Wojna handlowa przeraża rynki, cierpi GPW i złoty

Komentarze ekspertów

Łukasz Wardyn
Fot. Materiały prasowe CMC Markets

Obawy o gospodarcze skutki podnoszenia ceł w handlu międzynarodowym powodują, że globalni inwestorzy niechętnie angażują się w aktywa uważane za „ryzykowne". Cierpi na tym GPW i polski złoty. Na notowania mogą też wpływać dzisiejsze publikacje GUS i doniesienia z USA.

Globalni #inwestorzy niechętnie angażują się w aktywa uważane za „ryzykowne". Cierpi na tym #GPW i polski #złoty #PLN #USA #Chiny #Trump @CMCMarkets_PL ‏

„Trump zagroził Chinom odwetowymi cłami na kolejne towary”, a „Chiny zapowiadają odwet za dodatkowe cła Trumpa”. Te dwa tytuły depesz agencyjnych a ostatnich dni można ustawiać w dowolnej kolejności i dowolnie długo powielać. Właśnie tego najbardziej boją się światowe rynki. Perspektywa eskalacji światowych, a jedynie zapoczątkowanych na linii USA-Chiny, wojen handlowych powinna również przerażać polskich inwestorów. W efekcie może przecież ucierpieć niemiecki eksport, a za nim – cała polska gospodarka.

Czytaj także: Wojna handlowa: Trump ma trochę racji >>>

Po nieudanym teście majowego szczytu przez Nikkei dzisiaj japoński indeks przyspieszył w spadkach. Zniżka o ponad 1,5% na dzisiejszej sesji będzie ciążyła europejskim giełdom przynajmniej na otwarciu notowań. Niestety, po wyjątkowo słabym poniedziałku, jeszcze gorzej może być dziś na GPW. WIG20, po złamaniu 2200 pkt, zatrzymał się wczoraj dopiero na linii 2150 pkt, czyli dołku z przełomu maja i czerwca. Również ten poziom może być z łatwością przełamany, i to już na początku notowań. Wtedy kolejnym poziomem wsparcia, wynikającym z prostej analizy wykresu, będą 2000 pkt. To odległa wartość, która może działać na wyobraźnię inwestorów, którzy wstrzymają się z zakupami.

Złoty zbliża się do najniższych poziomów w tym roku

W poniedziałek inwestorzy postanowili jeszcze trzymać nerwy na wodzy. Najskuteczniejsi z tych z nich, którzy działają na polskim rynku poprzez kontrakty CFD Poland20 dostępne na platformie CMC Markets, w większości zostawili swoje dotychczasowe pozycje otwarte na noc. Aż 83% z nich to pozycje długie (na wzrost). Dzisiaj rano w ich poczynaniach mogą więc być widoczne objawy paniki. W tym kontekście warto śledzić poczynania złotego. PLN traci, zbliżając się powoli do najniższych poziomów w tym roku. To wyraźne wskazanie, że ponownie mamy do czynienia z awersją do rynków wschodzących.

We wtorek o godzinie 10:00 GUS opublikuje bardzo interesujące dane. Będą to dynamika produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej oraz wskaźniki cen produkcji sprzedanej przemysłu w maju br. Produkcja przemysłowa ma wg prognoz wzrosnąć zaledwie o 3,5% r/r. Natomiast indeks cen dóbr produkcyjnych ma wzrosnąć o 2,65% r/r. Poza danymi z kraju, inwestorzy otrzymają też serię odczytów z USA. Publikacją o najwyższym znaczeniu będzie wskazanie liczby rozpoczętych budów domów z miesiąca na miesiąc, o 14:30. Z kolei o 14:55 poznamy indeks sprzedaży detalicznej za ostatni miesiąc.

Źródło: ISBnews/CMC Markets

 

Udostępnij artykuł: