Wydarzenia. Wspólna waluta: Euro, czyli dylemat Hamleta

BANK 2019/06

Królewskie Łazienki to idealne miejsce do rozważań nad przyszłością naszego kraju. I właśnie tam odbyła się konferencja „Złoty, euro i sprawa polska”, zorganizowana wspólnie przez NBP oraz Centrum im. Adama Smitha, które obchodzi w tym roku swoje 30-lecie.

Fot. stadtratte/stock.adobe.com

Królewskie Łazienki to idealne miejsce do rozważań nad przyszłością naszego kraju. I właśnie tam odbyła się konferencja „Złoty, euro i sprawa polska”, zorganizowana wspólnie przez NBP oraz Centrum im. Adama Smitha, które obchodzi w tym roku swoje 30-lecie.

Według prof. Adama Glapińskiego, prezesa NBP, Polska od 20 lat nie przeżywa poważnej recesji, a jej wzrost gospodarczy jest efektem m.in. dużego przyrostu eksportu oraz świadczenia usług na rzecz krajów UE. Relacja polskiego długu publicznego do PKB jest dwukrotnie mniejsza niż w średnia w Eurolandzie. A najnowsze dane, m.in. Komisji Europejskiej, o stanie naszego państwa to dowód na „prawdziwy cud gospodarczy”. Dlatego nie ma żadnych racjonalnych powodów do zastępowania polskiego złotego przez euro.

– W ten sposób pozbawimy się prowadzenia samodzielnej, autonomicznej polityki fiskalnej oraz płynnego kursu wobec obcych walut – podkreślał prof. Adam Glapiński. Zwrócił też uwagę, że tylko posiadanie narodowej waluty może być skutecznym buforem na wszelkie przyszłe „asymetryczne szoki kryzysowe”. W opinii prezesa NBP wszelkie pomysły wprowadzenia euro bez zmian w naszej konstytucji, a tylko wolą polityczną przyszłego rządu skończy się wyrzuceniem naszego kraju z korytarza walutowego ERM 2. Co gorsze, trzeba zakładać, że w przypadku kolejnego dużego kryzysu w strefie euro polska gospodarka zapłaci za cudze błędy, a na pomoc nie bardzo można będzie liczyć, skoro już teraz obecne sukcesy ekonomiczne Polski budzą zazdrość i obawy przed powiększeniem naszej konkurencyjności wobec krajów starej UE.

Zdaniem szefa NBP, wprowadzenie euro było projektem stricte politycznym, nieuwzględniającym różnic kulturowych oraz poziomu technicznego zaawansowania pomiędzy gospodarkami takich krajów, jak np. Niemcy i Grecja. – Dziś widać, ile za ten projekt zapłaciły Włochy, Hiszpania etc. Pozorne efekty wzrostu gospodarczego w tych krajach odbyły się na kredyt, za pomocą taniego euro, bowiem ujednolicone stopy procentowe strefy nie odzwierciedlały problemów i różnic gospodarek poszczególnych krajów. Dziś już nikt nie ma złudzeń, że euro zmniejsza konkurencyjność Europy wobec Azji i USA – dowodził prezes NBP.

Euro jest bezpośrednią przyczyną stagnacji gospodarczej Eurolandu. Polityka zaciskania pasa wywołała duże bezrobocie, problemy z wypłacalnością wielu państw, co dało szczątkowy wzrost PKB. Dlatego wejście Polski do strefy euro będzie oznaczało ogromne koszty dla naszej gospodarki, ryzyko zwiększenia inflacji, kontrolę stóp procentowych przez instytucje unijne. Jest to bardzo ryzykowne, ponieważ rodzi spore napięcia pomiędzy krajami UE, co rodzi pytania, jak długo utrzyma się sama strefa Eurolandu. Dziś stopy procentowe NBP chronią przed przegrzaniem gospodarki. A problemy np. fińskiej Nokii pokazują, jakim obciążeniem dla niej jest brak samodzielnej polityki stóp procentowych, bez możliwości reagowania na ryzyko upadku narodowego championa. To właśnie płynny kurs złotego do innych walut, w tym euro, cały czas stabilizuje polski system finansowy. Przyjęcie wspólnej waluty ograniczy ten regulujący wstrząsy mechanizm, nie jest też gwarantem napływu zagranicznego kapitału. Jest obciążone większym ryzykiem niż wszelkie atuty związane z zastąpieniem przez tę walutę polskiego złotego.

<...>

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: