Wniosek i umowa na kredyt hipoteczny całkowicie elektronicznie?

Kredyty / Nieruchomości / Technologie i innowacje

Mężczyzna w marynarce i niebieskiej koszuli
Jarosław Święcicki, Prezes Zarządu MZN Property S.A., Fot. aleBank.pl

Grupa MZN Property SA uruchamia Lendi – Eksperta Kredytowego Online. Platforma elektroniczna umożliwia sprawdzenie zdolności kredytowej i porównanie kredytów hipotecznych w oparciu o 50 różnych parametrów, a następnie złożenie wniosków w wybranych bankach – poinformowano dziennikarzy na konferencji prasowej. Po konferencji rozmawialiśmy z Jarosławem Święcickim Prezesem Zarządu MZN Property S.A.

#JarosławŚwięcicki: Moim zdaniem nasz pomysł spowoduje gigantyczny przyrost osób, które drogą elektroniczną będą zawierały umowy na #KredytHipoteczny @morizonpl @MiesiecznikBANK

Robert Lidke: Skąd klient będzie miał pewność, że doradzają mu Państwo wybór kredytu  w sposób obiektywy, w jego interesie, a nie w interesie danego banku?

Jarosław Święcicki Prezes Zarządu MZN Property SA – Zdajemy sobie sprawę, że klienci mogą mieć różne wątpliwości szczególnie kiedy rozmawiają z pośrednikiem finansowym. Ale w tym przypadku będą mieli do czynienia z systemem, który dynamicznie przelicza różne parametry na ich oczach, jednocześnie porównując  wszystkie koszty, wysokość rat w relacji do innych dostępnych na rynku ofert kredytowych. Klient może w ten sposób sam zobaczyć czym oferta jednego banku różni się od oferty innego banku. Gdzie koszty będą wyższe, a gdzie niższe, w którym banku jak wysokie będą raty. My to pokazujemy czarno na białym. Powiem szczerze, nawet gdybyśmy chcieli jakoś wyróżnić jakiegoś partnera, to byłoby bardzo trudne, bo musielibyśmy sfałszować  nasz własny algorytm. Nasze rozwiązanie jest umieszczone na jednym „engine” – silniku, z którego korzysta zdecydowana większość pośredników finansowych w Polsce – czyli mówiąc wprost – nie byłoby to możliwe. Łatwo by było taką manipulację zauważyć.

Na czym więc Państwo będą zarabiali w tym pomyśle biznesowym?

Zarabiamy oczywiście na prowizjach od banków. Bank za przeprocesowanie całego wniosku kredytowego daje prowizje, ale te prowizje są wartościowo bardzo do siebie zbliżone. Oscylują wokół 2 procent wartości kredytu. Nie preferujemy tych ofert gdzie prowizja jest najwyższa.

W przyszłym roku na rynku w wyniku wprowadzenia dyrektywy PSD 2 na serio zaistnieje otwarta bankowość. Czy Wasza firma chce się stać podmiotem trzecim i skorzystać z możliwości uzyskania dostępu do rachunków rozliczeniowych klientów banków?

Myślimy o tym. W tej chwili wniosek kredytowy wymaga dołączenia do niego szeregu dokumentów, zaświadczeń, np. o średnich obrotach na swoim rachunku bankowym, przychodach itd. To są informacje, które na podstawie PSD 2 będziemy mogli uzyskać z rachunku bankowego klienta, albo z bazy ZUS. To spowoduje, że trzeba będzie  znacznie mniej dołączać dokumentów do wniosku, bo większość informacji zaciągnie się automatycznie.

Rozmawiamy też z największymi bankami w Polsce, aby w przyszłym roku wnioski kredytowe trafiały do nich drogą elektroniczną bez konieczności  wizyt w banku i drukowania umów kredytowych.

Czy nie obawiają się Państwo, że tak łatwe składanie wniosków kredytowych wpędzi w pułapki kredytowe setki tysięcy Polaków? Wszystko wskazuje na to, że stopy procentowe jednak wzrosną i obsługa kredytu zaciągniętego na wiele lat będzie znacznie droższa niż w tej chwili.

W nasz system jest wbudowany szereg bezpieczników, które mają ostrzegać klientów przed nadmiernym zadłużaniem się. Np. rekomendujemy klientowi żeby wykorzystywał maksimum 80 procent swojej zdolności kredytowej. Nasz wirtualny doradca okazuje swojemu klientowi zadowolenie jeśli ten decyduje się na znacznie niższy kredyt niż wynosi jego zdolność kredytowa, np. poniżej 50 procent.

Ile Pana zdaniem kredytów hipotecznych będzie składanych i podpisywanych elektronicznie, bez konieczności wizyty w banku?

Myślę, że będzie to kilkadziesiąt procent. Czy to będzie 20 procent czy też 40, trudno powiedzieć, ale patrząc na przykład mBanku, pierwszego banku onlinowego w Polsce, możemy zauważyć, że w ciągu kilku lat od momentu jego uruchomienia  miał on spektakularny wzrost liczby klientów. Moim zdaniem nasz pomysł spowoduje gigantyczny przyrost osób, które drogą elektroniczną będą zawierały umowy na kredyt hipoteczny.

Udostępnij artykuł: