Wotum zaufania dla rządu. Złoty mocniejszy

Finanse i gospodarka

Złoty chwilowo pozytywnie zareagował na uzyskanie wotum zaufania przez rząd. Zagrożenie dalszym osłabieniem polskiej waluty wciąż realne. Inwestorzy będą żądać wyższej premii za ryzyko polityczne naszego kraju. Dane z Polski raczej bez wpływu na rynek. Eurodolar będzie powoli kończył korekcyjne odbicie.

Ku zaskoczeniu dużej części posłów, premier D. Tusk poddał wczoraj pod głosowanie wniosek o wotum zaufania dla swojego gabinetu. W krótkim wystąpieniu przed Sejmem stwierdził, że potrzebuje uzyskać potwierdzenie legitymacji do sprawowania rządów przed wyjazdem na szczyt Unii Europejskiej. Głosowanie w sprawie wotum zaufania bez precedensu, w iście ekspresowym tempie. Wynik, który można było śmiało przewidzieć jeszcze przed głosowaniem, nie przyniósł zaskoczenia. Udzielenie premierowi poparcia zostało pozytywnie przyjęte przez rynek. Złoty się umocnił i zyskuje również na otwarciu sesji w czwartek. Kurs EUR/PLN spadł poniżej 4,1450, a w pierwszych godzinach handlu testuje poziom 4,1350. Pomimo umocnienia, uważamy, że część graczy trwale wycofała się z polskiego rynku. Nadszarpnięte zaufanie będzie bardzo trudno odzyskać. Inwestujący w polskie aktywa będą musieli ponownie w większym stopniu wkalkulować dodatkową premię za ryzyko polityczne naszego kraju. Póki co, nie widać silniejszych przetasowań w portfelach. Niewykluczone, że zaczną być one dokonywane z początkiem nowego kwartału. Złoty pozostaje narażony na ryzyko silniejszej przeceny, choć po ostatniej sesji obraz rynku uległ poprawie na korzyść polskiej waluty.

Według ostatecznych wyliczeń amerykański PKB spadł w I kw. br. o 2,9 proc. w ujęciu anualizowanym, co jest najgorszym wynikiem od 5 lat. Ostatni raz podobnie niski odczyt odnotowano w I kw. 2009 r., kiedy amerykańska gospodarka zaczynała wychodzić z głębokiej recesji wywołanej kryzysem na rynku nieruchomości (sub-prime mortgage). Dane okazały się słabsze znacząco od oczekiwań. Spodziewano się spadku PKB o 1,8 proc.

Główna przyczyna fatalnego wyniku leży w redukcji zapasów przedsiębiorstw, która pojawiła się w związku z fatalnymi warunkami atmosferycznymi zaistniałymi w USA na przełomie roku. Czynnik ten odpowiadał aż za 1,7 pkt. proc. ubytku PKB w I kw. Z tego samego powodu, jednak tym razem silnej odbudowy zapasów, nastąpiło wyraźne przyspieszenie dynamiki wzrostu gospodarczego w II kw. Wynik za okres styczeń-marzec należy ponadto odpowiednio interpretować. Nie oznacza on realnego spadku PKB w ujęciu i znaczeniu, jaki tradycyjnie podawany jest przez urzędy statystyczne w Europie (w tym polski GUS). Amerykański PKB rok do roku wzrósł w I kw. o 1,5 proc. po wzroście o 2,6 proc. kwartał wcześniej. Ujęcie analizowane wskazuje na hipotetyczną wartość, która mówi jak zmieni się PKB w całym 2014 r., jeśli sytuacja w gospodarce pozostanie taka, jak w I kw. Tymczasem już dziś wiadomo, że w II kw. nastąpiło wyraźne odbicie aktywności i na przestrzeni całego roku odnotowany zostanie wzrost rzędu 2,5-3 proc. Dane nie dostarczają, wiec dodatkowych argumentów utrzymywania przez Fed niskich stóp procentowych dłużej niż przez około pół roku po zakończeniu programu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej.

EURPLN: Kurs przełamał wsparcie na 4,1450, co oznacza powrót poniżej linii sygnalnej formacji ORGR. Generuje to silny techniczny sygnał dalszej aprecjacji złotego. Utrzymanie notowań poniżej omawianej bariery zwiększy prawdopodobieństwo spadku notowań w rejon 4,10. Nie oznacza to jednak powrotu do trendu dynamicznej aprecjacji. Z dłuższej perspektywy obraz rynku nadal wygląda pro-wzrostowo. Dzisiejsze dane raczej bez wpływu na notowania.

EURUSD: Słabe dane o PKB w I kw. wywołały wzrost kursu w rejon 1,3650. Są to już okolice bliskie docelowego poziomu korekty, czyli 1,3670. Cena to nie zostanie w naszej ocenie trwale przełamana. Będzie to dobra okazja do odnowienia krótkiej pozycji we wspólnej walucie. Dziś istotny odczyt inflacji PCE z USA oraz dane o dochodach i wydatkach konsumentów. Jutro wstępna publikacja wskaźnika inflacji CPI z Niemiec za czerwiec.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: