Temat numeru: Leczenie ran celtyckiego tygrysa

BANK 2010/12

W śnieżną niedzielę 28 listopada 2010 r. ministrowie finansów Eurolandu na spotkaniu w Brukseli uzgodnili wysokość pakietu pomocowego dla Irlandii w wysokości 85 mld euro. Wiadomość tę podano tego samego dnia wieczorem. Nie bez przyczyny. Ministrowie chcieli uspokoić światowe rynki finansowe i zapewnić stabilność strefie euro, tak aby kryzys nie zaszkodził innym państwom (m.in. Portugalii i Hiszpanii). Jak to się stało, że "celtycki tygrys" uważany za wzór do naśladowania dla rozwijających się państw, szczególnie Polski, wpadł w takie tarapaty finansowe?

W śnieżną niedzielę 28 listopada 2010 r. ministrowie finansów Eurolandu na spotkaniu w Brukseli uzgodnili wysokość pakietu pomocowego dla Irlandii w wysokości 85 mld euro. Wiadomość tę podano tego samego dnia wieczorem. Nie bez przyczyny. Ministrowie chcieli uspokoić światowe rynki finansowe i zapewnić stabilność strefie euro, tak aby kryzys nie zaszkodził innym państwom (m.in. Portugalii i Hiszpanii). Jak to się stało, że "celtycki tygrys" uważany za wzór do naśladowania dla rozwijających się państw, szczególnie Polski, wpadł w takie tarapaty finansowe?

Jarosław Jezierski

Gdy w 1973 r. Irlandia wstępowała do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (obecnie zwanej Wspólnotą Europejską) była słabo rozwiniętym krajem rolniczym. Przez dwie ostatnie dekady rozwijała się w średniorocznym tempie 6-7 proc. Dogoniła dzięki temu najbogatsze kraje Wspólnoty, stając się pod względem poziomu PKB per capita jednym z najbogatszych państw tego obszaru. Szybki wzrost był spowodowany bardzo dużym napływem zagranicznych inwestycji, szczególnie amerykańskich. Irlandia stała się popularna dzięki anglojęzycznej kadrze pracowniczej, a przede wszystkim najniższemu podatkowi CIT w całej Wspólnocie, wynoszącym 12,5 proc., co było częstym powodem ataków ze strony innych państw.

Wszystko układało się po myśli kolejnych rządów do roku 2007, gdy budżet Irlandii był zrównoważony, a zadłużenie państwa na poziomie 25 proc. w stosunku do PKB. Kryzys pojawił się jednak wcześniej niż w innych państwach, gdyż już w drugim kwartale 2008 r. PKB się skurczył. Gdy we wrześniu upadł bank Lehman Brothers, kryzys w Irlandii jeszcze się pogłębił. W trakcie prosperity gospodarczej banki irlandzkie wielokrotnie zwiększyły swoje aktywa i mocno zaangażowały się w finansowanie boomu na rynku nieruchomości. Doprowadziło to do niebotycznych cen mieszkań i domów. W wyniku pęknięcia spekulacyjnej bańki na rynku nieruchomości zamarły prace na budowach. Ceny spadły o kilkadziesiąt procent (średnia cena domu kupowanego dwa lata temu wynosiła ok. 313 tys. euro, obecnie jest to 199 tys. euro), powstało wiele „osiedli widm” (według ostrożnych szacunków co piąte mieszkanie i dom w Irlandii stoją puste). Rząd w Dublinie musiał ratować banki niebagatelną kwotą 50 mld euro. Pomoc ta doprowadziła do wzrostu deficytu budżetowego, niespotykanego w Europie od II wojny światowej (według prognoz nawet do 32 proc. PKB).

Sytuacja banków

Mimo prób uzdrowienia sytuacji kondycja banków wciąż jest poważna. Spowodowane jest to głównie kłopotami ze spłatą kredytów hipotecznych. Wielu Irlandczyków znalazło się w sytuacji, kiedy to kredyt pozostający im do spłacenia jest wyższy niż wartość nabytej nieruchomości. Jeśli chcieliby ją sprzedać, musieliby zażądać ceny o kilkadziesiąt procent niższej niż w momencie zakupu. Aby spłacać raty, muszą podejmować pracę, jaką wcześniej wykonywali jedynie emigranci, a i tak nie zawsze im się to udaje. Według banku centralnego 45 proc. kredytów nie jest na bieżąco regulowanych, a to przekłada się bezpośrednio na ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: