Wiosną ożywienie w strefie euro? Polaryzacja stanowisk w RPP

Finanse i gospodarka

Pierwszy z ważnych wskaźników wyprzedzających dla strefy euro - Sentix - pokazał możliwy powrót ożywienia w regionie wiosną 2015 r. I kw. to ostatni moment na ewentualne decyzje rozszerzające program ilościowego łagodzenia przez EBC. W Polsce nadal silna polaryzacja stanowisk w sprawie przyszłości polityki pieniężnej.

Wreszcie dobre dane ze strefy euro. Indeks nastrojów niemieckiego instytutu Sentix wzrósł dynamicznie w grudniu (o 9,4 pkt) niwelując część strat, które pojawiły się w miesiącach letnich. Szczególnie silne odbicie miało miejsce w przypadku ocen perspektyw gospodarczych na nadchodzące 6 miesięcy. Po trzech miesiącach ujemnych odczytów, subindeks powrócił powyżej zera. Wyniósł 12,0 pkt. Poprawiła się także ocena sytuacji bieżącej.

Dane wskazują, że europejska gospodarka ponownie weszła w fazę ożywienia. Negatywne tendencji z II i III kw. zostały zahamowane. Przedsiębiorstwa i konsumenci z większym optymizmem patrzą w przyszłość. Duże nadzieje wiązane są z prawdopodobną intensyfikacją działań Europejskiego Banku Centralnego (EBC) w kierunku łagodzenia polityki pieniężnej oraz ze słabnącym euro. Proeksportowo nastawione europejskie firmy zaczynają odczuwać pozytywne efekty spadającego od pół roku kursu walutowego. Wczorajszy odczyt to ważna przesłanka sugerująca poprawę stanu koniunktury w krajach strefy euro począwszy od wiosny 2015 r. Daje to początek nowego kwartału jako ostateczny możliwy termin rozszerzenia programu skupu aktywów EBC o nowe instrumenty.

Z informacji z Polski, w ostatnich dniach mieliśmy okazję poznać stanowiska dużej części członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) na temat stóp procentowych. Najbardziej radykalną opinię zdaje się wyrażać A. Bratkowski. W jego ocenie, Rada nie realizuje statutowego celu NBP i powinna obniżyć stopy o kolejne 100 pb. Uważa, że w ostatnim czasie jego poglądy zostały ocenzurowane przez innych członków RPP, dlatego nie zamierza więcej uczestniczy w redagowaniu opisów dyskusji po posiedzeniach. Swoje opinie będzie przedstawiał na prywatnej stronie internetowej.

Pogląd Bratkowskiego na politykę pieniężną pozostaje niezmienny. Równie stabilne jest stanowisko J. Winieckiego, który uważa, że stopy procentowe przy zerowej inflacji powinny wynosić 2,5-3 proc. Jest on więc daleki od poparcia wniosku o dalszą redukcję oprocentowania. Przestrzeń do obniżek (rzędu 50-75 pb.) widzi natomiast J. Osiatyński (przyszedł do RPP za Z. Gilowską). Niejednoznaczne stanowisko prezentuje natomiast A. Zielińska-Głębocka, która uważa, że jest niemożliwym, aby przewidzieć, jakie będą kolejne ruchy RPP. „W tej chwili po prostu nie wiemy co się wydarzy” – stwierdziła w wywiadzie dla Bloomberga. Druga z pań w Radzie – E. Chojna-Duch – zdaje się oscylować w grupie neutralnie nastawionych z lekką inklinacją do utrzymania oprocentowania na obecnym poziomie. W jej opinii grudniowe dane nie przyniosły wystarczającego uzasadnienia, a przestrzeń do luzowania polityki monetarnej bardzo się ostatnio zawęziła.

Mamy więc pięcioro członków Rady, dwóch ewidentnie skłonnych dalej ciąć, jednego jednoznacznie przeciwko, inną raczej za stabilizacją oraz jedną niezdecydowaną. Do grona zwolenników redukcji zaliczyć należy prezesa M. Belkę. Zagorzali „jastrzębie” w RPP to z kolei J. Hausner, A. Glapiński, A. Kaźmierczak oraz A. Rzońca. Prezentują oni wyjątkowo twarde stanowisko, dlatego są małe szanse, że poprą dalsze cięcia. Losy obniżki zdają się zależeć od dam (przy 5-5 decyduje głos prezesa). Jeśli w styczniu obie poprą taki wniosek, stopy spadną. Jeśli tylko jedna, nie ulegną zmianie.

EURPLN: Złoty stabilny, odnalazł krótkoterminowy punkt równowagi. Zasięg spadków w w perspektywie końca tygodnia jest ograniczony przez cenę 4,1550. Wzrosty mogą maksymalnie wydłużyć się do 200-sesyjnej średniej (4,1815). Zapowiada się więc stabilny handel w 2,5-3 groszowym paśmie wahań.

EURUSD: Kurs nie zdołał długo utrzymać się na nowych 2-letnich dołkach. Podczas amerykańskiej części sesji rynek powrócił powyżej bariery 1,2270. Wtorek rozpoczyna się przy cenie 1,2330. Spodziewamy się kontynuacji łagodnej tendencji wzrostowej. Euro nie zdoła jednak umocnić się bardziej niż do poziomu 1,2400. Wzmożona zmienność to najwcześniej perspektywa końca tygodnia.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: