Wojna walutowa trwa

Komentarze ekspertów

Pierwszy tydzień każdego miesiąca to najbardziej gorący okres na rynku. W kalendarium mamy wiele ciekawych danych, na czele z miesięczną zmianą zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych, a dodatkowo odbędzie się też kilka posiedzeń kluczowych banków centralnych.

Pierwszy tydzień każdego miesiąca to najbardziej gorący okres na rynku. W kalendarium mamy wiele ciekawych danych, na czele z miesięczną zmianą zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych, a dodatkowo odbędzie się też kilka posiedzeń kluczowych banków centralnych.

Nas najbardziej interesuje posiedzenie RPP, ale dla szerokiego rynku istotniejsze będą decyzje banków centralnych Kanady, Australii, strefy euro i Wielkiej Brytanii.

Rada Polityki Pieniężnej długo czekała na odpowiedni moment, aby obniżyć stopy procentowe, ale środa najprawdopodobniej zakończy okres biernego przyglądania się deflacji. Rynek nie zakłada możliwości pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie, a jedyną sporną kwestią pozostaje wysokość obniżki. Teoretycznie powinniśmy zobaczyć ruch o 25 punktów bazowych, ale RPP lubi zaskakiwać, dlatego nie można wykluczyć cięcia o 50 punktów bazowych. W przypadku takiego ruchu złoty może nieco stracić na wartości, przede wszystkim względem dolara i funta, wobec których ostatnio i tak tracił. Większych ruchów nie powinniśmy się spodziewać, jeżeli chodzi o euro i franka. Przy stabilizującej się sytuacji franka szwajcarskiego kurs CHFPLN powinien nadal oscylować między 3,85 a 3,90.

Wzrok globalnych inwestorów będzie jednak skierowany gdzie indziej. Ostateczne wprowadzenie programu QE zniosło presję z Europejskiego Banku Centralnego i przez następne miesiące jego posiedzenia nie powinny przynosić większych zmian. Podobnie jest w przypadku Banku Anglii, gdzie sytuacja gospodarcza jest na tyle dobra, że na chwilę obecną wydaje się, iż to Wielka Brytania może być drugim po Stanach Zjednoczonych krajem rozwiniętym, w którym zobaczymy podwyżkę stóp procentowych. Ciekawiej wygląda sytuacja w Australii, gdzie konsensus rynkowy zakłada cięcie stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Szef Banku Kanady Stephen Poloz stwierdził ostatnio, że BoC na razie ma trochę czasu na obserwację sytuacji po ostatnim cięciu stóp procentowych, ale to nie oznacza, że posiedzenie Banku Kanady będzie nieistotne.

Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej na kolejne cięcie stóp procentowych zdecydował się Ludowy Bank Chin. Z jednej strony to dobry sygnał dla rynków surowcowych i Australii, z drugiej kolejne cięcie stóp procentowych oznacza, że bank coraz bardziej obawia się o podtrzymanie wzrostu gospodarczego w Państwie Środka. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku wydawało się, że okres luzowania ilościowego powoli odejdzie w niepamięć, tymczasem początek roku przyniósł nam prawdziwe trzęsienie ziemi w bankowości centralnej. O ile działania EBC zostały w pewnym sensie wymuszone przez rynek, o tyle obniżki stóp procentowych przez kilkanaście innych banków centralnych były niespodziewane. Hasło "wojny walutowe" nabiera coraz większego znaczenia.

Mateusz Adamkiewicz
analityk rynków finansowych
HFT Brokers

Udostępnij artykuł:

Wojna walutowa trwa!

Piątkowa sesja zdecydowanie nie należała do najbardziej spokojnych i zrównoważonych. Poranne wieści płynące od członka ECB - Weidmanna, podbiły kurs EURUSD o ponad 40 pipsów.

Piątkowa sesja zdecydowanie nie należała do najbardziej spokojnych i zrównoważonych. Poranne wieści płynące od członka ECB - Weidmanna, podbiły kurs EURUSD o ponad 40 pipsów.

Początkowa zwyżka była efektem deklaracji, która jasno wskazała na  brak działań w ramach obniżki stóp procentowych, zmierzających jedynie do osłabienia europejskiej waluty i włączenia jej do tzw. wojny walutowej, polegającej na  dewaluacji rodzimej waluty. Osobiście uważam, że zapowiedzi Weidmanna w dłuższej perspektywie są absolutnie niewykonalne, ponieważ dramatyczny ruch Japonii osłabiającej jena na potęgę, odbije się szerokim echem w światowej gospodarce.

Już teraz wyłaniają się kolejne banki centralne dołączające do tego "wyścigu zbrojeń", z którego "żywe" wyjdzie jedynie złoto. Inwestorzy, uskrzydleni wypowiedzią członka ECB, szybko zmienili swoje nastawienie dyskontując informacje płynące z Wielkiej Brytanii, gdzie sprzedaż detaliczna spadła o 0,6% wobec  -0,3% w zeszłym miesiącu, co było mocno poniżej prognoz. W drugiej części dnia humory jednak poprawiły się i kurs EURUSD powrócił w okolice poziomu z początku sesji. Wszystko to za sprawą zaskakująco lepszych danych z amerykańskiej gospodarki.

Dzisiejszy dzień byłby raczej spokojny, gdyby nie planowana konferencja prezesa ECB - Mario Draghiego, którego obecność w mediach zawsze podgrzewa atmosferę na rynkach finansowych. W kontekście ostatnich plotek o obniżce stóp procentowych, takie wystąpienie nabiera szczególnego znaczenia. Warto zatem śledzić poczynania Super Mario!

Maciej Jędrzejak
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: