Warto Wiedzieć | Zdrowie | Telemedycyna lekiem na pandemię

BANK 2020/12

To jeden z obszarów aktywności branży zdrowotnej, który dynamicznie rozwinął się w czasie pandemii. Choć większość pacjentów nieufnie podchodzi do kontaktu z lekarzem na odległość, bojąc się, że może on źle ocenić ich stan, to niemal połowa Polaków zdecydowała się na zasięgnięcie porady przez internet bądź telefon.

Fot. StockVector/stock.adobe.com

To jeden z obszarów aktywności branży zdrowotnej, który dynamicznie rozwinął się w czasie pandemii. Choć większość pacjentów nieufnie podchodzi do kontaktu z lekarzem na odległość, bojąc się, że może on źle ocenić ich stan, to niemal połowa Polaków zdecydowała się na zasięgnięcie porady przez internet bądź telefon.

Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych na potrzeby raportu „Biotechnologia w centrum uwagi – świat medycznych technologii po COVID-19”, przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRIS) na zlecenie Clear Communication Group.

Nie tylko kontakt

Telemedycyna to nie tylko możliwość kontaktu z lekarzem na odległość, ale także wykorzystanie specjalnych aplikacji i urządzeń, pozwalających kontrolować stan zdrowia bez konieczności wizyty u specjalisty. Na tym polu firmy wciąż mogą jeszcze sporo osiągnąć, bo Polacy nie mają jeszcze nawyku samomonitorowania swojego zdrowia. Na szczęście zaczynają dostrzegać potencjał takich rozwiązań. Zegarki mierzące puls czy krokomierze wykorzystuje, jak na razie, tylko co dziesiąty rodak, ale jednocześnie 49,1% badanych uważa rozwiązania samomonitorujące za przyszłość medycyny. Co zaskakujące, zainteresowanie nimi wzrasta wraz z wiekiem ankietowanych. Ponad połowa pięćdziesięciolatków i 62% sześćdziesięciolatków wyobraża sobie, że w kolejnych latach wykorzystanie takich urządzeń wzrośnie. Najbardziej sceptycznie nastawieni są do nich najmłodsi ankietowani (18–29 lat).

Wymuszone pandemią ograniczenia związane z koniecznością zachowania dystansu czy limitowanym dostępem do placówek medycznych są czynnikami, które mogą mieć znaczący wpływ na dalszy rozwój telemedycyny, a także urządzeń do samodzielnego monitorowania stanu zdrowia – uważa Anna Nalewajk z Clear Communication Group. – Choć, jak pokazuje nasze badanie, na razie nie korzystamy z nich zbyt często, sytuacja może zmienić się dynamicznie w kolejnych miesiącach, bo w związku ze zwiększoną liczbą notowanych zachorowań, wzrasta też potrzeba kontroli swojego stanu zdrowia przez pacjentów przy jednoczesnej chęci unikania kontaktu z innymi w placówkach medycznych. Widać w tym wyraźnie dużą szansę rozwoju rynku usług telemedycznych.

Seniorzy polubili szczepienia

Z raportu wynika także, że blisko 70% Polaków uważa szczepienia za najskuteczniejszą metodę ochrony przed poważnymi chorobami, a niemal 80% czuje się bezpieczniej, wiedząc, że szczepienia przeciwko najgroźniejszym chorobom zakaźnym są obowiązkowe u dzieci.

Najbardziej przyjaźnie nastawioną do szczepień grupą wiekową są seniorzy powyżej 70. roku życia i osoby w wieku ­60–69 lat, czyli grupy najbardziej narażone na zachorowanie na COVID-19 i ciężki przebieg choroby. W grupie wiekowej ­18–29 lat jedynie nieco ponad jedna czwarta ankietowanych udzieliła twierdzącej odpowiedzi na to pytanie. – To pokazuje, jaki ogrom pracy czeka branżę medyczną i biotechnologiczną, ale także media oraz autorytety medyczne, by przekonać Polaków do nowej szczepionki, gdy preparat ten będzie już dostępny i dopuszczony do obrotu – dodaje Anna Nalewajk.

Jak pokazuje doświadczenie ostatnich miesięcy, aktywność sektora biotechnologicznego i farmaceutycznego spotyka się z ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej, firmy zaś muszą wykorzystywać różne kanały komunikacyjne, aby starannie i wyczerpująco informować o postępach swoich prac, a często także prostować nieprawdziwe informacje.

Wybuch pandemii COVID-19 miał niebagatelny wpływ na polski sektor biotechnologiczny i farmaceutyczny. Koronawirus w wielu przypadkach zadziałał jak katalizator, na wielu polach umożliwiający bądź przyspieszający rozwój przedsiębiorstw tej branży.

Udostpnij artyku: