Wybory samorządowe: dziury we włoskim asfalcie

Samorządy

Zdjęcie ilustracyjne: Włochy, Rzym, Koloseum
fot. Fotolia

Nawet cudowny amerykański asfalt, używany za Oceanem do budowy pasów startowych na lotniskach, nie pomógł Ruchowi Pięciu Gwiazd wygrać przedterminowych wyborów w dwóch ważnych rzymskich dzielnicach - pisze z Rzymu Marek Lehnert

We Włoszech sami mieszkańcy nie mogą odwołać władz lokalnych, na przykład w drodze referendum. Jedyną inicjatywą z zewnątrz, jaką można podjąć, ale to już wyłącznie na szczeblu centralnym, czyli przez prezydenta na wniosek prezesa rady ministrów, jest rozwiązanie gminy z powodu podejrzeń o powiązania samorządu z organizacją przestępczą o charakterze mafijnym #WyborySamorządowe #Włochy @PanstwKomWyb

4 czerwca podjęto próbę załatania nim legendarnych już dziur w nawierzchni stołecznych ulic, ale łaty te nie dotrwały do dnia głosowania, które odbyło się dziesiątego. I tak ruch założony przez komika Beppe Grillo, który po zwycięstwie w marcowych wyborach rządzi obecnie całym krajem, nie ocalił swej reputacji w stolicy.

Wystarczy udawać uczciwego by wygrać

Do władzy w Rzymie doszedł on przed równo dwoma laty, wygrywając we wszystkich dzielnicach (z wyjątkiem historycznego centrum), pod mało skomplikowanym hasłem: uczciwość. Nieuczciwy bowiem – zdaniem ruchu, a jak się okazało również wyborców – był poprzedni burmistrz Ignazio Marino. Znany chirurg transplantolog wygrał wybory komunalne w czerwcu 2013 roku jako nieoficjalny kandydat demokratów, rzucając na polityczną szalę swój naukowy dorobek i prestiż: związany był z amerykańskimi uczelniami, na których wykładał i prowadził też działalność zawodową – nie przerwał jej jednak nawet w okresie swego urzędowania i częściej przebywał w Filadelfii, aniżeli nad Tybrem – zakończyło się ono więc przed czasem: w listopadzie 2014, na skutek przewrotu pałacowego, polegającego na tym, że Mariniemu odmówili nagle poparcia radni całej centrolewicy (dokument poświadczający wotum nieufności podpisano w obecności notariusza, co we włoskiej polityce nie miało precedensu), władzę w Wiecznym Mieście objął rządowy komisarz, a pół roku później zawiedzeni rzymianie niemal masowo głosowali na Ruch 5 Gwiazd.

Prawdę mówiąc Marino „poległ” na drobnych oszustwach i nadużyciach, jakimi było posługiwanie się komunalnymi kartami kredytowymi przy okazji prywatnych biesiad w drogich restauracjach oraz wjazd do zamkniętego dla ruchu kołowego ścisłego centrum samochodem, mimo iż nie posiadał specjalnego zezwolenia (była to czerwona panda, dlatego też afera znana była jako „Pandagate”).

Dziury są, jak były

Jego następczynią została nieznana wcześniej ogółowi Virginia Raggi, młoda prawnik, posiadająca niewielkie doświadczenie pracy w jednej z wziętych stołecznych kancelarii adwokackich. Na liście jej obietnic wyborczych była również naprawa słynnych już dziur w nawierzchni rzymskich ulic i placów. Po dwóch latach, jak udokumentowała prasa oraz opozycja, sytuacja niewiele się zmieniła. Przeciwnie, dziur przybyło. Ostatni bilans mówi o ponad 55 tysiącach, a także – i to robi na opinii publicznej o wiele większe wrażenie – o nieustannym wzroście liczby wypadków drogowych z tego właśnie powodu. W ubiegłym roku odnotowano 12.885 wypadków, w których straciło życie 129 osób, a w pierwszym kwartale tego roku wypadków było już blisko dziewięć tysięcy, a śmiertelnych ofiar ponad osiemdziesiąt. Mnożą się żądania odszkodowania, nadsyłane na Kapitol, który jest siedzibą władz Rymu.

Przedterminowe wybory w dwóch dzielnicach Rzymu – III i VIII – także były winą samego Ruchu: władze samorządowe obu tych gmin, złożone z jego przedstawicieli, tak były między sobą skłócone, że konieczne było ich rozwiązanie. Komisarzem obu dzielnic została z urzędu sama pani burmistrz.

Tylko związki z mafią pozwalają na odwołanie samorządowców

We Włoszech sami mieszkańcy nie mogą odwołać władz lokalnych, na przykład w drodze referendum. Jedyną inicjatywą z zewnątrz, jaką można podjąć, ale to już wyłącznie na szczeblu centralnym, czyli przez prezydenta na wniosek prezesa rady ministrów, jest rozwiązanie gminy z powodu podejrzeń o powiązania samorządu z organizacją przestępczą o charakterze mafijnym. W tym roku spotkało to już dwanaście włoskich gmin, a od momentu wejścia w życie odpowiedniej ustawy – w 1991 roku – los taki spotkał już 306. W większości przypadków zjawisko powiązań pomiędzy władzami samorządowymi mafią występuje na południu kraju (Kampania, Kalabria i Sycylia), ale zdarza się również w centrum i na północy.

Udostępnij artykuł: