Warto obserwować funta i FTSE

Komentarze ekspertów

Szkoci już głosują, a wstępne wyniki referendum niepodległościowego pojawią się najwcześniej jutro (19 września), około godziny 6:00-7:30 rano. Ostatnie badania z wieczora przed referendum dają niewielka przewagę przeciwnikom odłączenia od korony. Notowania FTSE100 otworzyły się dziś płasko i przy niskich obrotach, podczas gdy inwestorzy z niepokojem czekają na wyniki sondaży przeprowadzanych w miejscach głosowania. Wartość GBP rośnie w stosunku do koszyka walut, w tym do euro.

Szkoci już głosują, a wstępne wyniki referendum niepodległościowego pojawią się najwcześniej jutro (19 września), około godziny 6:00-7:30 rano. Ostatnie badania z wieczora przed referendum dają niewielka przewagę przeciwnikom odłączenia od korony. Notowania FTSE100 otworzyły się dziś płasko i przy niskich obrotach, podczas gdy inwestorzy z niepokojem czekają na wyniki sondaży przeprowadzanych w miejscach głosowania. Wartość GBP rośnie w stosunku do koszyka walut, w tym do euro.

Ekonomiści są zgodni co do tego, że odłączenie Szkocji od Zjednoczonego Królestwa niosłoby wiele negatywnych skutków ekonomicznych, co odbiłoby się zarówno na notowaniach giełdowych, jak i wycenie funta. Od lipca wartość funta mierzona do koszyka walut regularnie spada. Jeżeli w Szkoci zdecydują się na odłączenie od Wielkiej Brytanii, pary walutowe z GBP mogą dostarczać wielu okazji transakcyjnych.

Dziś możemy spodziewać znacznych ruchów kursów GBP/USD i GBP/EUR. Kupujący uaktywniają się powyżej kursów 1,60 GBP/USD i 1,2440 GBP/EUR, które uważa się za poziomy, których utrzymanie jest ważne z psychologicznego punktu widzenia. Jeśli sondaże prowadzone w miejscach głosowania będą wskazywać na zwycięstwo przeciwników niepodległości, można spodziewać się zwyżki kursu GBP, ponieważ poziom napięcia opadnie, a inwestorzy walutowi odetchną z ulgą.

Sytuacja jest bardziej skomplikowana na parze GBP/USD, gdzie szkockie referendum zbiegło się w czasie z decyzją Federalnego Komitetu Otwartego Rynku USA (FOMC).  Po wczorajszych zniżkach GBP/USD w związku z doniesieniami z FOMC kurs następnie wzrósł do około 1,6296. Dziś sytuacja w ciągu dnia będzie zależała od tego, jak "jastrzębie" lub jak "gołębie" będzie nastawienie przewodniczącej Fed Janet Yellen.

Pewnym jest, że szkockie referendum będzie istotne dla rynków walutowych i giełdowych w krótkim terminie, a w sytuacji ogłoszenia niepodległości - również w długim. Jest to kluczowe wydarzenie gospodarcze w Wielkiej Brytanii, omawiane na pierwszych stronach gazet, nie tylko ekonomicznych, które ma istotny wpływ na walutę i londyńską giełdę. Według ostatnich trzech sondaży 52 proc. badanych zadeklarowało poparcie dla pozostania Szkocji w Zjednoczonym Królestwie, natomiast 48 proc. respondentów to zwolennicy oderwania się. Na chwilę ogłaszania sondaży oponenci niepodległości Szkocji mają przewagę nad jej zwolennikami wynoszącą jedynie 4 pkt. proc. Decyzje osób niezdecydowanych przechylą więc szalę zwycięstwa. Dane sondażowe obrazują, iż suwerenność Szkocji, która kiedyś wydawała się być jedynie mrzonką, teraz może w rzeczywistości zapisać się na kartach historii.

Obawy i niepewność wśród inwestorów doskonale odzwierciedla sytuacja na parkiecie w Londynie. FTSE kolejny raz w tym roku odbił się od linii oporu, która już wielokrotnie zatrzymywała wzrosty w tym roku. Przez ostatnie miesiące rynki walutowe pozostały wyjątkowo stabilne. Zmienność była najmniejsza od kilkunastu, a według niektórych źródeł nawet od ponad 20 lat. Potencjał deflacyjny rynków, ostatni ruch Europejskiego Banku Centralnego, oczekiwania inwestorów dotyczące dalszego, powolnego wygasania pakietów pomocowych w USA i szeroko pojęte zmiany geopolityczne (również takie jak efekt referendum w Szkocji) są katalizatorem coraz większej zmienności rynku Forex.

Agnieszka Kępińska,
specjalista rynku CFD i Forex,
City Index

 

 

Udostępnij artykuł: