Włochy rozsadzają strefę euro

Gospodarka

Moneta euro na tle flagi Włoch
Fot. stock.adobe.com/W. D. Summers

Rząd włoski przygotował projekt budżetu na rok przyszły, przewidujący deficyt w wysokości 2,4 %. Podobny poziom ma być utrzymany aż do roku 2021. Ponieważ Włochy mają dług przekraczający 130 % PKB Komisja Europejska domaga się znacznie niższego deficytu, który pozwoli na stopniowe zmniejszanie długu.

Witold Gadomski: Nikt nie chce scenariusza niewypłacalności Włoch, który byłby katastrofą dla Europy, ale europejskim politykom coraz trudniej też się godzić z polityką rządu nie dającą nadziei na przywrócenie równowagi fiskalnej.

Przez kilka tygodni trwały negocjacje między Rzymem i Brukselą w sprawie osiągnięcia kompromisu. Za bardziej zrównoważonym budżetem optował minister finansów Giovanni Tria, bezpartyjny technokrata. Jednak dwie koalicyjne partie tworzące rząd: Liga i Ruch 5 gwiazd postanowiły przeciwstawić się Komisji Europejskiej. Tria wysłał 22 października do komisarzy unijnych Pierre’a Moscovici (komisarz ds. ekonomicznych i finansowych, podatków i ceł) i Valdisa Dombrovskisa (komisarz ds. euro i dialogu społecznego) list, w którym pisał: „Włochy są świadome, że wybrały drogę niezgodną z przepisami UE. Była to trudna decyzja, ale niezbędna, aby przywrócić PKB tego kraju do poziomu sprzed kryzysu i biorąc pod uwagę obecne trudności gospodarcze Włoch”.

Równoważenie finansów powodem kłopotów?

Politycy, tworzący rząd włoski, zwłaszcza z populistycznej partii Ruchu 5 gwiazd, są zdania, że przyczyną stagnacji jest polityka austerity, czyli równoważenia finansów publicznych. Ale włoski deficyt utrzymuje się od 2008 roku na poziomie większym niż 2 % i spada bardzo powoli. Twierdzenie, że równoważenie finansów jest główną przyczyną stagnacji nie znajduje potwierdzenia w danych innych krajów strefy euro (połowa z nich ma nadwyżkę) i w historii Włoch. Kraj szybko rozwijał się przez 25 lat po II wojnie światowej, przy długu publicznym niewiele przekraczającym 20 % PKB.

Będą inwestycje publiczne

Tria wyjaśnił, że rząd zwiększy inwestycje publiczne i wdroży wiele istotnych reform strukturalnych, które powinny przyczynić się do wyrwania gospodarki włoskiej ze stagnacji, w której pozostaje od ponad 10 lat. Włoski minister zapewniał, że jego kraj nie zamierza wychodzić ze strefy euro i ma nadzieję na utrzymanie z Brukselą dialogu.

We wtorek, 23 października problem budżetu włoskiego będzie dyskutowany na spotkaniu komisarzy unijnych w Strasburgu. Ministrowie finansów pozostałych krajów strefy euro przysłali do Strasburga swoje opinie, które są jednomyślnie negatywne dla włoskiego rządu. Moscovici już stwierdził, że jedyne na co może się zgodzić KE, to danie czasu na ponowne złożenie przez Włochy projektu budżetu.

Czy będzie procedura nadmiernego deficytu?

Komentatorzy uważają, że na razie Komisja nie podejmie żadnych decyzji, dotyczących Włoch, gdyż budżet jest dopiero projektem, a nie obowiązującą ustawą. Jeżeli jednak budżet zostanie przyjęty przez rząd włoski w obecnej postaci, kraj może zostać objęty Procedurą Nadmiernego Deficytu jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Znacznie groźniejsza może być reakcja rynków finansowych, na których rentowność włoskich obligacji wciąż rośnie, mimo polityki zakupu obligacji, prowadzonej przez Europejski Bank Centralny. Nikt nie chce scenariusza niewypłacalności Włoch, który byłby katastrofą dla Europy, ale europejskim politykom coraz trudniej też się godzić z polityką rządu nie dającą nadziei na przywrócenie równowagi fiskalnej.

Udostępnij artykuł: