Większość wypadków przy pracy jest wynikiem ludzkiego błędu

Rynek pracy

Mężczyzna z zabandażowaną dłonią pracujący przy komputerze
Fot. stock.adobe.com/ aerogondo

W miejscach pracy jest bezpiecznie, ale wciąż nie dość bezpiecznie. Bez względu na wykonywany zawód, polscy pracownicy wciąż nie zachowują dostatecznej ostrożności. Jak wynika z najnowszego raportu GUS „Wypadki przy pracy w 2018 roku”, w ubiegłym roku ogólna liczba zgłoszonych urazów w porównaniu do analogicznego okresu 2017 r. zmalała o 4,6 proc.

Nawet sześć na dziesięć #wypadek przy pracy jest wynikiem ludzkiego błędu #ubezpieczenie @NN_Polska

Podsumowanie Głównego Urzędu Statystycznego za zeszły rok wyraźnie pokazuje, że Polacy nadal nie potrafią wyciągać wniosków i zapominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Odnosi się to także do prawidłowego zabezpieczania miejsc pracy. Najwyższy poziom wypadkowości odnotowano w województwach: dolnośląskim, wielkopolskim, warmińsko-mazurskim i lubuskim. Natomiast najmniej wypadków miało miejsce w województwie mazowieckim, małopolskim i podkarpackim.

Zaniedbania pracowników

Około 60 proc. przyczyn wywołujących wypadki przy pracy, stanowią nieprawidłowe zachowania pracownika. Ta tendencja utrzymuje się od wielu lat. Zdecydowanie rzadziej (8,5 proc.), są one wynikiem niewłaściwego stanu lub użycia przedmiotu wykorzystywanego podczas realizacji służbowych obowiązków.

Przestrzegając odpowiednich procedur, większości zdarzeń, które spotykają zatrudnionych w biurach i punktach usługowych, można by uniknąć. Jak pokazują dane GUS, czynnością najczęściej wykonywaną przez pracowników w chwili wypadku było poruszanie się (35,8 proc.), w następnej kolejności operowanie przedmiotami (17,5 proc.) oraz ręczne przenoszenie ładunków (15,1 proc.). Lekceważenie regulaminów i brak koncentracji to częste powody urazów w pracy. Jak się okazuję mogą być one spowodowane także przez sprzęty biurowe, które pozornie wydają się być nieskomplikowane, jak niszczarka, trymer do papieru, a nawet ksero.

Niemały procent z odnotowanych w statystycznej karcie wypadku (karta Z-KW) zdarzeń stanowią te, które są wynikiem poślizgnięcia lub potknięcia się na schodach czy śliskiej nawierzchni. Według danych Państwowej Inspekcji Pracy ponad jedna trzecia takich upadków kończy się zazwyczaj niezdolnością do pracy przekraczającą miesiąc.

– Wśród osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy 43,8 proc. doznało urazu kończyn górnych, a 35 proc. kończyn dolnych. Z kolei co dziesiąte obrażenie dotyczyło okolic głowy. Zeszłoroczny raport GUS pokazał, że najwięcej wypadków w zakładzie pracy spotkało osoby, które na danym stanowisku nie przepracowały nawet roku. Ryzyko wystąpienia urazu maleje wraz ze stażem pracy i doświadczeniem zawodowym. Dlatego tak istotne z punktu widzenia pracodawców, jest prawidłowe szkolenie i wprowadzanie w specyfikę pracy nowozatrudnionych osób – mówi Michał Kaluga, ekspert z Nationale-Nederlanden.

Kosztowna nieuwaga

Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że suma wypłacanych świadczeń z funduszu wypadkowego, w związku z nieszczęśliwymi zdarzeniami przy pracy, rokrocznie przekracza 5 mld zł. Wydatki na te świadczenia cały czas rosną, a ich koszty w większości nakładane są na ogół społeczeństwa. Skala strat, jakie może generować chwila nieuwagi, jest bardzo wysoka. W 2018 r w wyniku zaistniałych wypadków, niezdolność do pracy wyniosła łącznie prawie 3 mln dni.

Koszty, jakie ponosi pracodawca na skutek wypadku pracownika, są uzależnione od stopnia odniesionych przez niego obrażeń. Jak wynika z raportu GUS najczęściej mają one charakter lekki. Niemniej pracodawcy powinni brać pod uwagę, że w przypadku nieszczęśliwego zdarzenia, mogą ponieść wydatki, wynikające z nieobecności pracownika, jego ewentualnego zastępstwa, a nieraz także związane z naprawą sprzętu, jeżeli w związku z wypadkiem doszło do jego awarii.

Kluczowa rola pracodawców

Aby ograniczyć ryzyko nieprzewidzianych wydatków, pracodawcy powinni podejmować z największą starannością działania eliminujące zagrożenia w środowisku pracy. Regularna organizacja szkoleń z bezpieczeństwa i higieny pracy, pilnowanie aktualności badań lekarskich pracowników oraz cykliczna weryfikacja sprawności zakładowych urządzeń – to podstawowe zadania, które pozwolą im minimalizować ryzyko wystąpienia nieszczęśliwej sytuacji.

Nie ulega wątpliwości, że zastosowanie procedur bezpieczeństwa i racjonalne podejście do ich stosowania wpłynie nie tylko na zmniejszenie liczby wypadków, ale także na wizerunek firmy, jako miejsca dbającego o bezpieczeństwo pracowników i interesariuszy firmy.
Zabezpieczenie finansowe

Poczucie bezpieczeństwa pracownika, to nie tylko dbanie o prawidłowe środowisko pracy. Rolą dobrego pracodawcy, jest także zabezpieczenie go na wypadek nieprzewidzianego zdarzenia. – Takim rozwiązaniem jest umożliwienie zatrudnionej osobie przystąpienia do ubezpieczenia grupowego. Biorąc pod uwagę, że kwota zasiłku chorobowego czy jednorazowego odszkodowania może być w okresie dochodzenia do zdrowia niewystarczająca, polisa daje możliwość dodatkowego wsparcia finansowego – mówi Michał Kaluga z Nationale-Nederlanden.

Na rynku dostępne są już specjalne rozwiązania zapewniające szeroki zakres ochrony. Tradycyjne ubezpieczenie na życie, rozszerzone o comiesięczną rentę w razie niezdolności do pracy, pozwoli pracownikowi uzupełnić różnicę pomiędzy dotychczasowymi dochodami, a otrzymywanym świadczeniem.

Udostępnij artykuł: