Wskaźnik Przyszłej Inflacji w listopadzie w dół. Presja CPI słabnie przez niższy wzrost PKB

Gospodarka

Pieniądze, wykres i znak procentu
Fot. stock.adobe.com/Monster Ztudio

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) - prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych - spadł o 0,3 pkt m/m w listopadzie; był to siódmy spadek z rzędu, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Według BIEC, zagrożenie wolniejszym wzrostem już obecnie skutecznie obniża presję inflacyjną.

#WPI spadł o 0,3 pkt m/m w listopadzie; był to siódmy spadek z rzędu #BIEC #inflacja

“Od wielu miesięcy wskaźnik pokazuje, że perspektywa ograniczenia popytu wskutek rysującego się na horyzoncie spowolnienia oddziałuje znacznie silniej na inflację niż czynniki kosztowe decydujące o ostatecznych cenach. Presja kosztowa również uległa w ostatnim czasie osłabieniu, wynagrodzenia rosną zdecydowanie wolniej – co obniża koszty pracy, wykorzystanie mocy produkcyjnych nieco spadło a ceny surowców na światowych rynkach zachowują się stabilnie. Ceny w gospodarce mierzone wskaźnikiem CPI reagują na ogół z pewnym opóźnieniem w stosunku do aktywności gospodarki mierzonej dynamiką PKB, jednak zagrożenie wolniejszym wzrostem już obecnie skutecznie obniża presję inflacyjną” – czytamy w raporcie.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika w tym miesiącu jedynie dwie działały w kierunku wzrostu inflacji, pozostałe sześć w umiarkowany sposób oddziaływało w kierunku jej spadku.

“Najsilniej w kierunku spadku inflacji oddziaływały oczekiwania konsumentów na temat spodziewanego w najbliższym czasie kierunku ruchu cen. Warto zauważyć, że oczekiwania te w ostatnim czasie charakteryzują się podwyższoną zmiennością, w kolejnych miesiącach nasilają się obawy o szybszy niż dotychczas wzrost cen, zaś w następnych ulegają osłabieniu o zbliżoną wartość. Świadczy to o dużej niepewności konsumentów w ocenie tendencji inflacyjnych. Mimo tej podwyższonej zmienności, długookresowa tendencja wskazuje na systematyczny spadek odsetka osób, które przewidują przyspieszony wzrost cen” – czytamy dalej.

Zmieniły się przewidywania przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych na temat polityki cenowej

W przeciwnym kierunku w stosunku do notowań z poprzedniego miesiąca zmieniły się przewidywania przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych na temat polityki cenowej. Wzrósł odsetek tych przedsiębiorców, którzy planują podnosić ceny na produkowane przez nich wyroby. W przypadku przedsiębiorców również obserwujemy podwyższoną zmienność wyrażanych opinii.

“Najwyższą skłonność do podnoszenia cen deklarują firmy małe i średnie, najniższą te największe zatrudniające powyżej 250 pracowników. Wzrost chęci do podnoszenia cen nie oznacza, że plany te bezwzględnie będą realizowane. W warunkach ograniczenia popytu przedsiębiorstwa będą zmuszone zrezygnować z takiej polityki cenowej” – wskazano w raporcie.

Przedsiębiorcy starają się ograniczać koszty

Podobnie jak w poprzednich miesiącach przedsiębiorcy starają się ograniczać koszty. Ograniczają tempo wzrostu wynagrodzeń, wielkość zatrudnienia oraz odsetek wykorzystania mocy produkcyjnych.

“Niepokojąca jest również wśród przedsiębiorców tendencja do ograniczania inwestycji. Ostatnie badania GUS wskazują, że szacowana przez przedstawicieli firm dynamika przyszłorocznych nakładów inwestycyjnych w stosunku do nakładów z tego roku zmniejszyła się ze 124% przed rokiem do 93,5% obecnie, co praktycznie oznacza kurczenie się inwestycji. Z punktu widzenia cen, to kolejny czynnik ograniczających presję na ich wzrost. Z punktu widzenia rozwoju gospodarczego to czynnik silnie ograniczający perspektywy rozwojowe i konkurencyjność gospodarki” – napisało BIEC.

Od trzech miesięcy obserwujemy ograniczenie presji popytowej, wskutek wolniejszego wzrostu wynagrodzeń oraz wyhamowaniu kreacji nowych miejsc pracy, zaś działanie czynników oddziałujących na popyt poprzez wzrost świadczeń socjalnych stopniowo wygasa, podsumowano w materiale.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: