Włochy drugą Grecją?

Wczorajsza sesja na rynku forex, podobnie jak ta piątkowa, odznaczała się dużą zmiennością  i gwałtownymi ruchami, pomimo dość ubogiego kalendarza ekonomicznego. Inwestorzy z reguły nie tolerują informacyjnej pustki i w takich sytuacjach sięgają po rozmaite poszlaki i doniesienia medialne, mniej lub bardziej wiarygodne.

Wczorajsza sesja na rynku forex, podobnie jak ta piątkowa, odznaczała się dużą zmiennością  i gwałtownymi ruchami, pomimo dość ubogiego kalendarza ekonomicznego. Inwestorzy z reguły nie tolerują informacyjnej pustki i w takich sytuacjach sięgają po rozmaite poszlaki i doniesienia medialne, mniej lub bardziej wiarygodne.

Trudno mi sobie wyobrazić coś bardziej pożywnego od kampanii wyborczej, toczącej się właśnie we Włoszech, które kulturą polityczną dziwnie przypominają naszą  rodzimą Rzeczpospolitą. O władzę walczą tam Mario Monti oraz wielokrotny skandalista - Silvio Berlusconi, który wbrew pozorom ma dość duże szanse na wygraną. Były premier Italii zapowiedział, że chce cofnąć większość reform swojego obecnego rywala. Dodatkowych emocji, tym razem pozytywnych, dostarczył Mario Draghi, który na wczorajszej konferencji, stwierdził znaczącą poprawę europejskiej gospodarki i zapowiedział dalsze jej umacnianie w 2013r. Kiedy patrzę na niedawno opublikowane dane o PKB w Niemczech, Francji i we Włoszech, jakoś trudno mi w to wszystko uwierzyć... 

Podczas dzisiejszej sesji inwestorzy będą oczekiwać głównie na informacje o nastrojach ekonomicznych ZEW, nie tracąc jednak z pola widzenia sprawy cypryjskich nieprawidłowości finansowych oraz politycznej jatki we Włoszech. Oby ten kraj nie stał się drugą Grecją...

Maciej Jędrzejak
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: