Wskaźnik Dobrobytu w sierpniu w dół; mało optymistyczne perspektywy dla ekonomicznej kondycji społeczeństwa

Gospodarka

Wskaźnik Dobrobytu - odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa - w sierpniu br. spadł o 0,2 punktu w stosunku do wartości sprzed miesiąca, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Perspektywy dla ekonomicznej kondycji społeczeństwa nie rysują się zbyt optymistycznie.

Polski złoty i wykres spadkowy
Fot. stock.adobe.com/Tomasz Warszewski

Wskaźnik Dobrobytu - odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa - w sierpniu br. spadł o 0,2 punktu w stosunku do wartości sprzed miesiąca, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Perspektywy dla ekonomicznej kondycji społeczeństwa nie rysują się zbyt optymistycznie.

"Spadek wskaźnika był nieco wolniejszy niż przed miesiącem, głównie za sprawą średniej wysokości wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych realnie zmniejszyły się one o 0,6% i był to najniższy spadek w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Jednak, w wielu sektorach odnotowano ekstremalne podwyżki: w górnictwie o ponad 80%, w zaopatrywaniu w energię, gaz i wodę oraz w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie - o ponad 30% w skali roku. Trudno przewidzieć czy oznacza to powrót do presji płacowo-cenowej, kiedy aktywność gospodarki coraz bardziej słabnie. Biorąc pod uwagę, że wzrost wynagrodzeń przewyższający wskaźnik inflacji dotyczył jedynie około 16% pracowników przedsiębiorstw, które objęte są badaniem GUS, można mieć nadzieję, że presja ta będzie ograniczona. Z drugiej strony, są to obszary na tyle znaczące i silnie powiązane z pozostałymi sektorami, że żądania podwyżek mogą eskalować. Sprzyjać temu będzie retoryka rządu o konieczności łagodzenia skutków inflacji. Przeciwdziałać zaś będzie coraz szerzej rozlewające się spowolnienie gospodarcze. Wiele wskazuje również na to, że dane za lipiec br. mogły być mocno obciążone jednorazowymi wypłatami" - czytamy w raporcie.

Pracodawcy mniej skłonni do podwyżek

Zatrudnienie wzrosło o 2,3% w stosunku do sytuacji sprzed roku i było nieznacznie wyższe niż przed miesiącem, co przede wszystkim można tłumaczyć zwiększonym popytem na prace sezonowe. W zasadzie od wczesnej wiosny obserwujemy stabilizację liczby zatrudnionych w przedsiębiorstwach. Jednak coraz większa cześć menadżerów deklaruje redukcję kadry, wskazało Biuro.

Generalnie, perspektywy dla ekonomicznej kondycji społeczeństwa nie rysują się zbyt optymistycznie.

"Inflacja nawet jeśli nie będzie rosła szybciej niż dotychczas, to nie należy spodziewać się szybkiego jej spadku, na rynku pracy robi się coraz ciaśniej, a pracodawcy nie będą zbyt skłonni do podwyżek" - podsumowano.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: