Wyborcze obietnice zwiększą deficyt strukturalny

Gospodarka

Siedziba Komisji Europejskiej
Fot. Pixabay.com

Na początku kwietnia Polska prześle do Brukseli aktualny Program Konwergencji. Wcześniej rząd zatwierdzi Program podejmując stosowną uchwałę. Co będzie w tym programie, i czy prof. Teresa Czerwińska, minister finansów będzie chciała taki dokument podpisać swoim nazwiskiem?

#WitoldGadomski: Obietnice wyborcze to nie jednorazowe poluzowanie fiskalne, mające stymulować gospodarkę, ale wydatki (lub ubytki dochodów) trwale wpisane w plan budżetu państwa @MF_GOV_PL @MiesiecznikBANK

Polska nie osiągnie wyznaczonych przez siebie celów

Każdego roku państwa członkowskie Unii Europejskiej przedkładają Komisji Europejskiej i Radzie Ecofin aktualizacje programów stabilności lub konwergencji. Na podstawie analizy tych dokumentów Rada Ecofin wydaje zalecenia dla polityk gospodarczych państw członkowskich, które należy uwzględnić przy projektowaniu budżetów na kolejny rok.

Polska przesyła aktualny Program Konwergencji na początku kwietnia. Wcześniej rząd zatwierdza Program podejmując stosowną uchwałę.

Głównym celem Programu Konwergencji jest pokazanie, czy obecna i prognozowana sytuacja gospodarcza kraju oraz działania rządu przyczyniają się do stabilizacji finansów publicznych, czy przeciwnie – zagrażają jej.

Zgodnie z Paktem Stabilności i Wzrostu, podpisanym przez Polskę, nasz kraj powinien dążyć do osiągnięcia wyniku strukturalnego finansów publicznych nie przekraczającego -1 %. Jest to tak zwany średniookresowy cel budżetowy (MTO).

Wynik strukturalny różni się od wyniku bieżącego, gdyż skorygowany jest o wahania w czasie cyklu koniunkturalnego, a także o jednorazowe dochody lub wydatki. Gdy gospodarka rośnie wolniej niż wynosi wzrost potencjalny, deficyt strukturalny jest niższy niż bieżący. Odwrotna sytuacja jest, gdy gospodarka rośnie ponad swój potencjał.

W Programie Konwergencji z 3 kwietnia 2018 roku rząd prognozował, że w 2019 roku wynik strukturalny finansów publicznych Polski wyniesie w roku 2019 -2,3% PKB, w 2020  -1,8% PKB, a w 2021  -1,3 % PKB.

A zatem w horyzoncie trzyletnim nie spełnimy celu, do którego się zobowiązaliśmy. Zresztą, kolejne aktualizacje Programu Konwergencji przesuwają na coraz dalsze lata moment osiągnięcia celu.

Jaki jest trend?

Komisja Europejska i Ecofin nie czynią z tego powodu Polsce wielkich wyrzutów z kilku powodów.

Po pierwsze – bieżący, a więc faktycznie osiągnięty wynik finansów publicznych jest ważniejszy niż wynik strukturalny, który jest wielkością teoretyczną. A tu dzięki dobrej koniunkturze, zanotowaliśmy poprawę.

Po drugie – instytucje unijne patrzą na trend. Polska powinna szybciej osiągać równowagę finansów publicznych i obniżać relację długu do PKB, a zamiast tego nastąpiła stabilizacja deficytu strukturalnego na poziomie 1,8-1,9 % PKB. Komisja Europejska w dokumencie z lutego 2019 roku oceniała, że podobna sytuacja utrzyma się w roku 2019 i 2020.

MTO się oddala

Ale obietnice przedwyborcze kosztować będą w tym roku ok. 20 mld zł, a w roku 2020, według oceny Ludwika Koteckiego, ponad 50 mld zł, czyli ok. 2 % PKB.

Nie będzie to jednorazowe poluzowanie fiskalne, mające stymulować gospodarkę, ale wydatki (lub ubytki dochodów) trwale wpisane w plan budżetu państwa.

To znaczy, że nie tylko przestajemy osiągać średniookresowy cel budżetowy, ale zdecydowanie oddalamy się od niego, nie określając sposobu ponownego znalezienia się na ścieżce, prowadzącej do MTO.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: