Wiceprezes NBP: interwencje na rynku walutowym nadal możliwe, by zapobiec silnej aprecjacji złotego

Gospodarka

Narodowy Bank Polski zdecydowanie nie chce widzieć mocnej, procykliczej aprecjacji złotego - powiedziała w trakcie wideokonferencji wiceprezes NBP Marta Kightley. Dodała, że dotychczasowe interwencje walutowe, które mogą zostać powtórzone w przyszłości, zakotwiczyły kurs złotego na słabszym poziomie.

Polski złoty, pieniądze
Fot. stock.adobe.com/Voyagerix

Narodowy Bank Polski zdecydowanie nie chce widzieć mocnej, procykliczej aprecjacji złotego - powiedziała w trakcie wideokonferencji wiceprezes NBP Marta Kightley. Dodała, że dotychczasowe interwencje walutowe, które mogą zostać powtórzone w przyszłości, zakotwiczyły kurs złotego na słabszym poziomie.

Traktujemy kurs walutowy jako bardzo ważną część mechanizmu transmisji monetarnej i chcemy, by pozostał on efektywny.

"Dla nas interwencje są instrumentem, który możemy zastosować w przyszłości. Zdecydowanie nie chcemy jednak widzieć mocnej aprecjacji złotego w sytuacji ożywienia. Procykliczna aprecjacja nie jest przez nas mile widziana" - powiedziała.

"By zwalczyć tę presję dokonaliśmy interwencji na rynku walutowym pod koniec ubiegłego roku. Mieliśmy dużo sygnałów z rynku, że to co się wówczas działo, to była właśnie ta presja na kurs złotego. Uważam, że zatrzymaliśmy tę presję i zakotwiczyliśmy poziom kursu wyżej" - dodała.

Wskazała, że NBP utrzymuje reżim płynnego kursu walutowego bez zmian.

NBP nie widzi znacznego zawężenia ujemnej luki popytowej.

"Jesteśmy bardzo ostrożni w naszych projekcjach i widzimy negatywne ryzyka. Nie możemy zapominać, że wciąż mamy bardzo, bardzo dużą ujemną lukę popytową, a patrząc w przyszłość - w zasadzie nie widzimy jej dużego zmniejszenia" - powiedziała Kightley.

Prezes NBP także nie wyklucza kolejnych interwencji

Na początku stycznia prezes NBP Adam Glapiński potwierdził, że od połowy grudnia NBP dokonywał zakupu walut obcych na rynku walutowym (oddziałuje to w kierunku osłabienia PLN), by wzmocnić oddziaływanie poluzowania polityki pieniężnej NBP na gospodarkę.

Pod koniec grudnia 2020 r. Glapiński po raz pierwszy wskazał, a później powtórzył w styczniowych wypowiedziach, że NBP ma przestrzeń do ewentualnych, zdecydowanych interwencji walutowych, choć na razie prawdopodobnie nie będzie takiej potrzeby.

Większość członków RPP oceniła w trakcie styczniowego posiedzenia, że prowadzone od grudnia 2020 roku interwencje na rynku walutowym ograniczyły ryzyko procyklicznego umocnienia złotego i wzmacniają oddziaływanie poluzowania polityki pieniężnej NBP na gospodarkę.

RPP odnosi się do kursu złotego od czerwca 2020 r. Obecnie większość członków Rady uważa, że brak wyraźnego i trwalszego dostosowania kursu złotego może ograniczać tempo ożywienia gospodarczego. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: