Wtorkowe dane mogą osłabić złotego

Komentarze ekspertów

Złoty rozpoczął nowy tydzień w spokojnych nastrojach, lekko tracąc na wartości do większości walut. We wtorek tak spokojnie już nie będzie. Wszystko za sprawą ważnych publikacji makroekonomicznych ze świata i Polski.

Złoty rozpoczął nowy tydzień w spokojnych nastrojach, lekko tracąc na wartości do większości walut. We wtorek tak spokojnie już nie będzie. Wszystko za sprawą ważnych publikacji makroekonomicznych ze świata i Polski.

Złoty, który w piątek wyraźnie zyskała na wartości do większości walut, odrabiając tym samym straty z dnia poprzedniego, nowy tydzień rozpoczął od niewielkiego osłabienia. W poniedziałek więcej trzeba było zapłacić za euro, szwajcarskiego franka i funta. Przez większość dnia natomiast taniał dolar. O godzinie 16:06 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1820 zł, CHF/PLN 3,4657 zł, GBP/PLN 5,3242 zł, a USD/PLN 3,2570 zł.

Cieniem na notowaniach polskiej waluty kładło się przede wszystkim pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych. Inwestorzy negatywnie zareagowali na weekendową wypowiedź chińskiego ministra finansów, który wykluczył teraz możliwość mocniejszego wsparcia tamtejszej gospodarki, pomimo pojawiających się niepokojących sygnałów.

Polskiej walucie z pewnością nie pomogły też dzisiejsze wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Przypomniały bowiem, że okres października i listopada przyniesie obniżki stóp procentowych. Niewiadomą pozostaje jedynie ich skala.

Jerzy Osiatyński wprost opowiedział się za obniżką stóp procentowych w październiku o 50 punktów bazowych (pb). To już kolejny taki głos w Radzie. Aczkolwiek wciąż będzie brakować większości, żeby przegłosować cięcie kosztu pieniądza w takiej skali. Dlatego bardziej prawdopodobne jest, że proces dostosowywania poziomu stóp procentowych do aktualnej sytuacji gospodarczej nastąpi poprzez ich cięcie w październiku i listopadzie po 25 pb. Za takim scenariuszem opowiada się Jerzy Hausner, który również w poniedziałek zabral głos.

Poniedziałkowy handel, pomimo obserwowanego od rana osłabienia złotego, przebiegał w spokojnej atmosferze. Niewątpliwie przyczynił się do tego brak dużej ilości nowych impulsów, które dodatkowo mogłyby nadać rynkowi dynamiki. We wtorek już tak spokojnie nie będzie. Polska waluta znajdzie się zarówno pod wpływem czynników globalnych, jak i lokalnych.

Wydarzeniem dnia na świecie, a jednocześnie wydarzeniem całego tygodnia, będzie publikacja wstępnych odczytów wrześniowych indeksów PMI od Chin, poprzez Francję, Niemcy i strefę euro, aż po USA. W większości przypadków oczekiwane są wyniki nieco gorsze niż w sierpniu. Na szczególną uwagę zasługują dane z Chin, gdzie indeks PMI będzie balansował na krawędzi pomiędzy rozwojem i recesją w sektorze przemysłowym. A także dane z Niemiec, które są koniem pociągowym europejskiej gospodarki. To właśnie te raporty mają szansę przesądzić o nastrojach we wtorek. Im będą one gorsze, tym większa będzie presja na złotego i inne ryzykowne aktywa. I odwrotnie.

Na krajowym podwórku wydarzeniem wtorku będzie publikacja przez GUS najnowszych danych o stopie bezrobocia i sprzedaży detalicznej. Rynek prognozuje, że w sierpniu bezrobocie spadnie w Polsce do 11,8% z 11,9% miesiąc wcześniej, natomiast roczna dynamika sprzedaży detalicznej wyhamuje do 1,3% z 2,1% R/R. W naszej opinii, o ile jeszcze te pierwsze dane wpiszą się w rynkowy konsensus, to raport o sprzedaży powinien rozczarować. Oczekujemy odczytu znacznie gorszego, bo zbliżonego do zera. To może dodatkowo rozbudzić dyskusję o możliwej przez Radę Polityki Pieniężnej obniżce stóp procentowych w październiku o 50 punktów bazowych,  co w przypadku słabych nastrojów na świecie, dodatkowo przeceni złotego.

Marcin Kiepas,
Admiral Markets

 

Udostępnij artykuł: