Windykacja należności i faktoring: Niełatwe życie wierzyciela

BANK 2012/02

Ostatnie lata upływają pod znakiem kryzysu. Jednym z jego obliczy jest rozwój rynku spóźnionych płatności i trudnych kredytów. To zjawisko dotyczy również Polski. Na naszym rynku - podobnie jak w całej Europie - funkcjonuje już wiele firm zajmujących się ściąganiem należności, i to nawet tych niewielkich, kilkusetzłotowych. Problem jest na tyle poważny i wywierający wpływ na obrót gospodarczy, że stał się przedmiotem wielu unormowań europejskich. Dlaczego właśnie teraz jest on tak istotny?

Ostatnie lata upływają pod znakiem kryzysu. Jednym z jego obliczy jest rozwój rynku spóźnionych płatności i trudnych kredytów. To zjawisko dotyczy również Polski. Na naszym rynku - podobnie jak w całej Europie - funkcjonuje już wiele firm zajmujących się ściąganiem należności, i to nawet tych niewielkich, kilkusetzłotowych. Problem jest na tyle poważny i wywierający wpływ na obrót gospodarczy, że stał się przedmiotem wielu unormowań europejskich. Dlaczego właśnie teraz jest on tak istotny?

Krzysztof Mika

Można odpowiedzieć bardzo krótko i ogólnie zarazem: bo koniunktura jest słaba i wszyscy liczą każdy grosz, choć – jak się przekonamy – nie do końca jest to prawda. Z drugiej strony – jest to wynik procesu racjonalizacji obrotu finansowego i jego doskonalenia w kierunku zmniejszania strat, co jest wynikiem dążenia do wzrostu konkurencyjności i szukania rezerw. Zastanówmy się zatem, o jakim rynku i wartościach mówimy. Potencjalne jego rozmiary określają wartości spóźnionych płatności i złych kredytów. Oczywiście są one różne, ale dane statystyczne pokazują charakterystykę trendów.

Płatności spóźnione

Zacznijmy od informacji dotyczącej udziału wszelkich spóźnionych płatności w ogólnym obrocie (tabela 1).

Z danych zawartych w tabeli 1 wynika, że załamanie gospodarcze ostatnich lat nie jest jeszcze w statystykach widoczne, choć można się domyślać, że głęboka dekoniunktura w gospodarkach śródziemnomorskich dopiero się uwidoczni. Od siedmiu lat Europa traci rocznie w wyniku spóźnionych płatności ok. 3 proc. obrotu. Czy to dużo? Na to pytanie odpowiemy za chwilę. Na razie zastanówmy się nad kwestią, jakie bezpośrednie skutki wywołuje taka sytuacja. Najczęściej dyrektorzy radzą sobie, stosując nieco wyższe ceny uwzględniające owe straty. Z drugiej strony ponad 50 proc. badanych upatruje w tym zjawisku przyczynę spadku opłacalności. Dodatkowo uważają oni, że większość tych opóźnień ma charakter intencjonalny i jest formą finansowania działalności przez firmy dłużników. Sytuacja kryzysowa nie powoduje oczekiwań gwałtownego wzrostu spóźnionych płatności.

Jak duże są średnie opóźnienia w regulowaniu zobowiązań?

I tu mamy do czynienia z sytuacją, która nie zmienia się dramatycznie w ciągu ostatnich lat, można mówić nawet o pewnej poprawie, widać natomiast, że „liderem” opóźnień jest zdecydowanie sektor publiczny.

W przypadku złych kredytów sytuacja wygląda nieco inaczej – tu do statystyk jest włączany każdy, w najmniejszym nawet stopniu przeterminowany.

Obserwujemy tu stały wzrost udziału złych kredytów, ze swoistym skokiem pomiędzy rokiem 2008 a 2010, co w oczywisty sposób koreluje z ówczesnym kryzysem finansowym. Z drugiej jednak strony widać, że w ciągu ostatnich trzech lat poziom ma zbliżoną wysokość, jest stabilny i poza wspomnianym skokiem nie ma widocznej korelacji z deklarowaną w większości krajów sytuacją kryzysową. Te nieduże wielkości mogą wpływać uspokajająco – do momentu, w którym nie przełożymy ich na konkretne wartości liczbowe. Otóż dziennie, średnio w wyniku opóźnień w płatnościach gospodarka europejska traci ok. 9,3 mln euro dziennie, co w skali rocznej, w 2011 r. oznaczało utratę prawie 330 mld euro, a od 2007 do wspomnianego już 2011 r. ogromną sumę – prawie 1300 mld, czyli 1,3 bln. Skalę zjawiska najlepiej pokaże porównanie z całością zadłużenia europejskiego, wynoszącego ok. 7 bln euro. Te wielkości określają również dobrze wartość potencjalnego rynku windykacji z jednej strony, a drugiej wielkość negatywnych ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: