Wszystkie środki z OFE na prywatne konta, dobry ruch dla PPK i gospodarki

Mój plan emerytalny

Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki Fot. aleBank.pl

Małgorzata Rusewicz prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, dr Wiesław Rozłucki były prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, prof. Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, oraz Jeremi Mordasewicz ekspert z Konfederacji Lewiatan zajmujący się w ubezpieczeniami społecznymi i rynkiem kapitałowym pozytywnie oceniają zapowiedziane przez premiera Mateusza Morawickiego przeniesienie całości środków z otwartych funduszy emerytalnych (OFE), w kwocie 162 mld zł, na prywatne, indywidualne konta emerytalne ( IKE).

#WiesławRozłucki: Kiedy ludzie będą mieli wątpliwości wybiorą ZUS, zwłaszcza kiedy będą musieli zapłacić 15 % podatku pozostając na IKE #OFE #IZFiA @LewiatanTweets @_IGTE @GPW_WSExchange @Grupa_PFR

Koniec dyskusji o OFE

Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w poniedziałek 15 kwietnia powiedział, że  Polacy będą mieli wolny wybór, gdzie ulokować  środki pozostające w Otwartych Funduszach Emerytalnych: czy na prywatnych  Indywidualnych Kontach Emerytalnych, czy też podjąć decyzję o przesunięciu ich do ZUS.  Domyślnie zakładamy, że Polacy chcą je zostawić na IKE, na swoich prywatnych kontach – mówił premier.

Ta zapowiedź oznacza, że jeśli uczestnik OFE nie podejmie formalnie żadnej decyzji w sprawie swoich oszczędności to zgromadzone w OFE środki trafią w całości na jego prywatne konto emerytalne.

Małgorzata Rusewicz prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych z zadowoleniem przyjmuje zapowiedź rządu: Szczególnie pozytywnie oceniamy to, że na prywatne indywidualne konta emerytalne oszczędzających postanowiono przekazać nie 75 % zgromadzonych środków, a 100 %, co faktycznie oznacza ich prywatyzację. To zakończy dyskusję wokół przyszłości Otwartych Funduszy Emerytalnych. Mamy nadzieję, że to rozwiązanie wzmocni przekaz dotyczący Pracowniczych Planów Kapitałowych i całego systemu emerytalnego, który będzie bardziej przejrzysty, bo będzie się składał z pierwszego filaru czyli ZUS-u, drugiego filaru jakim będzie PPK, i trzeciego filaru, czyli dodatkowych form oszczędzania.

Dobry ruch dla PPK

Podobną opinię wyraża prof. Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Myślę, że to jest bardzo dobra wiadomość dla uczestników, dla rynku i dla TFI. Niedokończona reforma OFE była narzędziem do spekulacji oraz argumentem używanym do deazawuowania programu PPK.

Z perspektywy szefa IZFiA mogę powiedzieć, że nasza Izba się wzmocni, powstanie kilka naprawdę potężnych towarzystw. Członkowie OFE dostaną wybór, będą mogli sami zadecydować co zrobić ze swoimi pieniędzmi. Oczywiście w tej chwili nie znamy szczegółów, po ich ujawnieniu będzie można powiedzieć coś więcej, jednak już teraz przekaz jest jak najbardziej pozytywny – mówi prezes IZFiA.

Co wybierzemy, IKE czy ZUS?

Jeremi Mordasewicz ekspert Konfederacji Lewitan stwierdza wprost – To jest dobra decyzja, i mam nadzieją, że będzie sprawnie wprowadzona w życie.

Ekspert Lewiatana stwierdza, że OFE są funduszami długoterminowego oszczędzania. Jeśli nie wiadomo, co się z nimi stanie w ciągu najbliższego roku lub w nieco dłuższym okresie to jak można prowadzić długoterminową zrównoważona politykę inwestycyjną?

W jego opinii zakończenie dyskusji o przyszłości OFE służy rynkowi kapitałowemu i oszczędzającym na emeryturę. Jeremi Mordasewicz zwraca uwagę na fakt, że decyzja o pozostawieniu środków z OFE na IKE będzie się wiązała z zapłaceniem podatku w wysokości 15 %.

Przypomina jednak, że pieniądze, które trafiały do OFE nie wymagały opłacenia podatku dochodowego. Jeśli środki z OFE trafią do ZUS nie będzie trzeba płacić 15% podatku, ale emerytura wypłacana z ZUS będzie opodatkowana. Tymczasem wypłata z IKE po osiągnięciu wieku emerytalnego nie będzie opodatkowana.

Takie rozwiązanie jest korzystne – ocenia Małgorzata Rusewicz prezes IGTE.

Zarówno Małgorzata Rusewicz jak i Jeremi Mordasewicz mówią, że kluczową sprawą będzie decyzja uczestników OFE, czy przekazać zgromadzone środki do ZUS czy na prywatne IKE.

Uwaga na giełdę

Zdaniem przedstawiciela Lewiatana, cała operacja musi być tak przeprowadzona, aby nie spowodowała nagłej wyprzedaży akcji.

Podobnie uważa dr Wiesław Rozłucki były prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Sądzi on też, że sporo ludzi może wybrać opcję przekazania środków do ZUS, zamiast na prywatne konto IKE, ponieważ nie będą potrafili ocenić, które rozwiązanie jest dla nich najlepsze. Kiedy będą mieli wątpliwości wybiorą  ZUS, zwłaszcza kiedy będą musieli zapłacić 15 % podatku pozostając na IKE – mówi Wiesław Rozłucki.

Na pytanie czy propozycję rządową można nazwać OFE plus  czyli  pomysłem wyborczym Jeremi Mordasewicz odpowiada: Nie traktowałbym tej propozycji  jak 13 emerytury, co rzeczywiście można uznać za kiełbasę wyborczą. 13 emerytura to jednorazowe działanie, które nie rozwiązuje żadnego problemu. Jednak w przypadku OFE  jest problem do rozwiązania, i właśnie proponowana decyzja ten problem rozwiązuje.

Jak mówi ekspert Lewiatana OFE są formułą wygasającą, bo więcej środków z OFE w tej chwili trafia do ZUS niż na rynek kapitałowy. Działa suwak emerytalny, który  cały czas uszczupla zasoby zgromadzone w OFE. Jego zdaniem z proponowanego rozwiązania będą zadowoleni uczestnicy OFE.

Czytaj także: OFE: wybór IKE zamiast ZUS nie jest oczywisty

Dobry ruch dla budżetu

dr Wiesław Rozłucki mówi: Z całą pewnością proponowane rozwiązania są korzystne dla budżetu i finansów publicznych. Dla inwestora żadna opcja nie jest idealna: przeniesienie oszczędności do ZUS oznacza zmniejszenie dywersyfikacji oszczędności, a pozostawienie w IKE od razu jest obarczone 15% podatkiem.

Ciekawą kwestią będzie to jak zostanie rozwiązana kwestia akcji posiadanych przez uczestnika OFE, który przekaże swoje środki do ZUS. Czy ZUS, lub np. Fundusz Rezerwy Demograficznej stanie się akcjonariuszem spółek giełdowych, których współwłaścicielem nigdy nie był Skarb Państwa? Na to pytanie jeszcze nie znamy odpowiedzi.

Czytaj także: Koniec OFE. 100 proc. środków ma trafić na prywatne konta, średnio ponad 10 tys. zł

Źródło: alebank
Udostępnij artykuł: