Warszawska giełda stara się zakończyć korektę

Finanse i gospodarka

W piątek na GPW kontynuowana była rozpoczęta dzień wcześniej zwyżka. WIG20 z impetem powrócił w okolice 2550 punktów. W końcówce handlu chwilowo zmienił kierunek ruchu, prawdopodobnie w reakcji na informację o przyjęciu przez rząd nowej wersji projektu zmian w OFE, w którym nie znalazł się zapis o utrzymaniu minimum 75 proc. udziału akcji w ich portfelach.

W piątek na GPW kontynuowana była rozpoczęta dzień wcześniej zwyżka. WIG20 z impetem powrócił w okolice 2550 punktów. W końcówce handlu chwilowo zmienił kierunek ruchu, prawdopodobnie w reakcji na informację o przyjęciu przez rząd nowej wersji projektu zmian w OFE, w którym nie znalazł się zapis o utrzymaniu minimum 75 proc. udziału akcji w ich portfelach.

Początek handlu nie był imponujący, z powodu nienajlepszych nastrojów na głównych giełdach europejskich. Na otwarciu warszawskie indeksy zyskiwały po 0,5-0,6 proc. Stopniowo jednak byki zdobywały coraz większą przewagę. Po trzech odważniejszych próbach, udało się im bez reakcji podaży, zwiększyć wczesnym popołudniem skalę wzrostu wskaźnika największych spółek do 2 proc. Indeksy małych i średnich spółek podążyły jego śladem, choć ze znacznie mniejszą dynamiką.

W gronie blue chips od rana wyróżniały się akcje Eurocash. Początkowa zwyżka o 1,5 proc. szybko zwiększyła się do 5 proc. Po południu starały się do nich dołączyć drożejące o ponad 4,5 proc. papiery Telekomunikacji Polskiej. O ponad 4 proc. w górę szły akcje Banku Handlowego. Przekraczającymi 3 proc. wzrostami cieszyli się posiadacze walorów GTC. Po ponad 2 proc. drożały akcje pozostałych dużych banków, za wyjątkiem Pekao oraz papiery KGHM, Bogdanki, JSW, PZU i obu rafinerii. Na minusie znajdowały się jedynie akcje Asseco. Skala i szerokość wzrostów sugeruje poważniejszą siłę, stojącą za zakupami akcji. Wśród uczestników WIG30 uwagę zwracało sięgające chwilami 2 proc. Odreagowanie czwartkowej silnej przeceny papierów Cyfrowego Polsatu.

Spośród średniaków uwagę zwracała sięgająca chwilami 7 proc. zwyżka notowań papierów Serinusa i ponad 5 proc. wzrost walorów Kopeksu oraz Rovese. Serinus już trzeci kwartał z rzędu odnotowuje zysk. Tym razem wyniósł on ponad 8 mln dolarów. Kursy papierów pozostałych dwóch spółek rosły, mimo podanie przez nie rozczarowujących wyników finansowych. Na szerokim rynku warto zwrócić uwagę na sięgający momentami 17 proc. wzrost notowań akcji Coliana. Spółka zaskoczyła 45 proc. zwiększeniem sprzedaży i podwojeniem (do 10 mln zł) w porównaniu z poprzednim rokiem zysku netto.

Na głównych giełdach europejskich nastroje były znacznie bardziej stonowane. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie ruszyły nieznacznie w górę dopiero po przedpołudniowej, kilkugodzinnej stabilizacji w okolicach czwartkowego zamknięcia i kilku próbach niedźwiedzi zepchnięcia ich na minus. Wczesnym popołudniem CAC40, DAX i londyński FTSE zyskiwały po zaledwie 0,2-0,3 proc. Zniknęła też widoczna dzień wcześniej euforia na giełdach w Budapeszcie, Moskwie i Stambule, gdzie zwyżki sięgały w piątek po kilka dziesiątych procent.

Słabsze dane, jakie napłynęły po południu zza oceanu, nie zrobiły wrażenia na inwestorach z naszego kontynentu. Nieoczekiwanie mocno w dół poszedł wskaźnik aktywności gospodarczej w rejonie Nowego Jorku. Rozczarował także spadek o 0,1 proc. produkcji przemysłowej, obniżyło się też wykorzystania mocy produkcyjnych. Nie reagowali na nie inwestorzy na Wall Street, gdzie indeksy rosły na otwarciu po 0,1 proc.

Ostatecznie WIG20 zyskał 1,9 proc., WIG30 wzrósł o 1,7 proc., WIG o 1,5 proc., mWIG40 zwiększył swoją wartość o 0,4 proc., a sWIG80 o 1,2 proc. Obroty wyniosły 910 mln zł.

Roman Przasnyski,
Open Finance

Udostępnij artykuł: