Wielka Brytania po rozwodzie z UE znajduje partnerów w rejonie Pacyfiku

Gospodarka

Wielka Brytania złożyła w poniedziałek 1 lutego formalną prośbę o przystąpienie do układu o Partnerstwie Transpacyficznym, którego oficjalna nazwa to Kompleksowa i Progresywna Umowa o Partnerstwie Transpacyficznym (CPTPP). Należą do niego kraje leżące nad Pacyfikiem: Australia, Brunei, Kanada, Chile, Japonia, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur i Wietnam

Funt brytyjski na tle flagi Wielkiej Brytanii
Funt brytyjski Fot. stock.adobe.com/Maury Mauser

Wielka Brytania złożyła w poniedziałek 1 lutego formalną prośbę o przystąpienie do układu o Partnerstwie Transpacyficznym, którego oficjalna nazwa to Kompleksowa i Progresywna Umowa o Partnerstwie Transpacyficznym (CPTPP). Należą do niego kraje leżące nad Pacyfikiem: Australia, Brunei, Kanada, Chile, Japonia, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur i Wietnam

CPTPP wywodzi się z układu o Partnerstwie Transpacyficznym (TPP), który nigdy nie wszedł w życie ze względu na wycofanie się Stanów Zjednoczonych.

Trzecia strefa wolnego handlu na świecie

Gospodarki jedenastu krajów należących do CPTPP mają łączny PKB 13,5 bln USD, co stanowi 13,5% światowego produktu i czyni go trzecim największym obszarem wolnego handlu na świecie po umowie USA-Kanada-Meksyk i Unii Europejskiej.

Wielka Brytania będzie pierwszym krajem spoza regionu Pacyfiku, należącym do CPTPP

Brytyjska sekretarz stanu ds. handlu międzynarodowego Elizabeth Truss, przeprowadziła wideokonferencję ze swoimi odpowiednikami z Japonii i Nowej Zelandii.

Negocjacje od wiosny

Japonia i inni członkowie układu handlowego popierają starania Wielkiej Brytanii, która będzie pierwszym krajem spoza regionu Pacyfiku, należącym do CPTPP. Rozmowy o członkostwie mają się rozpocząć wiosną.

W przeciwieństwie do członkostwa w UE, przystąpienie nie wymaga od Wielkiej Brytanii scedowania kontroli nad prawem, granicami i funduszami

Przewiduje się, że zostanie powołana grupa robocza, która będzie kontynuować rozmowy akcesyjne.  Japonia przejmuje w tym roku przewodnictwo w układzie, a za przyjmowanie wniosków akcesyjnych odpowiada Nowa Zelandia. Przystąpienie do układu będzie wymagało zgody wszystkich krajów do niego należących.

Dołączenie Wielkiej Brytanii do Partnerstwa Transpacyficznego obniży taryfy dla brytyjskich eksporterów w tym na żywność i samochody, a jednocześnie stworzy nowe możliwości dla nowoczesnych branż technologicznych.

W przeciwieństwie do członkostwa w UE, przystąpienie nie wymaga od Wielkiej Brytanii scedowania kontroli nad prawem, granicami i funduszami.

Przeciwwaga dla Chin

Wartość wymiany handlowej Wielkiej Brytanii z krajami CPTPP w 2019 r. wyniosła 111 miliardów funtów i rosła o 8% rocznie od 2016 r.

Japonia liczy na powrót do porozumienia handlowego Stanów Zjednoczonych. Jego pomysłodawcą i gorącym zwolennikiem był prezydent USA Barack Obama, który ufał, że Partnerstwo Transpacyficzne pozwoli zrównoważyć rosnące wpływy Chin w regionie Azji i Pacyfiku. Następca Obamy Donald Trump wycofał się z porozumienia wkrótce po objęciu urzędu w 2017 r.

Szybki powrót USA do paktu jest jednak mało prawdopodobny, ponieważ prezydent Joe Biden, który zastąpił Trumpa, uważa, że jego administracja musi najpierw skupić się na gospodarce krajowej i walce z koronawirusem.

Chęć przystąpienia do układu wyraził prezydent Chin Xi Jinping na listopadowym forum współpracy gospodarczej Azji i Pacyfiku. Członkostwem zainteresowane są także Korea Południowa, Tajwan i Tajlandia.

Udział Chin w CPTPP jest jednak mało prawdopodobny, ze względu na standardy wolnego handlu, obowiązujące w układzie takie jak zakaz preferencyjnego traktowania przedsiębiorstw państwowych i silniejsza ochrona praw własności intelektualnej.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: