Wynagrodzenia mocniej w górę

Komentarze ekspertów

W kwietniu wynagrodzenia w firmach poszły w górę znacznie mocniej niż w poprzednich miesiącach. Rośnie też zatrudnienie, a więc kontynuowane są pozytywne tendencje, dając nadzieję na powrót lepszej koniunktury w gospodarce.

Według danych GUS, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw było w kwietniu wyższe niż przed rokiem o 4,6 proc. i wyniosło 4313,57 zł. To najwyższe tempo wzrostu płac od marca ubiegłego roku. Wówczas wyniosło ono 4,9 proc., ale był to przypadek jednorazowy. Wcześniej, w sposób trwały płace w firmach rosły w tempie znacznie przekraczającym 4 proc. w 2011 r. i w pierwszych miesiącach 2012 r. W najbliższych miesiącach można spodziewać się kontynuacji tendencji wzrostowej, jednak prawdopodobnie nie będzie ona aż tak silna, jak pięć lat temu. Podwyżkom sprzyja zarówno dobra koniunktura w gospodarce, jak i utrzymujący się i coraz bardziej odczuwalny przez przedsiębiorców niedobór pracowników, szczególnie o wysokich kwalifikacjach.

Przeciętne zatrudnienie w firmach było w kwietniu wyższe niż w kwietniu ubiegłego roku o 2,8 proc. I w tym zakresie mamy więc do czynienia z rosnącą dynamiką poprawy sytuacji. W porównaniu do marca przybyło jednak tylko 3 tys. etatów, choć w porównaniu do kwietnia ubiegłego roku było ich więcej o prawie 155 tys.

 

Rośnie popyt na pracę, płace nie chcą przyspieszyć
W marcu zatrudnienie w firmach wyniosło prawie 5 mln 727 tys. osób, a więc w porównaniu do lutego zwiększyło się o niemal 16 tys. To przyrost dwukrotnie większy niż w lutym, gdy przedsiębiorstwa zatrudniły jedynie 8 tys. nowych pracowników. Opublikowane przez GUS dane wskazują na wyraźne ożywienie na rynku pracy. W porównaniu do marca ubiegłego roku nowych etatów było o 2,7 proc. więcej, co w liczbach naturalnych oznacza wzrost o 151 tys. w ciągu dwunastu miesięcy. Analitycy spodziewali się wzrostu o 2,5 proc. Potwierdza się więc teza o ożywieniu koniunktury w firmach, choć prawdopodobnie swój udział ma też w tym przypadku efekt sezonowy.

Nieco mniej niż oczekiwano wzrosło przeciętne wynagrodzenie brutto. Wyniosło ono 4351,5 zł, a więc było wyższe niż w marcu 2015 r. o 3,3 proc. Luty przyniósł zwyżkę o 3,9 proc. Przeliczając na gotówkę, średnia marcowa pensja w firmach była jednak wyższa niż w lutym o 214 zł i o tylko o 137 zł większa niż w marcu biegłego roku. Wbrew oczekiwaniom, firmy nie są gotowe zbytnio szarżować z podwyżkami płac, ale na średnią wpływa też struktura zatrudnienia. Przedsiębiorcy od pewnego czasu narzekają na brak fachowców. Gdyby w tej grupie zatrudnienie rosło, mocniej zwiększyłaby się też prawdopodobnie średnia płaca.

Wciąż utrzymują się więc korzystne tendencje na rynku pracy. W bieżącym roku powinniśmy więc być świadkami dalszego obniżenia się stopy bezrobocia. Być może będzie on tak dobry, jak 2008 r., w którym wczesną jesienią stopa bezrobocia sięgała 8,8-8,9 proc., co jak do tej pory stanowi najniższy poziom w historii publikacji tego typu danych przez GUS od 2000 r.

Roman Przasnyski

Główny Analityk
GERDA BROKER

Udostępnij artykuł: