Wybory prezydenckie w USA: Joe Biden wygrywa, Trump zapowiada pozwy sądowe

Gospodarka

Joe Biden
Fot. DNCC/PAP Biznes

Były wiceprezydent Joe Biden zapewnił sobie wygraną w wyborach prezydenckich w USA, wygrywając w Pensylwanii. Obecny prezydent Donald Trump oskarżył Bidena o przedwczesne ogłaszanie się zwycięzcą i zapowiedział pozwy sądowe.

Bidenowi zwycięstwa pogratulowało już wielu światowych przywódców – m.in. premierzy Wielkiej Brytanii, Włoch, Kanady, prezydent Francji, kanclerz Niemiec i przewodnicząca Komisji Europejskiej.

„Prezydent wszystkich Amerykanów”

Prezydent-elekt Joe Biden po ogłoszeniu go przez media zwycięzcą wyborów zapewnił, że będzie „prezydentem wszystkich Amerykanów”.

„Ameryko, jestem zaszczycony, że wybrałaś mnie, by przewodzić naszemu wspaniałemu krajowi” – napisał na Twitterze Biden w komunikacie, który jego sztab opisał jako pierwsze jego oświadczenie jako prezydenta-elekta.

Praca przed nami będzie trudna, ale obiecuję: będę prezydentem wszystkich Amerykanów, niezależnie od tego, czy na mnie głosowaliście, czy nie.

Donald Trump: wybory się jeszcze nie skończyły

Urzędujący prezydent Donald Trump podał w swoim oświadczeniu, że „wybory się jeszcze nie skończyły”. Trump dodał, że Biden pośpiesznie „kłamliwie wskazuje, że to on wygrał”. Obecny prezydent zapowiedział, że od poniedziałku jego sztab będzie składał w sądach pozwy dotyczące przebiegu wyborów.

„Wszyscy wiemy, dlaczego Joe Biden spieszy się z tym, by fałszywie uznać się za zwycięzcę i dlaczego zaprzyjaźnione z nim media tak bardzo mu w tym pomagają: oni nie chcą, by prawda została ujawniona” – przekazał Trump w oświadczeniu cytowanym przez agencję Reutera.

Czytaj także: Wybór prezydenta USA ważny nie tylko dla amerykańskiej gospodarki >>>

Trump wielokrotnie w ostatnich dniach formułował zarzuty o „fałszerstwach wyborczych”, nie przedstawiając na to żadnych dowodów.

„Nie ma żadnych dowodów na oszustwa wyborcze”

Naprawdę nie ma żadnych dowodów na oszustwa wyborcze – zapewniła w sobotę w CNN Ellen Weintraub z Federalnej Komisji Wyborczej. Urzędujący prezydent Donald Trump na Twitterze twierdził, że doszło do nieprawidłowości, które mogły zaważyć na wyniku wyborów.

W wyborach w 2020 r. po raz pierwszy w USA umożliwiono wyborcom głosowanie korespondencyjne na ogromną skalę ze względu na zagrożenie związane z pandemią koronawirusa. Demokraci głosowali głównie za pomocą poczty, a wyborcy Republikanów preferowali oddawanie głosu osobiście w lokalach wyborczych, do czego zachęcał ich prezydent Trump. Media podają, że w wyborach oddano ponad 100 mln głosów korespondencyjnych.

Czytaj także: Programy gospodarcze kandydatów na prezydenta USA, czym się różnią?

Frekwencja w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA wyniosła 66,9 proc. – wynika ze wstępnych wyliczeń prof. Michaela McDonalda z Uniwersytetu Florydy. To najwyższy odsetek głosujących od wyborów w 1900 r., kiedy zagłosowało 73,7 proc. uprawnionych. Według szacunków politologa stojącego na czele US Election Project w obecnych wyborach zagłosowało rekordowe 160 002 000 wyborców.

Zwycięstwo Bidena było możliwe dzięki dużemu wsparciu ze strony grup, w tym kobiety, Afroamerykanie, biali wyborcy z dyplomami uniwersyteckimi i mieszkańcy miast.

Rozkład głosów

Trump zapewnił sobie zwycięstwo w Idaho, Utah, Wyoming, Dakocie Północnej i Południowej, Nebrasce (gdzie zdobył 4 z 5 głosów elektorskich), Iowa, Kansas, Missouri, Mississippi, Oklahomie, Teksasie, Arkansas, Luizjanie, Alabamie, Tennessee, Kentucky, Indianie, Ohio, Zachodniej Wirginii, Karolinie Południowej, jeden głos w Maine i na Florydzie. Łącznie składa się to na 214 głosów elektorskich.

Prezydent-elekt Biden wygrał natomiast w stanach: Nevada, Pensylwania, Michigan, Wisconsin, Waszyngton, w Oregonie, Kalifornii, Nowym Meksyku, Kolorado, Minnesocie, Illinois, Wirginii, Marylandzie, Delaware, New Jersey, Nowym Jorku, Connecticut, Rhode Island, Massachusetts, Vermont, New Hampshire i na Hawajach. Wygrał też w Dystrykcie Kolumbii, w jednym z okręgów w Nebrasce, co dało mu dodatkowy głos elektorski, a także zdobył jak na razie trzy z czterech głosów elektorskich w Maine. Łącznie daje to 273 głosy elektorskie.

W ogólnym rozrachunku Biden zdobył dotychczas 74,87 mln głosów (50,6 proc.), zaś Trump – 70,60 mln (47,7 proc.). 

Pierwsza kobieta na stanowisku wiceprezydenta USA

Kiedy były wiceprezydent wejdzie do Białego Domu 20 stycznia, będzie najstarszą osobą, która przejmie urząd, mając 78 lat. Z kolei Kamala Harris zostanie pierwszą kobietą na stanowisku wiceprezydenta USA w historii.

W ciągu trwającej blisko pół wieku kariery politycznej Biden zyskał sobie opinię osoby o umiarkowanych poglądach, energicznej i z poczuciem humoru. Bezskutecznie ubiegał się o Biały Dom w 1988 i 2008 roku.

Analitycy wskazują, że po rozpoczęciu swojej prezydentury Biden stanie przed takimi problemami jak pandemia koronawirusa w USA, z powodu której zmarło ponad 235 tys. osób, największa recesja w USA od Wielkiego Kryzysu, która była pośrednim skutkiem wpływu pandemii Covid-19 i restrykcji podjętych w celu walki z nią.

Innymi istotnymi kwestiami, z którymi Biden będzie się musiał zmierzyć, to głębokie podziały społeczne w USA, rosnące znaczenie Chin na arenie międzynarodowej i zmiany klimatu na świecie.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: