Wiesław Thor – Członek Rady Nadzorczej mBanku o rosnących obciążeniach sektora bankowego i dualizmie w podejściu wobec niego

Polecamy

Wiesław Thor: Odpowiadając na pytanie o wyzwania stojące przed sektorem bankowym wzdragam się nieco bowiem mam wrażenie, że z jednej strony wyzwania są bardzo poważne i należałoby o nich mówić dużo i precyzyjnie. Z drugiej strony nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w jakimś sensie występuje znudzenie tym tematem i ilekroć ktoś mówi o wyzwaniach, przed którymi stoi system i cała gospodarka fala zniecierpliwienia jeszcze bardziej rośnie.

Niezależnie od tego, z całą pewnością warto wyzwania przed którymi banki staną w 2016 roku i w latach następnych traktować poważnie, trzeba o nich mówić. W tym kontekście niezaprzeczalnie największym wyzwaniem stojącym przed bankami i decydentami, politykiami i regulatorem rynku jest to, w jaki sposób zostanie uregulowana kwestia franków szwajcarskich i kredytów hipotecznych w tej walucie. Znamienne jest to, że temat jest bardzo poważny, skutki mogą być gigantyczne gdyby ktoś odważył się proponowane rozwiązania wdrożyć, a mimo tego temat nie jest tak naprawdę poruszany.

Trochę wygląda na to, że wszycy, którzy orientują się co do możliwych skutków rozwiązania boją się o tym mówić, a ci, którzy się na tym nie znają nie poruszają tego tematu z nieświadomości, nie zdają sobie sprawy z tego ile to może kosztować i lekceważą tak poważną kwestię.

Z pozostałych tematów, które przed bankami staną to kwestie pomniejsze – brzmi to trochę śmiesznie – te pomniejsze kwestie wyrażane będą w wymiarze 5, 6, może 7 mld zł rocznie. W kontekście franków szwajcarskich może się to okazać kwotą niedużą jednak dla systemu finansowego, a nawet gospodarki całego kraju nie jest to kwota bagatelna.

Jeżeli wyobrazimy sobie, że z punktu widzenia banków podatek bankowy, uczestniczenie w PFG – te dwie kwoty sumują się w 2016 roku najprawdopodobniej do 8 mld zł. Jeśli dodamy do tego pomoc kredytobiorcom, którzy znajdują się w problemie i łożenie na Fundusz – dodatkowe 600 mln zł – łącznie mówimy o kwocie złożonej z trzech czynników, sięgającej 8,5 mld zł. Do tego trzeba dołożyć obostrzenia, które płyną ze strony regulatora i nadzorcy rynku polegające na tym, że coraz większe wymagania są jeśli chodzi o kapitały banku, aby były one coraz bezpieczniejsze – muszę powiedzieć, że skutki tego typu relulacji mogą oznaczać uszczuplenie zdolności systemu bankowego w Polsce do kreacji kredytów na poziomie bliskim 200 mld zł. To wynika z mnożnika kapitałowego.

Jeżeli zasoby kapitałowe banków zostaną uszczuplone o około 8-9 mld zł to skutek dla akcji kredytowej rocznie może oznaczać ubytek około 100 mld zł. Jest to bardzo poważny skutek wziąwszy pod uwagę plany, jakie ma przed sobą premier Morawiecki i rząd.

Jeśli do tego dodatć skutki wynikające z regulacji doityczącej kredytów frankowych to muszę powiedzieć, że skutki dla całej gospodarki mogą być na tyle poważne, że dyskusja na ten temat jest bardzo istotnym elementem zastanawiania się nad przyszłością Polski i dlatego nie wolno tego pomijać.

Zobacz również rozmowę w wersji wideo.

aleBank

Udostępnij artykuł: