Włochy i Francja straciły na euro?

Gospodarka / Witold Gadomski

Witold Gadomski
Witold Gadomski

Niemiecki think tank Centre for European Policy (CEP) mający siedzibę we Freiburgu opublikował analizę, dotyczącą korzyści i strat, jakie przyniosło wprowadzenie euro ośmiu krajom: Niemcom, Holandii, Belgii, Hiszpanii, Grecji, Portugalii, Francji i Włochom.

Witold Gadomski: Ekonomiści z CEP - korzyści ze wspólnej waluty wystąpiły w Grecji przed 2011 rokiem, a potem kraj ten tracił, ale i tak jest na plusie #Euro

Tylko Niemcy, Holendrzy i Grecy zyskali na euro?

Autorami opracowania są Alessandro Gasparotti i Matthias Kullas. Z ich wyliczeń wynika, że jedynie Niemcy, Holandia i w niewielkim stopniu Grecja skorzystały na wprowadzeniu wspólnej waluty, a pozostała piątka straciła. Najbardziej Włochy, które według CEP straciły w latach 1999-2017 4,3 bln euro (PKB Włoch w 2018 roku wyniosło 1,8 bln euro) i Francja 3,6 bln euro (PKB w 2018 roku wyniósł 2,35 bln euro).

Opracowanie jest powszechnie komentowane w Polsce. Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński udostępnił je na swojej tablicy na Facebooku, by pokazać, dlaczego rząd nie śpieszy się do strefy euro.

Już pobieżna analiza opracowania wywołuje zdziwienie. Choćby to, że Grecja znalazła się wśród zwycięzców. Ekonomiści z CEP piszą wprawdzie, że korzyści ze wspólnej waluty wystąpiły w tym kraju przed 2011 rokiem, a potem Grecja traciła, ale i tak jest na plusie.

Komputerowe badanie…euro strefy

Aby ocenić wiarygodność opracowania ekonomistów CEP należy przyjrzeć się metodologii, na której się opierali. Otóż zastosowali typową ekonometryczną metodę ilościową. Dla każdego badanego kraju wybrali próbkę porównawczą – grupę krajów, mających w latach 1980-1996 podobną ścieżkę wzrostu.

W próbce jest od sześciu do ośmiu krajów i każdemu przypisano odpowiednią wagę,  tworząc w ten sposób syntetyczną próbę porównawczą. Następnie ekonomiści CEP porównali wzrost krajów badanych ze wzrostem syntetycznej próby w latach 1999-2017.

Pod względem warsztatu ekonometrycznego badanie nie budzi żadnych zastrzeżeń. Upowszechnienie komputerów dużej mocy sprawia, że metody ilościowe są powszechnie stosowane i naukowcy dzięki nim odkrywają korelacje między rozmaitymi zmiennymi, nie zastanawiając się nad tym, jaki jest między nimi związek logiczny.

To, że ścieżka rozwoju danego kraju jest w pewnym okresie zbieżna ze ścieżką innego kraju lub grupy krajów, wcale nie znaczy, że zbieżność ta utrzyma się w przyszłości. Gdyby ekonomiści CEP analizowali inne okresy, zapewne próbki porównawcze byłyby odmienne.

Autorzy opracowana CEP przyjęli założenie, że nie zostały podjęte żadne reformy w celu przyspieszenia wzrostu PKB po wprowadzeniu euro w badanych krajach oraz w krajach wchodzących w skład próby kontrolnej. Nie podjęto też żadnych działań negatywnie wpływających na wzrost. Założenie to jest dalekie od prawdy, gdyż na zmianę trendu rozwojowego znaczący wpływ dodatni lub ujemny ma bieżąca polityka gospodarcza, społeczna, podatkowa, itd.

Udostępnij artykuł: