Wciąż mocniej. Złoty wyróżnia się na tle walut regionu

Komentarze ekspertów

Obawy nadal ustępują miejsca optymizmowi, co widać nie tylko po notowanich kursów walut, akcji, czy obligacji, ale też analizując inne wskaźniki rynkowe. DAX i VIX są obecnie notowane na poziomach najniższych od miesiąca.

Obawy nadal ustępują miejsca optymizmowi. Środa była kolejnym dniem który przyniósł umocnienie euro, złotego oraz innych walut i aktywów emerging markets. Wygląda na to, że na razie z pierwszego planu zeszła Syria, rynek odreagowuje – jak już wcześniej wskazywaliśmy – wyolbrzymione obawy i teraz uwagę koncentrować zacznie na przyszłotygodniowym posiedzeniu FOMC. Tyle że temat ograniczenia wsparcia gospodarczego przez Fed w dużej mierze też został już ?przerobiony? i ewentualne wrześniowe ?TAK? dla zmniejszenia skupu aktywów opiewającego obecnie na 85 mld USD miesięcznie wcale nie musi spotkać się z silnie negatywna reakcją rynku. Całkowitej obojętności graczy nie można jednak zakładać.

Nominalnie kurs EUR/USD przełamał poziom 1,33 i teoretycznie otworzył sobie drogę do 1,335-1,340, czyli do strefy gdzie znajdują się kolejne istotne techniczne opory. Podkreślamy teoretycznie, gdyż ostatnie zmiany jakie obserwujemy nie mają silnego podłoża fundamentalnego, a są jedynie grą nastrojów. W tym tygodniu na rynek nie napłynęły żadne istotne dane mogące coś więcej powiedzieć o kondycji europejskiej gospodarki, która wciąż przecież daje dużo do życzenia. Atak na 1,34 USD wydaje się więc wątpliwy i w średnim terminie raczej zobaczymy spadki notowań euro/dolara niż silną jego aprecjację. Sygnałem do realizacji scenariusza zakładającego umocnienie dolara będzie spadek euro poniżej 1,31 USD. Cel 1,28 USD.

W kraju NBP zaplanował na środę publikację danych dot. bilansu handlowego. Silne przedpołudniowe wzrosty notowań złotego wskazywały, że rynek spodziewał się pozytywnych informacji. Tymczasem NBP podał, że w lipcu deficyt obrotów bieżących Polski wyniósł 178 mln EUR. Rynek oczekiwał około 11 mln EUR (a niektórzy nieśmiało mówili nawet o kolejnej nadwyżce) po tym jak miesiąc wcześniej odnotowaliśmy plus 574 mln EUR. W reakcji na rozczarowujące dane złoty nieco wytracił impet wzrostowy, do jego silnej przeceny jednak nie doszło. Co więcej, skala aprecjacji naszej waluty jaką obserwujemy w ostatnich dniach jest na tyle duża, że właściwie można wykluczyć możliwość szybkiego powrotu kursu EUR/PLN i USD/PLN powyżej maksimów z poprzedniego tygodnia (ruch w górę o około 10 groszy na każdej z par walutowych).  Tym bardziej, że ostatnie zmiany korespondują z podobnym zachowaniem rynku akcji i długu, co wskazuje na prawdopodobne zaangażowanie inwestorów zagranicznych i wyróżnia PLN na tle innych walut regionu.

Na rynku stopy procentowej środowa sesja przyniosła więc wspomniane spadki rentowności obligacji skarbowych i to w imponującej skali. W przypadku SPW i kontraktów IRS w sektorach 5- i 10-letnim sięgały one nawet 15-18 pb. Niewykluczone, że w dużej mierze był on efektem ogólnej poprawy sentymentu na rynkach wschodzących. Od początku tygodnia widać znaczącą aprecjację lokalnych walut na rynkach EM (w tym również złoty), co może wskazywać na wzrost popytu na ryzyko. Ta zmiana może być wywołana lepszymi danymi, lub niższymi oczekiwaniami na tapering w Stanach Zjednoczonych. W środę w kontekście aktywności inwestorów zagranicznych Ministerstwo Finansów podało, że w sierpniu odpływ kapitału był podobny jak w czerwcu (około 5 mld PLN), natomiast początek września przyniósł już stabilizację. Ciekawe też okazują się dane dla TFI. W tym przypadku również obserwujemy (również w skali globalnej) odwrót od inwestycji obligacyjnych na korzyść akcji.

Czwartek kurs EUR/USD rozpoczyna w okolicach 1,332-1,330 zaś EUR/PLN 4,210-4,215. Dzisiejszy kalendarz publikacji makroekonomicznych jest już nieco pełniejszy, choć tak na prawdę liczyć będą się tylko tygodniowe dane z USA dot. liczby nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych i dynamika produkcji przemysłowej w strefie euro. Niemniej warto też zwrócić uwagę na inne informacje: inflację we Francji i we Włoszech, czy eksport i budżet rządowy w USA. Na czwartek zaplanowane jest też wystąpienie prezesa EBC M.Draghi-ego. Prezes Banku Anglii (BoE) M.Carney na forum parlamentarnej Komisji Skarbu będzie prezentował raport nt. inflacji. We Włoszech zaś obrady wznawia senacka komisja, która ma zająć się wygaszeniem senatorskiego mandatu S.Berlusconiego. Natomiast w sprawie Syrii spotkać ma się zaś sekretarz stanu USA J.Kerry i minister spraw zagranicznych Rosji S.Ławrow.

130912.pko.bp.kom.01.550x

 Joanna Bachert,
Mirosław Budzicki,
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: