Wskaźnik Rynku Pracy we wrześniu w górę. Maleją szanse na spadki stopy bezrobocia

Rynek pracy

Kandydaci do pracy czekający w kolejce na rozmowę rekrutacyjną
Fot. stock.adobe.com/Mediteraneo

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) - informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach w wielkości bezrobocia - wzrósł o 0,4 pkt m/m we wrześniu 2019 r., podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w raporcie. Analitycy wskazują, że jest to już piąty miesiąc wzrostu wskaźnika i zapowiedzi odwrotu od dotychczasowej tendencji do dalszego obniżania stopy bezrobocia.

Wskaźnik Rynku Pracy (#WRP) - informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach w wielkości bezrobocia - wzrósł o 0,4 pkt m/m we wrześniu #praca #bezrobocie #BIEC

“Sezonowy wzrost bezrobocia lub wyhamowanie jego tempa spadku, występuje zwykle o tej porze roku, jednak obecnie w gospodarce pojawiły się czynniki, które mogą zapowiadać odwrócenie dotychczasowych tendencji. Przede wszystkim rekordowo niski poziom stopy bezrobocia powoduje, że spadki o tej samej relatywnej wartości w ujęciu bezwzględnym muszą być coraz mniejsze. Druga przyczyna – to wydrenowany rynek zasobów pracy, szczególnie jeśli chodzi o pracowników wykwalifikowanych. Ich długotrwały brak powoduje, że część pracodawców sięgnie po mechanizację i automatyzację, ci zaś, którzy nie będą w stanie ponosić tego typu nakładów – ograniczą rozwój swej działalności, co przejawi się ograniczeniem tworzenia nowych miejsc pacy. Podobny wpływ na rynek pracy może mieć osłabienie koniunktury gospodarczej w naszym najbliższym otoczeniu, co już jest odczuwalne wśród polskich przedsiębiorstw i wpłynie negatywnie na dynamikę zatrudnienia” – czytamy w raporcie.

Trzy składowe wskaźnika oddziałują w kierunku spadku jego wartości

Podobnie jak przed miesiącem, obecnie trzy składowe wskaźnika oddziałują w kierunku spadku jego wartości, a tym samym prognozują możliwość spadku stopy bezrobocia. Z kolei, wpływ pięciu zmiennych zapowiada pogorszenie sytuacji na rynku pracy i możliwy jego wzrost.

Czytaj także: Wskaźnik Rynku Pracy w czerwcu w górę, maleje odpływ z bezrobocia >>>

“Na szczególną uwagę zasługują badania koniunktury GUS. Ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury nie zmienił wprawdzie swej wartości w ujęciu miesięcznym, ale kształtuje się na nieco niższym poziomie niż przed rokiem. Przedsiębiorcy wyrażają niezwykle stonowane opinie na temat ogólnego stanu koniunktury gospodarczej czemu towarzyszy pogarszające się z miesiąca na miesiąc saldo przedsiębiorstw planujących wzrost zatrudnienia w porównaniu do tych, które zapowiadają redukcję liczby pracowników. W sierpniu, po raz pierwszy od sierpnia 2016 roku, przeważyły negatywne prognozy dotyczące zmiany wielkości zatrudnienia. Przewaga odsetka firm zapowiadających spadki nad tymi planującymi nowe przyjęcia do pracy była na razie niewielka, ale może być zapowiedzią zmiany polityki kadrowej w przedsiębiorstwach. Dla porównania, przed rokiem przewaga firm deklarujących wzrost zatrudnienia przekraczała 4 punkty procentowe. W przekroju wielkości firm widać pewne zróżnicowanie, średnie i duże firmy nadal deklarują chęć zwiększenia zatrudnienia w najbliższej przyszłości, choć istotnie mniejszą niż przed rokiem, z kolei wśród małych przedsiębiorstw dominują plany redukcji ilości pracowników. W ujęciu branżowym największe redukcje zatrudnienia zapowiadają już od dłuższego czasu producenci odzieży. Największe wzrosty liczby pracowników planowane są przez producentów pozostałego sprzętu transportowego” – wskazano w raporcie.

Pracę znalazło o blisko 4,5 tys. więcej bezrobotnych

Niewątpliwie optymistyczne symptomy płyną ze zmiany liczby bezrobotnych, którzy znaleźli pracę, dodał Biuro.

“Liczba osób wyrejestrowanych z PUP z tytułu podjęcia zatrudnienia wzrosła drugi miesiąc z rzędu. Tym razem, w sierpniu, w porównaniu do lipca, pracę znalazło o blisko 4,5 tys. więcej bezrobotnych. Z drugiej strony, należy podkreślić, iż odpływ z bezrobocia do zatrudnienia kształtuje się na rekordowo niskim poziomie, jeśli weźmiemy pod uwagę dane historyczne, co świadczy o wyczerpaniu zasobów bezrobotnych, którzy mają kwalifikacje i chęci podjęcia zatrudnienia” – napisano w materiale.

Drugi podstawowy strumień na rynku pracy, to liczba osób, które rejestrują się jako bezrobotne w urzędach pracy.

“W przypadku tego przepływu nie odnotowano zmian w ujęciu miesięcznym, ale podobnie jak odpływ z bezrobocia, napływ do bezrobocia kształtuje się na rekordowo niskim poziomie w ujęciu historycznym. W porównaniu do sierpnia 2018 roku, w sierpniu 2019 roku w PUP zrejestrowało się o nieco ponad 11 tys. mniej bezrobotnych. Spadek napływu do bezrobocia nie jest, wbrew pozorom, sytuacją jednoznacznie pozytywną. Nowo zatrudnieni najczęściej rekrutują się z napływu do bezrobocia a nie wśród długotrwale bezrobotnych. Sytuacja taka może odzwierciedlać niewystarczającą podaż pracy” – uważa BIEC.

Spadek napływu nowych ofert zatrudnienia dostępnych w urzędach pracy

Po niezwykle wysokiej podaży nowych ofert pracy dostępnych w urzędach pracy odnotowanej w okresie 2016-2018, w 2019 obserwujemy spadek napływu nowych ofert zatrudnienia dostępnych w urzędach pracy. W sierpniu bieżącego roku, w porównaniu do sierpnia 2018 roku, podaż nowych ofert pracy była mniejsza o około 17%. Z kolei, w ujęciu miesięcznym (w porównaniu do lipca 2019 roku) podaż nowych ogłoszeń o pracy skurczyła się o blisko 10%, podano także.

“Z pozostałych podstawowych danych o rynku pracy warto odnotować, iż w ujęciu miesięcznym wzrosła liczba osób bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy (o 2%). W poprzedzających trzech miesiącach nie odnotowano zmian tej liczby osób bezrobotnych. Niewielki spadek odnotowano wśród osób bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy, w szczególności: osób powyżej 50 roku życia oraz długotrwale bezrobotnych. Wzrosła natomiast liczba bezrobotnych młodych. Z kolei, według najnowszych danych (za lipiec br.) zmalała (o nieco ponad 1%) wysokość wypłaconych świadczeń dla bezrobotnych” – zakończono w raporcie.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: