Wskaźnik DIK sygnalizuje ponowny spadek konsumpcji

Gospodarka

Wskaźnik DIK spadł do 49,83 pkt. To co prawda znacznie lepszy wynik niż w II kw. (44,87 pkt), ale dużo gorszy niż w III kw. (53,7 pkt).

Wykres, dane
Fot. stock.adobe.com/ABC Vector

Wskaźnik DIK spadł do 49,83 pkt. To co prawda znacznie lepszy wynik niż w II kw. (44,87 pkt), ale dużo gorszy niż w III kw. (53,7 pkt).

Wartość indeksu poniżej 50 pkt wskazuje na spadek konsumpcji, a tym samym na zatrzymanie procesu wychodzenia polskiej gospodarki z recesji. Słabszy rezultat jest efektem przywrócenia (z końcem października) restrykcji obejmujących wiele gałęzi gospodarki - od hoteli i restauracji przez galerie handlowe po kina, teatry i szkoły. Nałożyło się na to pogorszenie nastrojów konsumentów, które pozostały pesymistyczne nawet w okresie przedświątecznym, kiedy to zwykle następuje sezonowe pobudzenie handlu. 

Czytaj także: Indeks DIK: w III kwartale konsumpcja złapała oddech, ale tylko na chwilę >>>

Konsumenci powrócili do małych sklepów 

W IV kw. spadł także subindeks DIK „Sprzedaż detaliczna” (z 56,13 do 51,92 pkt), choć pozostał powyżej granicy 50 pkt. Oznacza to, że wbrew publikowanym co miesiąc danym o sprzedaży w sklepach zatrudniających 10 i więcej osób nie mieliśmy do czynienia z recesją w handlu detalicznym (w tym handlu żywnością). Konsumenci przerzucili się z robienia zakupów w hipermarketach i galeriach handlowych do sklepów osiedlowych i stacji benzynowych. Ponowny lockdown najsilniej dotknął sklepy odzieżowe - subindeks DIK w tej kategorii spadł aż do poziomu 38,18 pkt - jedynie nieznacznie wyżej niż w II kw. (27,64 pkt). Pogorszeniu koniunktury w IV kw. oparły się natomiast kwiaciarnie, choć ich kondycja gospodarcza wciąż pozostaje dużo gorsza niż przed pandemią. 

Fryzjerzy i kosmetyczki prawie nie odczuli drugiego lockdownu

Subindeks DIK w kategorii „Zdrowie i uroda” wyniósł w IV kw. 54,64 pkt, czyli praktycznie tyle samo co kwartał wcześniej (54,95 pkt). Oznacza to, że usługi zdrowotne i związane z urodą są jedyną branżą gospodarki, która kontynuowała wychodzenie z recesji mimo nawrotu pandemii. Minimalnie spadł jedynie popyt na usługi związane z urodą (fryzjerskie, pielęgnacyjne, spa etc.), za to bardzo mocno wzrósł na leki i prywatne wizyty lekarskie. To odwrotna reakcja niż przy pierwszej fali pandemii - wówczas rząd zakazał działalności związanej z urodą, a ludzie ograniczyli wizyty w przychodniach w obawie przed zarażeniem. 

Hotele i restauracje w takiej samej recesji jak wiosną

Co roku grudzień to najbardziej dochodowy okres w gastronomii i hotelarstwie, kiedy branża zarabia na imprezach świątecznych i sylwestrowych, a przy okazji podejmuje też wielu turystów. W tegorocznym sezonie zimowym obostrzenia nałożone przez rząd praktycznie zamroziły ruch w branży - subindeks DIK w ostatnich trzech miesiącach roku spadł z 52,27 do 31,79 pkt kwartał do kwartału. Według szczegółowych danych hotelarze znajdują się w dużo gorszej sytuacji niż restauratorzy, którzy zaczęli rozwijać ofertę dań na wynos. Dane z kart płatniczych mogą być jednak zaniżone, ponieważ - zwłaszcza w grudniu - wiele transakcji przeszło do szarej strefy. W podobnie złej sytuacji co hotelarze są przedsiębiorcy z branży rozrywkowej. 

Co z tego wynika?

Wskaźnik DIK za IV kwartał 2020 r. sygnalizuje, że recesja w polskiej gospodarce ponownie się pogłębiła. Pogorszenie koniunktury odczuła większość branż, ale najmocniej hotelarstwo, rozrywka, gastronomia i sprzedawcy odzieży. Recesja nie była jednak tak głęboka jak w II kw., a niektórym branżom (np. usługi związane z urodą) praktycznie udało się uniknąć ponownych perturbacji. Dane te wspierają naszą prognozę kwartalną, w której przewidujemy, że dynamika konsumpcji w ostatnich trzech miesiącach roku spadła o 1,3 proc. w ujęciu rocznym po wzroście o 0,4 proc. w III kw. W rezultacie spodziewamy się, że dynamika PKB w IV kw. pozostanie ujemna (-1,4 proc.), i to pomimo wyraźnego ożywienia z końcem roku w eksporcie, budownictwie i produkcji przemysłowej.

Dynamiczny Indeks Konsumpcji (DIK) to wskaźnik koniunktury przygotowywany przez Politykę Insight na podstawie danych fundacji Polska Bezgotówkowa. DIK pozwala przewidzieć, jak będzie kształtować się realna dynamika konsumpcji w Polsce, zanim GUS opublikuje pełne dane o PKB i jego składowych. Wskaźnik ukazuje się raz na kwartał. Wartość DIK powyżej 50 pkt oznacza wzrost realnej konsumpcji, wartość poniżej tego poziomu - jej spadek. Szczegółowe dane na temat DIK, metody jego obliczania i wartości jego subindeksów można znaleźć na stronie www.indekskonsumpcji.pl.

Źródło: Polityka Insight
Udostępnij artykuł: