, a polska gospodarka mimo obniżek stóp procentowych dalej notuje zaledwie symboliczny wzrost. W efekcie kapitał powoli wycofuje się z krajów naszego regionu, a złotówka traci kolejne grosze względem głównych walut tylko okresowo zbliżając się do poziomu 4,3000 na EUR/PLN. Drugi scenariusz to utrzymywanie obecnego poziomu, dane ze świata są raz dobre raz złe, w USA kontynuowany jest program QE3 a komentarze szefów banków centralnych nie zawierają żadnych niespodzianek typu spekulacje o ujemnych stopach procentowych. Efektem takiego scenariusza powinna być stabilizacja złotówki względem euro pomiędzy poziomami 4.2000 i 4.3000. Trzeci scenariusz to symptomy realnej poprawy na świecie, coraz więcej dobrych danych, sygnały przyspieszającego wzrostu gospodarczego. W takim, mało obecnie prawdopodobnym scenariuszu, powinniśmy szybko powrócić do poziomów nawet poniżej 4.2000 za euro.

Kwestia cen walut a wakacje

przygorzewski.maciej.01.150x196Przy obecnej dynamice zmian na rynkach ciężko mówić o wpływie wakacji na kursy walut. Popyt konsumpcyjny na waluty związany z wyjazdami wakacyjnymi jest na tyle mały, że przy ruchach spowodowanych odczytami danych makroekonomicznych czy komunikatami i decyzjami banków centralnych jest on w przypadku złotówki niemal niezauważalny. W rezultacie nie spodziewamy się żadnej prawidłowości typu "walutę na wakacje warto kupić już teraz, bo potem kurs powinien rosnąć". Kursy walut będą zależeć od działań banków centralnych, popytu na polskie papiery wartościowe oraz odczytów wskaźników makroekonomicznych. Oczywiście w kantorach stacjonarnych zlokalizowanych w specyficznych miejscach mogą pojawić się pewne prawidłowości mające na celu zwiększyć opłacalność tego biznesu, jednakże w przypadku globalnym żaden efekt wakacyjny naszym zdaniem nie wystąpi.

Waluty w wakacje - podrożeją? Raport walutowy - pobierz.

Maciej Przygórzewski,
dealer walutowy InternetowyKantor.pl i Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: