Wielka Brytania wychodzi z kryzysu

Finanse i gospodarka

Dziś poznamy wstępny szacunek wzrostu PKB w Stanach Zjednoczonych, który po korzystnym odczycie z Wielkiej Brytanii może również przynieść pozytywną niespodziankę. To powinno na krótko poprawić nastroje na rynkach. Jednak już przyszły tydzień przyniesie, w mojej ocenie, powrót osłabienia złotego i wznowienie spadkowej tendencji na eurodolarze.

Wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem korekty notowań złotego wobec najważniejszych walut. Kurs EURPLN zniżkował z okolic 4,1600 do 4,1400, zaś USDPLN spadł poniżej 3,2000. Po nocnej zwyżce kursu EURUSD rozpoczętej bezpośrednio po ogłoszeniu komunikatu Rezerwy Federalnej, notowania powróciły do spadków. Wydarzeniem dnia była publikacja szacunków wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii w III kw br., która okazała się znacznie lepsza od oczekiwań analityków.

Gospodarka Wielkiej Brytanii powiększyła się w okresie lipiec-wrzesień o 1,0 proc. w ujęciu kwartał do kwartału, a w porównaniu do tego samego okresu roku poprzedniego PKB utrzymał się na niezmienionym poziomie – wynika ze wstępnych danych Brytyjskiego Urzędu Statystycznego. Rynek spodziewał się, że PKB wzrośnie o 0,6 proc. (kw/kw) i spadnie o 0,5 proc. w ujęciu rok do roku.

Dane pokazują, że formalna recesja z pierwszej połowy roku trwała na Wyspach bardzo krótko. Po dwóch kwartałach spadku PKB w ujęciu rok do roku i trzech w ujęciu kwartalnym, w drugiej połowie 2012 r. gospodarka ponownie się rozwija. Jest to dobry prognostyk dla pozostałych regionów świata i potwierdzenie, że spowolnienie w skali globalnej powoli dobiega końca. Sygnały płynące z Wielkiej Brytanii, obok informacji ze Stanów Zjednoczonych, bardzo często wyznaczają kierunek, w którym w kolejnych miesiącach podąża światowa gospodarka. A dane napływające z Wysp już od kilkunastu tygodni są lepsze od oczekiwań i generalnie aktywność prezentuje się korzystniej niż się można spodziewać. Dlatego, choć mediana prognoz mówiła o kolejnym spadku PKB w III kw., po cichu liczyliśmy na pozytywną niespodziankę. Na taki scenariusz wskazywały wcześniejsze publikacje Brytyjskiego Urzędu Statystycznego.

Były to m.in. raporty o sprzedaży detalicznej, aktywności w wytwarzającym ¾ PKB Wielkiej Brytanii, sektorze usług czy informacje o spadku stopy bezrobocia we wrześniu do najniższego poziomu od 15 miesięcy. Znacznie słabiej, i jest to również obserwowane w USA, radzie sobie natomiast przemysł. I nie ma się co dziwić, ponieważ prawie 80 proc. wytwarzanych na Wyspach dóbr kierowana jest na eksport. Spowolnienie w Chinach i recesja na Starym Kontynencie nie sprzyjają ożywieniu tego sektora brytyjskiej gospodarki. Niemniej, wraz ze zwiększaniem aktywności w Państwie Środka (władze zapewniają, że gospodarka w IV kw. ponownie przyspieszy) i oddalaniem groźby rozpadu strefy euro, a co za tym idzie, stopniowemu odradzaniu gospodarek regionu, również kondycja przemysłu powinna wkrótce również zacząć się poprawiać.

Dziś podobne dane o dynamice PKB opublikowane zostaną w Stanach Zjednoczonych. Konsensus rynkowy zakłada przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego do 1,9 proc. w ujęciu annualizowanym wobec 1,3 proc. zanotowanych w II kw. Większość z podanych do publicznej wiadomości danych cząstkowych wskazywało, że również w tym przypadku można spodziewać się pozytywnej niespodzianki. Byłaby to informacja do pewnego stopnia wspierająca szanse reelekcji B. Obamy na prezydenta USA, a co za tym idzie obecnego prezesa Fed B. Bernanke. Dobry raport ma, więc szanse poprawić nastroje na rynkach, a tym samym częściowo zniwelować spadki, które miały miejsce na przestrzeni ostatnich kilku sesji. Prawdopodobieństwo spadku kursu EURPLN poniżej poziomu 4,1250 jest, jednak mocno ograniczone.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: