Warto Wiedzieć | Zmiany na rynku radiofonii

BANK 2020/11

Wyświechtane hasło domorosłych coachów, że w życiu jedyną pewną jest zmiana, nabiera realnych kształtów w przypadku przetasowań na krajowym rynku radiowym. Publiczne radio dołuje, odnotowując odpływ słuchaczy, czego flagowym przykładem jest kultowa Trójka, mająca w III kw. br. najniższy wynik słuchalności w swojej historii: 3,3%. Robi się miejsce dla nowoczesnych projektów.

Marek Niedzwiecki
Marek Niedzwiecki

Wyświechtane hasło domorosłych coachów, że w życiu jedyną pewną jest zmiana, nabiera realnych kształtów w przypadku przetasowań na krajowym rynku radiowym. Publiczne radio dołuje, odnotowując odpływ słuchaczy, czego flagowym przykładem jest kultowa Trójka, mająca w III kw. br. najniższy wynik słuchalności w swojej historii: 3,3%. Robi się miejsce dla nowoczesnych projektów.

Dariusz Łukawski

Takim projektem jest Newonce Radio, będące częścią grupy Newonce.Media, z szeregiem gwiazd na pokładzie i z grupą ok. 400 tys. słuchaczy po trzech latach działalności. W skład grupy wchodzi jeszcze portal internetowy i magazyn drukowany. Newonce Radia można słuchać live za pośrednictwem aplikacji mobilnych na Android i iOS, strony newnce.radio, natomiast podcasty są dostępne w Spotify, Tidal czy Apple Music, gdzie miesięcznie mogą liczyć na 800 tys. Słuchaczy. Grupa ma jasną strukturę własnościową i czerpie dochody z reklam, rozbudowując swoją działalność np. o agencję influenserską.

Finansowani przez subskrybentów

Inny rodzaj finansowania wybrało Radio Nowy Świat – wybrało środki subskrybentów, którzy poprzez Patronite sfinansowali jego powstanie i działalność. Założycielami jest grupa dziennikarzy wywodzących się z Trójki. Radio ma ponad 1,7 mln słuchaczy miesięcznie. To jeden z większych projektów Patronite.pl, gdzie blisko 31 tys. osób zadeklarowało comiesięczne wsparcie radia w sumie ponad 700 tys. zł.

Za miesiąc mamy szansę uczestniczyć w premierze kolejnej stacji internetowej Radia 357. Je również tworzy grupa osób, które odeszły z Trójki i chcą powołać niezależną rozgłośnię, finansowaną przez słuchaczy poprzez Patronite.pl. Pojawiły się wszakże obawy, że rynek jest nasycony. Dr Łukasz Szurmiński, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa jednak, że 357 ma duże szanse na sukces.

Media publiczne są już tylko z nazwy. Albo mocno konserwatywne PR I i II, albo propagandowe PR24. Trójka była jakąś oazą, ale już nie jest. Rozgłośnie komercyjne, zwłaszcza Radio Zet, też chyba mocno się pogubiły w wiecznym pościgu za RMF. Myślący słuchacz, o nieco mniej popularnych zainteresowaniach, ma do wyboru fajne radia rockowe, ale moim zdaniem jest sporo niezagospodarowanych poletek – podkreśla. – Poza tym wspomniane projekty nie zawsze muszą działać wedle twardej ramówki. W Newonce np. bardzo mi się podobają wywiady, trwające czasem dłużej niż godzinę. Żadne radio działające na falach eteru nie może sobie na to pozwolić. Tak samo podcasty, np. sprofilowane bardzo konkretnie tematycznie. Myślę, że wiele osób to zainteresuje i będzie się to rozwijać. Z drugiej strony przypadek Halo Radio pokazuje, że ważne są kwestie wizerunku, dobrze dobranego zespołu, i że ewentualne kontrowersje mogą się zemścić na fajnym projekcie – dodaje.

Opinia eksperta jest niezwykle zgodna z założeniami programowymi nowego projektu, o którym Tomasz Michniewicz, jeden ze współautorów, mówi że będzie to mocny brand. – Naszym celem jest stworzenie usługi premium kierowanej do określonych odbiorców. Chcemy robić radio dla osób, które nie mają teraz dla siebie oferty zgodnej z ich oczekiwaniami. Nie musi ich być 10 mln, nie musi ich być 1,5 mln. Wystarczy, gdy będzie ich 500 tys. – twierdzi. – Nasz model biznesowy jest hybrydowy, tzn. będą płatne subskrybcje, które pozwolą na słuchanie radia bez jakichkolwiek reklam oraz umożliwią nieograniczony dostęp do naszych archiwów i podcastów, a także tworzenie indywidualnej ramówki, czyli wyboru audycji, których chcemy wysłuchać. Natomiast osoby, które nie wykupią subskrybcji, będą miały dostęp do tego samego kontentu, ale już z treściami komercyjnymi. Z naszych analiz wynika, że jest na rynku miejsce nie tylko na dwa takie radia, ale pewnie i na cztery. Choćby z tego powodu, że gdy patrzy się na straty Trójki w ostatnich sześciu latach, to widać, że tylko w tym czasie straciła ona ponad 1,3 mln słuchaczy. Zatem zasób potencjalnych odbiorców Radia 357 jest duży – zaznacza.

Twórczość, społeczność i pieniądze

Przyznają to również przedstawiciele Patronite.pl, dla którego największe tegoroczne projekty to: Radio Nowy Świat, Radio 357 oraz Projekty Dariusza Rosiaka, który po zakończeniu współpracy z Trójką swój Raport o stanie świata, przeniósł do internetu, zbierając ok. 50 tys. zł miesięcznie na jego produkcję.

Doskonale radzą sobie inni twórcy, jak chociażby bracia Marek i Tomasz Sekielscy, o. Adam Szustak z kanału Langusta na Palmie czy Grupa Filmowa Darwin. Jak podkreśla Michał Lesiński, Impression Designer z Patronite.pl, oferowany model finansowania sprawdza się, gdy dany autor ma już rozwiniętą twórczość, ale też pozyskał społeczność. Statystycznie 85% patronów pochodzi właśnie ze społeczności danego autora. Po pięciu latach działalności serwisu, który w założeniach miał obsługiwać jedynie muzyków, jego twórcy wymieniają cztery podstawowe warunki sukcesu. Wspomnieliśmy już o twórczości własnej i sieci społecznościowej. Ważne są też relacje z patronami. Jasne opisanie celów i progów wsparcia, a także nagród i wyróżnień dla subskrybentów. Oraz to, co najtrudniejsze – komunikacja. Informacja o tym, że można wspierać autora, systematyczna i nienachalna.

Patronite.pl pobiera prowizję w wysokości 6,5% od wpłacanych kwot, oferując wsparcie w każdym z powyższych punktów i rozbudowując go o nowe funkcjonalności. – Ten sposób pozyskiwania finansowania gwarantuje twórcom niezależność i brak reklam. Uczestnicy ankiety, którą przeprowadziłem wśród studentów dziennikarstwa UW, jasno wskazali, że dla nich liczy się w radiu łatwy dostęp do treści (gdy go nie ma, uciekną, np. do  Spotify), ciekawi prowadzący, osobowości, poruszanie bieżących tematów związanych z ekologią, klimatem, gospodarką i polityką, ambitna muzyka, ciekawe rozmowy z jakościowymi ekspertami, obiektywizm i neutralność polityczna oraz brak reklam – mówi Michał Lesiński.

Poszukiwanie czegoś rzetelnego

Podobne spojrzenie na zmiany we współczesnych mediach ma dr Konrad Maj, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS. – Patrząc na to, co się dzieje, jeśli chodzi o dezinformację, poziom chaosu informacyjnego, mogę stwierdzić, że w trakcie trwającej pandemii ujawniły się takie choroby współistniejące, jak jest kryzys zaufania, niespójność informacji, które do nas docierają, nierzetelność, ukrywanie faktów – wylicza. – To powoduje, że będzie narastała tendencja do posiadania wiarygodnego źródła informacji, nie sterowanego przez polityków, nie ulegającego manipulacjom.

Internet nie jest rzetelnym źródłem wiedzy. Przy okazji wyborów do Parlamentu Europejskiego przeprowadzono badania mediów społecznościowych w dziewięciu państwach. Okazało się, że my jesteśmy najbardziej zainfekowani fejkami. Niesprawdzone, zmanipulowane informacje stanowiły aż 21% przekazu. W innych państwach nie przekraczało to 4%. Ponieważ u nas nie walczy się z dezinformacją, z fejkami, to ludzie będą poszukiwali jakiejś alternatywy. Rzetelnego źródła informacji. Z pogłębioną dyskusją, refleksją. Radio nie jest tym medium, gdzie migają obrazy, gdzie jest jeden wielki teledysk i wywoływane są emocje. Wymaga skupienia. Możemy udowodnić, że my tutaj mówimy, a nie ładnie wyglądamy – podkreśla dr Maj. I dodaje, że jego zdaniem odbiorcy Trójki byli wiernymi słuchaczami, dlatego nowe radia skorzystają z tych zasobów. Natomiast nie można przeceniać tego zjawiska i trzeba mocno pracować nad budową nowego brandu, czy to Radia Nowy Świat czy Radia 357. 

Tortu wystarczy dla wszystkich (?)

Niezależnie od sposobu finansowania, warto przypomnieć przykład rynku telewizyjnego, gdzie jeszcze dziesięć lat temu rządziła Wielka Czwórka (TVP1, TVP2, Polsat i TVN) mająca 60 do 70% rynku. Stacje tematyczne powoli odbierały kolejne promile z tego tortu, doprowadzając do odwrócenia tych proporcji, teraz dysponują już 60% rynku. Czy podobnie będzie w przypadku nadawców radiowych? Zapewne. Reklamodawcy w ubiegłym roku wydali 9,5 mld zł – 4,4 mld w telewizjach, 3,2 mld w internecie i 734 mln zł w stacjach radiowych. Nie dziwi więc, że nowe stacje zapowiadają komercjalizację swoich zasobów, poprzez nagrywanie komercyjnych podcastów, produkcję audio, ale i wideo, prowadzenie impresariatów czy agencji influenserskich. Przyszłość wymusi działania multimedialne.

Potwierdza to dr Łukasz Szurmiński. – Te duże już tak mają. Poranne rozmowy radiowe okraszone są obrazkami, portale internetowe o funkcjach ogólnoinformacyjnych też w to idą. Z jednej strony to pewnie daje klikalność i odsłony, ale ja tego nie kupuję. Jestem z pokolenia, któremu radio dawało pewną intymną atmosferę. Dlatego audycji z kilkoma politykami dyskutującymi jednocześnie, nie da się słuchać, czy to w PR24, w TOK-u, czy Radiu Zet. Cyfryzacja daje natomiast genialną szansę na rozwinięcie pomniejszych projektów radiowych, stacji o charakterze społecznym, religijnym, tematycznym – wyjaśnia .

Nowe, ale profesjonalnie sformatowane sposoby sfinansowania takich przedsięwzięć pozwalają wierzyć w ich rozwój. A rynek ciągle szuka nowych rozwiązań, takich jak np. Giełda Majątkowych Praw Autorskich. Wzorem Stanów Zjednoczonych pojawiła się w Polsce firma Royalty Trade Zone, skupująca od artystów prawa do przyszłych tantiem, które otrzymają m.in. ze stacji radiowych. Artysta może dostać część potencjalnych tantiem z góry, a inwestor poczeka na ich wypłatę od nadawców. Takie nowum na rynku, jak radio bez reklam, które dzięki internetowi jest odbierane również w Nowym Jorku czy Londynie.  

Udostpnij artyku: