Welconomy: rząd stawia na innowacje, przedsiębiorcy wskazują na niedociągnięcia

Gospodarka

Rząd wspiera inwestycje w innowacyjne przedsięwzięcia, widząc w tym motor napędowy polskiej gospodarki w przyszłości, wynika z wypowiedzi ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego oraz prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa podczas XXV Konferencji Welconomy. Przedsiębiorcy natomiast wskazali na wiele niedociągnięć i niezrozumienia we współpracy rządu z biznesem.

Minister Jerzy Kwieciński
Fot. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju

Rząd wspiera inwestycje w innowacyjne przedsięwzięcia, widząc w tym motor napędowy polskiej gospodarki w przyszłości, wynika z wypowiedzi ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego oraz prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa podczas XXV Konferencji Welconomy. Przedsiębiorcy natomiast wskazali na wiele niedociągnięć i niezrozumienia we współpracy rządu z biznesem.

Jerzy #Kwieciński na #WelconomyForum: konieczny jest rozwój w tempie 4-5% oraz #inwestycje, szczególnie w #innowacje @MIR_GOV_PL @Grupa_PFR

- Celem rządu jest zwiększenie dochodów Polaków i po dwóch latach widać, że ta strategia przynosi efekty. Chcemy także, by rozwijała się cała Polska, a nie tylko poszczególne regiony, by nie było polaryzacji - powiedział Kwieciński podczas XXV Konferencji Welconomy.Minister podkreślił, że wyzwaniem jest obecnie kontynuacja tego trendu, bo tylko ona zapewni równomierny i zrównoważony rozwój. Według niego, należy wykorzystać potencjał Polski jako kraju, który zajmuje 4. miejsce pod względem liczby studentów w Europie.

- Konieczny jest rozwój w tempie 4-5% oraz inwestycje, szczególnie w innowacje. Mamy taki potencjał, mamy dużą liczbę studentów, którzy są cenieni w świecie, więc musimy stworzyć warunki do rozwoju i inwestycji polskich przedsiębiorstw - wskazał Kwieciński.

Problem demograficzny, na który cierpi polska gospodarka

Uczestniczący w panelu szef PFR Paweł Borys zwrócił uwagę na problem demograficzny, na który cierpi polska gospodarka. Jego zdaniem, będzie on negatywnie wpływać na tempo wzrostu gospodarczego.- Być może mamy ostatni rok, gdy wzrost sięgnie 5-6%, później z przyczyn demograficznych może to okazać się niemożliwe. W tej sytuacji dźwignią powinna stać się technologia, produkcja wysoko zaawansowanych towarów - powiedział Borys.

Kuleje współpraca na linii biznes-uczelnie

Szef PFR zaznaczył, że nadal kuleje współpraca na linii biznes-uczelnie. Dlatego Fundusz stara się dostarczać nowe instrumenty, które pobudzą ten proces.Jednak uczestniczący w panelu przedsiębiorcy nie są do końca zadowoleni z działań rządu i polityków. Marek Cywiński, dyrektor generalny Kapsch Telematic, wskazał, że choć jego firma - o austriackich korzeniach - w Polsce zatrudniła i przygotowała do obsługi systemu poboru opłat (ViaTOLL) kilkuset inżynierów. Niedługo jednak, po rozstrzygnięciu nowego przetargu na obsługę poboru opłat drogowych, może dla nich zabraknąć pracy. Już dziś część z nich wdraża podobny system w Bułgarii.- Państwo przygotowując system dla 1,1 mln użytkowników polskich dróg dziennie zadbało tylko o jeden cel - pobór opłat. Tymczasem można go wykorzystywać do innych celów, ale nikt inny nie jest tym zainteresowany. Wręcz buduje się nowy, równoległy system monitoringu, zamiast skorzystać z gotowego, istniejącego od lat i sprawdzonego modelu - podkreślił Cywiński.- W ubiegłym roku PZL Świdnik zanotował przychody na poziomie 1 mld zł, czyli trzykrotnie więcej niż przed prywatyzacją. Jest jednak jedno 'ale' - aż 80% tych przychodów stanowił eksport - wskazał z kolei Krzysztof Krystowski, wiceprezes Leonardo Helicopters - właściciela PZL-Świdnik.Jako przykład podał przetarg powszechnie znany przetarg na śmigłowce, w którym dwie firmy posiadające fabryki w Polsce pokonał producent nie mający dotąd z polskim przemysłem nic wspólnego.- Dodatkowo branża zbrojeniowa jest bardzo innowacyjna, np. moja firma wydaje na badanie i rozwój 10% przychodów. Znaczenie tego sektora podkreślono także w Programie Zrównoważonego Rozwoju, a do tego mamy na cele zbrojeniowe pieniądze. Tymczasem w minionych latach wydatki na zbrojenia wynosiły 2,5 mld zł, a niewykorzystane 11 mld zł zwracano do budżetu - wyliczył Krystowski.Prezes zauważył jednak, że w 2017 r. wydatki na ten wzrosły do poziomu ponad 10 mld zł, a MON rozumie potrzebę wydawania pieniędzy. Podobnie jak premier.- Teraz czekamy na takie samo zrozumienie armii - podkreślił Krystowski.- Dziś branża zbrojeniowa to prawdziwy inkubator nowoczesności, doceniamy jego znaczenie dla gospodarki. Mamy nadzieję, że będzie jednym z głównych motorów napędowych inwestycji i innowacyjności w kolejnych latach - podsumował Kwieciński.

Źródło: ISBnews

Udostępnij artykuł: